Mama2c

Mama2c

czwartek, 9 maja 2013

O czym pisać na blogu i kupa za kupą...

Jak widać posiliłam się na ambitny tytuł, ale jestem tak zmęczona, że nic chyba dziś lepszego nie wymyślę :( Zresztą tytuł mówi sam za siebie-czyli jak mamie dwóch córek minął ten piękny dzień.

Lila, chociaż według mnie je ogólnie mało, wypróżnia się za dwoje albo i troje dzieci. Dziś na przykład do godziny 16 zrobiła siedem kup/ stolców jak kto woli... Biegunki nie ma, zaznaczam. Czasami mnie to dobija. Rozumiem, kiedy była noworodkiem tylko na cycu... Wtedy ok, niech sobie robi. Podobno Maluszki tak mają. Nasza Panna oprócz cyca, którego ssie, tak jak wczoraj pisałam- czyli byle jak, dostaje kaszę i zupkę. Nie żebym Jej zazdrościła przemiany materii... Po prostu jak zmieniam pieluchę przed zupką i już zaraz chwilę po zupce też muszę, to mi zwyczajnie ręce opadają-dosłownie.

A teraz słów parę o moich dywagacjach. I bynajmniej nie uskuteczniałam ich patrząc na kupy mojej Córki. Podczas dzisiejszego spaceru tak sobie pchałam ten wózek ze śpiącą (w końcu!!!) Lilką i myślałam... O czym? Ano o tym, że nie mam czasu. Nowość co? Która mama go ma :) Ale to już ogólne stwierdzenie. A moje przemyślenia dotyczyły czasu, którego brakuje mi na prowadzenie bloga tak jak chciałam, tak jak zakładałam na początku... Plany miałam ambitne, a jakże. Oczywiście, głównie o naszej codzienności miało być, bo przecież pamięć ulotna jest, i tak na przykład za jakiś czas nie będę pamiętała chociażby Elizy tekstu o burmistrzu z wizytą :) Jednak przez te siedem lat życia Elizy i naszego wspólnego w trójkę, a od pół roku i w czwórkę, tyle się wydarzyło, że planowałam sobie przedstawić pewne kwestie w szerszym kontekście... Tyle tematów chodzi mi po głowie... Chociażby takie jak: "Czy każda kobieta musi karmić piersią?", "Nasze życie z niejadkiem", "Uwaga! Zły lekarz.", "Czy każdy Facet chce mieć syna?", "A przed snem czytamy...", "Nasze wielkie górskie wakacje.". To tylko kilka, a tematów do podjęcia mam mnóstwo :) Marzy mi się wpis o tym jak różne były moje dwie ciąże, jak różne są moje dwie Córki (tak, tak-nawet po pierwszym pół roku  życia Liki już widać różnice między nimi), jak życie weryfikowało po kolei moje ciążowe postanowienia odnośnie postępowania z dzieckiem, o tym jak Eliza debiutowała jako przedszkolak, a potem zerówkowicz, o cudach na kiju, które dzieją się w szkole, do której chodzi Eliza... Chciałabym również "machnąć" wpis o Was, czyli o tym co mi dało blogowanie, o  blogach które czytam i polecam... Nie wspomnę już o tym, że chciałam pokazać tu na blogu co gotujemy i pieczemy... Zrobiłam nawet ostatnio zdjęcie sernika na zimno z malinami, który udało mi się zrobić. A przepis... Przepis do dziś nieopublikowany...

Jak widzicie pomysłów i tematów mam mnóstwo. Są tylko dwa "ale". Pierwsze to już wyżej wspomniany brak czasu, a drugie, automatycznie wiążące się z pierwszym- to, że nie umiem pisać krótko :) To już pewnie zauważyłyście. I pomyśleć, że moje polonistki uwielbiały czytać moje wypracowania... Hmm, One chyba nie miały dzieci i nie były zmęczone, skoro udawało Im się przebrnąć przez moje rozprawki na pięć stron :)

Łudzę się, że moje plany uda mi się zrealizować... i to w najbliższym czasie. Najwyżej zarwę parę nocek :) Wystarczy mi przy laptopie aromatyczna kawka i jestem w swoim żywiole :)

7 komentarzy:

  1. Haha ja tez bardzo lubię Cię czytać, ale szczerze Martuś powiem, ze jak też jestem taka padnięta i widzę Twoją litanię to zadaję sobie pytanie: " czy podołam?" :) Więc jak będzie jakaś cisza z mojej strony to się nie złość :)

    Bardzo podoba mi się temat porównywania Elizki i Lilki :) Co do karmienia piersią... może polece stereotypem.. ja uważam, że nie tyle, że musi... ale trzeba zastanowić się dlaczego nie chce. Nie wiem czy wymówka dotycząca kwestii estetycznych czyli: "będę miała obwisłe cycki" przemówią do mnie. ja o karmienie piersią walczyłam przez naszych cudownych lekarzy i uważam, że powstaje wspaniała więź między mamą i maluszkiem (choć jestem raczkująca w tym temacie). Współczuję facetom, że nie mogą tego poczuć.

    A co do kupek... to mój robi raz na tydzień... ostatnio troszkę się rozpuścił, bo robi raz na 2-3 dni i znowu dłuższa przerwa. Więc z tym mam lżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj lżej lżej, u nas to na bogato z tymi kupami :)

      Usuń
    2. Wspominalam Cie w myslach kiedy Kubus nastepnego dnia zrobil dwie kupki haha

      Usuń
  2. Ja też krótko nie potrafię pisać i zazdroszczę tym, co w kilku zdaniach potrafią tyle treści zawrzeć, że już nic nie potrzeba :)
    Moje blogowe plany wyglądały podobnie.
    Ale i tak dobrze, że w ogóle znajdujemy czas, żeby cokolwiek zapisać ku pamięci ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No prosze, a ja wkurzalam sie, ze Niko za czesto fajda. :) Bo on, po okresie noworodkowym, kiedy kupa byla obowiazkowo po kazdym posilku i miedzy karmieniami czesto tez, to teraz zalatwia grubsza potrzebe 2-3 dziennie. Ale Bi w tym wieku wyprozniala sie raz na 2-3 dni! Teraz widze, ze w porownaniu z Lila to i tak mam dobrze! :)
    Ja tam lubie czytac dlugie posty, wiec nie narzekam. ;) Sama zreszta jestem gadula. Zazdroszcze czasem niektorym blogowiczkom, ze potrafia zmiescic to co chca przekazac, w krotkiej i trafnej puencie, ja tak nie umiem...
    A co do ciaz, to zanim zostalam matka naczytalam sie jak to kazda ciaza jest inna i takie tam. A moje, mimo, ze jedna byla z chlopcem a druga z dziewczynka, byly identyczne! Tylko moje nastwienie bylo inne. Z Bi panikowalam cala ciaze, ze cos sie moze malenstwu stac, a z Nikiem - pelen luz. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Marta poczekamy cierpliwie na te Twoje wpisy nie martw się:) a co do kupy jako mama trójeczki przepowiadam ząbki u mnie częstsze wypróżniania zawsze oznaczało ząbki oprócz tego taka kupa ma tak jakby kwaśniejszy zapach(lub jak u Jagody jeszcze brzydziej pachnie niż normalnie) zwróć uwagę czy i u Lili tak jest i wpatruj spuchniętych dziąsełek, a później ząbków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasia :) A ząbki? Spodziewamy się ich, spodziewamy... ale na razie dziąsełka bez zmian.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!