Mama2c

Mama2c

czwartek, 6 czerwca 2013

Niemowlę gryzie pierś

I pomyśleć, że tak niedawno pisałam u Marty z Revi-Art! (polecam Wam Jej blog "Zachowaj Chwile"), że w przeciwieństwie do Jej Kubusia, moja Lila nie używa swoich dwóch dolnych jedynek przeciwko mnie... 7lat bycia matką i nic się nie nauczyłam przez ten czas, no nic. Bo przecież dzieci się nie chwali :) Czy są duże, czy są małe. Wystarczy takiego ananaska pochwalić do innej Mamy, i co? I wiadomo, że zaraz odstawi taki numer, że ho ho. Jak było z Elizą? Ledwo dumnie pochwaliłam się, że z takim dużym dzieckiem, to już dogadać się można i wszystko idzie fajnie, żebym za jakieś góra dwa tygodnie, musiała sprostowanie w tej kwestii pisać. Bo cofam wszystko co napisałam. U nas mega bunt na pokładzie, nic nie idzie fajnie, nic nie idzie dobrze, a dogadać się nie można w żaden sposób...
Wracając do Lilki.
Karmię Ją dziś rano, a raczej próbuje karmić, bo odkąd ma te swoje dwie jedyneczki, to już chyba strasznie dorosła się czuję, i hańbić się piciem mleka z rana nie zamierza... Więc memla tego cyca nie pijąc prawie nic, a ja w nadziei, że może załapie, cierpliwie go Jej podaję. I faktycznie, w pewnym momencie chyba się zapomniała, i załapała na chwilę. Tak się przyssała, że Ją zalało i się zakrztusiła. Oczywiście cyca puściła, odkaszlnęła swoje, nawet kichnęła sobie... A potem obróciła się w stronę piersi, złapała sutek i ... ugryzła mnie. Po czym puściła, z miną taką, jakby chciała powiedzieć: "Masz za swoje głupi cycku." Tak, zemsta jest słodka. Kobiety wiedzą o tym najlepiej, nawet jeśli mają tylko 7miesięcy... I chociaż wiem, że Lila mimo iż kojarzy, że mama równa się pierś, to z cała pewnością nie kojarzy, że jak ugryzie pierś, to siłą rzeczy zaboli też mamę, nie tylko głupiego cyca. Geniusz z Niej na pewno kiedyś będzie, ale znajomości związku przyczynowo-skutkowego w Jej wieku, nie ma co się spodziewać. W każdym razie przez ten krótki ułamek sekundy, kiedy mnie dziabnęła i przeszył mnie ból nie do opisania, miałam dziką ochotę zrobić to samo... Za chwilę jednak pomyślałam, a raczej przywołałam się do porządku: "Matka, opanuj się." Mam nadzieję, że Lilka gryzienie sobie daruje, bo kolejny raz mogę się nie opanować :)
I nie wiedzieć czemu, ale kiedy zobaczyłam tą Jej minkę, kiedy odwracała się w stronę piersi, z takim niby niewinnym uśmieszkiem i błyskiem w oczach, przypomniały mi się słowa mojej koleżanki. Spotkałyśmy się w tamtym roku we wrześniu. Byłam wtedy w 7miesiącu ciąży, oczywiście standardowe pytania, jakie zadaje się każdej ciężarnej, paść musiały: "Chłopiec czy dziewczynka?", "Na kiedy masz termin?" Więc zahartowana w boju, najpierw przy ciąży z Elizą i potem przez 7miesięcy ciąży z Lilą, odpowiadam cierpliwie (ja i cierpliwie? nie wierzę, że to napisałam), że dziewczynka i że termin mamy na 5listopada. Na co koleżanka zaczyna się śmiać i mówi: "O, to będziesz miała mała skorpnionicę w domu, już ci współczuję." Hmm, co autor mógł mieć na myśli :)

12 komentarzy:

  1. Bo skorpiony stereotypowo podobno wredne są. A ja tam chwalę ile wlezie, póki jest za co to będę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo dzieci trzeba chwalić, ile się da. A mój tekst był bardziej żartem niż serio. My też chwalimy, bo to jedyny taki okres, kiedy dzieciaki tyle pochwał dostaną, potem może już być z tym różnie.

      Usuń
  2. Hehe, mój synek jeszcze nawet jednego zębola nie ma, a już gryzie. Aż się boję, co będzie potem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, na logikę-potem będzie jeszcze bardziej bolało :(

      Usuń
  3. No ja nie wiem skad ta nagonka na skorpiony! Ja i moja siostra jestesmy z poczatku listopada i fajne z nas babki! ;)
    A z tym gryzieniem nie strasz! Bi na szczescie wyrosly zeby dosc pozno i nawet jak juz miala te swoje perelki, to czasem tylko lekko z nudow przygryzala piers. Ale boje sie co bedzie z Nikiem, bo on juz teraz na cyca reaguje dosc alergicznie. Narazie ogranicza sie do odginania i wrzaskow, ale co bedzie jak wyrosnie mu "bron"???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo skorpiony to w porządku ludzie, nie wiem skąd te dziwne skojarzenia.
      Mnie już właśnie po wrzaskach, wykręcaniach się itd, chyba nic nie zdziwi...

      Usuń
  4. Właśnie dlatego, karmiąc Jagodę i Filipa dziękowałam Bogu, za ich bezzębność. U nas cała trójka pierwszego zęba miała w 12 miesiącu. Jagoda chyba w 11, ale dokładnie nie pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to późno chyba, ale może to i lepiej. U nas obydwie w tym samym czasie, czyli po skończeniu 7miesięcy.

      Usuń
  5. znam ten ból gryzakowy... oj znam... i nie zazdraszczam
    a co do skorpionów to się nie zgadzam, że są wredne - moja chrzestna jest do rany przyłóż :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie to jednorazowy incydent :) Ja też uważam, że skorpiony to w porządku ludzie!

      Usuń
  6. Mała gryzońka a w dodatku skorpion! No no no :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcesz powiedzieć, że będzie się działo? Oj będzie, będzie :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!