Mama2c

Mama2c

niedziela, 12 maja 2013

ZBUNTOWANA

Nie ja. Moja Córka. Młodsza.
Od wczoraj totalny bojkot cyca, poza nocnym i rannym karmieniem. Dziś częściowo zbojkotowała też zupę. Wygląda na szczęśliwe, zdrowe dziecko...
W przeciwieństwie do mnie. Bo gdyby nie melisa i obecność Marcina, to chyba już bym zeszła od natłoku myśli pt."O co Jej chodzi?", "Czy wszystko jest w porządku?"...
Najpierw panika-jak to odstawia mnie? Przecież nie tak miało być. Smutno. Przykro. Źle i w ogóle do dupy, jeśli mam napisać dokładnie co czułam.
A za chwilę spokój. Nie. Może to jeszcze nie spokój. Za dobrze by było. To raczej świadomość, że muszę się z tym pogodzić. Że to Ona rządzi w tej kwestii.
Nie wiem jak będzie dalej. Dzisiaj jest Marcin. Jest łatwiej. Jutro sama będę musiała stawiać się do pionu.
Wbijałam sobie od wczoraj do głowy, że będzie co ma być. Że czy mi się podoba, czy nie- nie mam na wszystko wpływu. I muszę to zaakceptować. Czy się nie buntuje? Oczywiście, że tak! Szlag mnie trafia. Lubię kiedy wszystko idzie zgodnie z planem. Z moim planem. I teraz powinnam parsknąć takim histerycznym śmiechem, jaki można sobie tylko wyobrazić. Plan i dzieci? Przecież to się wyklucza samo przez się!!! Już zapomniałam o tym? Przecież od prawie 7lat jestem mamą i czy cokolwiek idzie od tamtej pory zgodnie z planem?! Niewiele rzeczy. Więc dlaczego z Lilką miałoby być inaczej... 
Jedyne co mogę zrobić to zdać się na Córkę.
Będzie co ma być, tak jak zawsze, jak ze wszystkim... Amen.

10 komentarzy:

  1. Ehh.. gdybysmy tylko wiedziały co się dzieje, ze Nam tak marudzą... Kubuś już co kilka dni też tak marudzi, ze hej... a może ja jeszcze nie jestem świadoma, ze może bardziej? Już czasem mówię do niego, żeby mi powiedział o co kaman... a On patrzy i nic ;) Głowa do góry. Damy radę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, gdyby dzieci od noworodka umiały nam powiedzieć o co chodzi to macierzyństwo byłoby o niebo łatwiejsze :) Niestety, nie ma tak dobrze! I myśl matko o co chodzi...

      Usuń
  2. Po prostu!Trafił Ci się niejadek. Ale nie martw się! to podobno mija!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co Noelko, niejadek może nie. Ona po prostu ma swój charakterek i swoje fazy :)

      Usuń
  3. A może to i lepiej jak się sama odstawi, niż potem marzyć o odstawieniu? A tu żadnym sposobem się nie da i dziecko przy widowni złożonej z obcych osób, leci do Ciebie i grzebie Ci w staniku w poszukiwaniu, ukochanego od 4 lat cycusia ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. He he-4lata? Ktoś tyle karmi? :) Masakra jakaś :) Tak do roczku planowałam chociaż pokarmić, no ale... Siła wyższa, choć Lila ode mnie jeszcze duuuużo niższa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj karmią karmią, nawet dłużej. Popieram karmienie piersią, ale chyba nawet w tym powinien być jakiś umiar ;)

      Usuń
    2. Zdecydowanie tak...Dla zdrowia psychicznego mamy i dziecka!

      Usuń
  5. Dokładnie rozumiem co czujesz, gdy Filip z dnia na dzień odrzucił cecka też czułam się taka odrzucona i było mi tak smutno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Kasia przepłakałam dwa dni, a Ona zrezygnowała tylko z cyca w dzień, bo rano, wieczorem i w nocy nadal ssie. Aż boję się pomyśleć co będzie jak zrezygnuje w ogóle... Ach... No nic, muszę chyba już teraz myśleć o tym, że to normalna kolej rzeczy.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!