Mama2c

Mama2c

wtorek, 18 czerwca 2013

Pobudka!

Wstawać, szkoda czasu! Gdyby nasza Lilka umiała już mówić, pewnie takim motywującym hasłem by nas dziś przywitała...
Po drugim nocnym karmieniu ustawiłam budzik na 6.40. Jednak Lila, jako troskliwa młodsza Siostra, w obawie, żeby Eliza przypadkiem do szkoły się nie spóźniła, zarządziła pobudkę o 5.20.
Uroczo. To dzień już, czy jeszcze noc?
Tak na serio, to myślę, że powodem wcześniejszej pobudki Małej była kupa. Już od jakiegoś czasu zamiast budzić się rano z kupą, woli robić ją świadomie, w pełnym skupieniu oczywiście.
I tak oto, oprócz Lilki musieliśmy wstać i my-rodzice. Ja, o dziwo, czułam się bardziej wyspana, niż niejednokrotnie o tej magicznej 6.40... I to bez grama kofeiny, amfetaminy, guarany, żeń-szenia i innych cudów. I nie będę tu czarować, że to uśmiech mojego Dziecka zdziałał takie cuda-Lila jak robi kupę to się nie uśmiech! Za to mąż? Nieprzytomny. Jedyne na co Go było stać, to stwierdzenie: "Przyjemnie było wczoraj wieczorem" (zupełnie nie wiem o co Mu chodzi :)) i udawał, że dalej śpi.
I tym sposobem, dzięki Córci, o 6.14 miałam już umytą podłogę w kuchni, w łazience prały się ręczniki,a na patelni smażyły się żeberka. Dzięki Mamie Małej Mi zjemy w końcu coś innego niż kurczak, czy mielone :)
Jeśli narzekałam, że mam mało czasu, że dobra jest za krótka, to proszę bardzo-czas się znajdzie na wszystko. Wystarczy tylko wstawać o jakiś nieludzkich porach. I to jest kolejna różnica między naszymi Córkami, Eliza nigdy, ale nigdy nie budziła się przed 8... Złote Dziecko :)
Miłego dnia!

25 komentarzy:

  1. Ja dziś też wyspana, Marysia wstała pzed 8:) chyba przez deszcz choć ona rzadko wstaje przed 7 więc nie narzekam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym wstała przed 8, to chyba byłabym w raju :) Nawet jeśli podałby tam deszcz!

      Usuń
  2. Kto rano wstaje... i tak dalej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Noelko, jakoś o 5-tej rano mnie to nie przekonuje :) Ale masz rację!

      Usuń
  3. środek nocy taka godzina :P Olaf rzadko wstaje przed 8 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, to na pewno jeszcze nie dzień :)

      Usuń
  4. A Mi, jak Elizka do 9 daje mi pospać <3 W dodatku w nocy pieluchę wyłącznie zasikuje, więc takich pobudek nie mamy. Cieszę się, że byłam motywatorem ;) Kurcze, teraz będę musiała częściej wstawiać, żeby sprostać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstawiaj, wstawiaj-koniecznie! A Mi wie, że Mama musi pospać!

      Usuń
  5. Haha ja mialam kiedys takie pobudki teraz 6 to jest taka godzina zero u nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 6 rano to też jeszcze nieludzka godzina :)

      Usuń
  6. ależ Lila dba o Wasze zdrowie, wiedziała, że potrzebujesz godzinę więcej na gotowanie :D a co jeśli zostawisz ją w łóżeczku samą, próbowałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lila od 4rano codziennie śpi z nami, a do kołyski jeszcze Jej nie odkładałam po takiej pobudce. Chyba jednak zacznę :)

      Usuń
  7. Oh, jak my to dobrze znamy! U nas pobudki o 5 zdarzają się ze 2 razy w tygodniu ;) a czasem i o 3 zachce się jeszcze Synowi siusiu, raj! Sama nie wiem, jak później funkcjonuję 8-10 godzin w pracy, z dziećmi, na pełnych obrotach. Syno się wychrapie w południe 3-4 godziny i zadowolony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci są jednak okrutne :) Nasza Mała spała wczoraj 3razy, więc zadowolona... A my padliśmy wieczorem jak kawki!

      Usuń
  8. To prawda co piszesz. Chłopaki zawsze budzili nas skoro świt i jak z pewnością wiesz na wszystko miałam czas. Jagoda od jakiegoś czasu śpi do 9-10 i dzień mam o tyle krótszy, że ledwo się obrócę i już muszę po chłopaków do przedszkola pedałować... Ja zdecydowanie wolę te poranne pobudki niż to leniuchowanie i brak czasu na cokolwiek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, tylko muszę się przyzwyczaić do tych pobudek :)

      Usuń
  9. Bi codziennie zrywa sie przed 6. W tygodniu mi to az tak nie wadzi bo wstaje do pracy o 5:15. Ale w weekend marze, zeby pospac chociaz do tej 7...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, przydałoby się programować Dzieci na tryb weekendowy/wakacyjny :)

      Usuń
  10. Poranne wstawanie ma same plusy:) Najlepiej wstać grubo przed dziećmi, spokojnie można wszystko ogarnąć i siebie, ale mi się to nie zdarza niestety;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak by było najlepiej :)

      Usuń
    2. Powiem Wam, że przy starszym dziecku to jest wykonalne :) Ale przy maluchu-absolutnie :) Za bardzo jest się zmęczonym... No i jeszcze jak Dziecko wstaje po 5-tej to jak tu wstać wcześniej? Po 4-tej? :) Zgroza :)

      Usuń
  11. Mój Emil nas (a właściwie męża bo to on w nocy wstaje) ostatnio rozpieszcza i nie budzi się na nocne ciumkanie mleka :) z budzeniem różnie...w sobotę tuż po 5! Rewelacja :D wczoraj tuż przed 7 a dziś po 6. Wszystko zwalam na : 1. skok rozwojowy, 2. zęby 3. temperatura w mieszkaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kocham te wczesne weekendowe pobudki :)

      Usuń
  12. Moja Nadula śpi ostatnio do 9 :) ,ale ja wstaje o 5 rano aby po pracować,za nim wstanie Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie po 6 to jest norma..... a jak mam na rano na pierwszą zmianę do roboty to muszę wstawać o 4. więc wstajac o 6 to się cieszę że mogę sie zajebiście wyspać;P nie cierpię wstawać o 4;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!