Mama2c

Mama2c

piątek, 12 lipca 2013

...

Nie wiem dlaczego, czy tak po prostu, czy to jakaś siła wyższa odrywa mnie od tego postu o urlopie, ale dziś znowu na inny temat...
Rano miałam jeszcze nadzieję, że już dziś napiszę jak dotarliśmy na miejsce i co w owym miejscu porabialiśmy. Potem nadeszły wieści od Anetki, nie takie, jakich Jej życzyłam, i podłamałam się na tyle, że odechciało mi się pisać dziś o wakacjach.
Na koniec jeszcze nasza Starsza Córcia dołożyła swoje. Z Babcią wyjeżdżali wieczorem, po Jej pracy. Eliza spędziła więc jeszcze dzień na dworze, z koleżanką. Odkąd jednak wróciła do domu, była po prostu niemożliwa. Ten Jej ton zniecierpliwiono-roszczeniowy, sposób odzywania się do nas... Nie lubię Jej takiej, i tępimy te zapędy u Niej, oj bardzo tępimy. Jednak do sukcesu wciąż daleko, co pokazał dzisiejszy wieczór. I wkurzona jestem i na Nią i na siebie, bo nie tak miało być przed Jej wyjazdem... Nie tak.
Nastrój mam już po całości do dupy...

Anetko, Ty pewnie też.
Trzymaj się. Wszystko jeszcze przed Wami.
Na pewno.


12 komentarzy:

  1. A po nocy przychodzi dzień, a po burzy słońce... Poprawy nastroju i dużo słońca Wam życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, zawsze tak jest, ze jak czlowiek sobie cos zaplanuje i chce zeby bylo milo i serdecznie, to dostaje zimny prysznic prosto na glowe...
    Jestem pewna, ze Eliza fajnie spedzi czas, bedziecie obie mialy okazje zatesknic za soba i powitanie bedzie tak cieple jak mialo byc pozegnanie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak będzie, już bym Ją wyściskała najchętniej :) A co do planowania, to u mnie klasyka, muszę się po prostu oduczyć planować :(

      Usuń
  3. „Człowiek planuje, Bóg z tego żartuje"- Harlan Coben.

    Oj często tak jest, gdy coś się zaplanuje.. Życzę, żeby okres buntu córci szybko minął.. Eliza jeszcze za Wami, zatęskni i po powrocie bd aniołem! :))

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Oby minął, bo czasami jest naprawdę ciężko :(

      Usuń
  4. myslalam ze tylko ja mam corke co ma takie zapedy i to juz w wieku 2 lat, dzieki ze nie jestem sama... tyci podnosi na duchu :) nie lam sie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas nie było buntu dwulatka, nie było problemów w przedszkolu, ale odkąd Elizka poszła do szkoły, to jest jakiś armagedon po prostu. Radzę popracować już teraz nad Córcią :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Tego nigdy za wiele, więc dziękuję :)

      Usuń
  6. Martuś Ty to jednak kochana jesteś. Dziękuję .
    Tak , nastrój mam podły . Jeszcze pewnie ze dwa , trzy dni takie będą. Potem nowa walka doda sił.

    Mam nadzieję, że kontakt z Elizą już lepszy. Oj będziesz tęsknić za swoją ślicznotką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ta walka warta jest świeczki! I wiem, że zbierzesz się w sobie, ale trzeba też sobie pozwolić na żal, złość, wściekłość... Myślę o Was cieplutko. Buziaki

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!