Mama2c

Mama2c

środa, 24 lipca 2013

Mamo, a kupisz mi...

Nie, nie moje Drogie- to nie będzie post w stylu: "Jak przetrwać z dzieckiem wymuszaczem?", albo "Jak pojechać z dzieckiem na wakacje i nie zbankrutować?"... Chociaż o tym, co moje Dziecko chętnie nad morzem kupowało, na pewno niedługo Wam napiszę.

Sytuacja miała miejsce jeszcze podczas roku szkolnego, więc ku pamięci trzeba ją tu koniecznie opisać.
Przychodzi Elizka ze szkoły i radośnie mnie pyta:
-Mamo kupisz mi stanik?
W głowie krzyczy mi jedno pytanie "Coooooooooooo?", bo przecież Córcię moją na zdjęciach widujecie, i co jak co, ale stanika na pewno jeszcze nie potrzebuje. Biorę głęboki oddech i pytam:
-Słucham?
Nie, nie dlatego, że nie dosłyszałam, albo miałam nadzieję, że się przesłyszałam. Dziecko jak coś chce, to potrafi głośno i wyraźnie przemówić. Po prostu chciałam zyskać dodatkowe minuty, na sklecenie w głowie jakiejś wymówki, która nie będzie najprostszą (ale i najbardziej zgodną z prawdą) i brzmi mniej więcej tak: "Stanik? Przecież jesteś płaska jak deska!"
-No stanik, wiesz, taki jak ty nosisz.
I tu mnie olśniło. Muszę Ją naprowadzić na właściwe tory i niech sama sobie odpowie :)
-Elizko, a uważasz, że już potrzebujesz stanik?
Bingo. Po mamusi jest realistką i umie ocenić swoje słabe i mocne strony.
-No nie wiem, ale dziewczyny w klasie już noszą. 
I tutaj następuje pogadanka mamy, czyli moja, o tym, że dziewczynki w różnym tempie się rozwijają, jedne szybciej, drugie wolniej... Oczywiście nic nie działa lepiej niż przykład ze szkolnego życia mamy, opowiadam więc, kiedy ja założyłam mój pierwszy stanik (IVklasa podstawówki, i też wydaje mi się dzisiaj, że jednak przedwcześnie męczyłam mamę o niego :)) i jest dobrze, sytuacja opanowana. Ustalamy jeszcze, że gdy tylko stanik będzie potrzebny, to od razu wybieramy się na babskie zakupy.

A w temacie piersiowo-biustowym, to śmiać mi się chce niezmiennie, kiedy Eliza wytyka Lilce, że ta ma większe piersi od Niej :D Kiedy Lilcia była noworodkiem, to wiadomo, moje hormony robiły swoje i rzeczywiście, nawet jak na noworodka piersi miała imponujące, co oczywiście nie uchodziło uwadze Elizki... A potem w miarę obrastania w tłuszczyk-wiadomo... I Elizka przeżyć tego nie może. Ostatnio zapytała mnie nawet, czy Lila będzie miała większe piersi od Niej... Oj coś czuję, że będzie "wesoło" jak Lila podrośnie...

42 komentarze:

  1. Nie wpadłam, że o stanikach będzie :) A porównywanie z siostrą - będzie się działo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tego się niestety boję, wolałabym jednak uniknąć siostrzanej rywalizacji, a już na pewno o rozmiar biustu :)

      Usuń
  2. hehe Twoje córki jak zwykle mnie rozbrajają totalnie :) moja mama długo nie mogła zauważyć że już by mi się przydał stanik a sama byłam zbyt nieśmiała żeby powiedzieć - robili to za mnie inny (babcia i ciotka).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja na kupno się zgodziła, ale potem wpadła na "cudowny" pomysł, żeby pokazać ten mój pierwszy stanik swojej najlepszej koleżance... na mnie!!! Do dziś mam Jej to za złe, rodzice czasami są tacy bezmyślni, że aż słów brakuje.

      Usuń
  3. Mnie ten temat ominie! Mam synka... Ale 3 latek też ma niezłe pomysły..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wierzę, wierzę :) Dzieci w tym wieku są bardzo kreatywne :)

      Usuń
  4. Rozbrajająca jest :) To już ten wiek? Pamiętam jak z kuzynką porównywałyśmy swoje piersi i jak bardzo nie podobał mi się fakt, że moje są znacznie mniejsze :( Pierwszy stanik też pamiętam, ale nie wiem ile miałam wtedy lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że te tęższe koleżanki noszą coś na kształt staników sportowych...
      Ja z kuzynką nie, ale z koleżanką to i owszem :)

      Usuń
  5. Loooo, widze juz ta siostrzana zawisc! ;) Mialam szczescie, ze obie z siostra biustem nie grzeszylysmy, wiec nie bylo czego sobie zazdroscic. :)
    Serio? Dostalas stanik w IV klasie??? Mnie dopiero w VII uroslo cos na ksztalt cycek! ;)
    Moze to i dobrze, ze mam dziewczynke i chlopca? Przynajmniej nie bedzie rywalizacji. Narazie Bi tylko bardzo powaznie oznajmia, ze ona ma "sisie", a Nik nie. I rownie powaznie dopytuje sie czy mama, tata i pies (!) tez maja "sisie". Pies jest suczka, wiec wlasciwie ma, ale lekcji anatomii zwierzat nie zamierzam jej wprowadzac! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poza okresami karmienia też cycem nie grzeszę :) A w tej IVkl to tak teraz myślę, nie było go pewnie na co nakładać :)

      Usuń
    2. A z parką to przynajmniej masz urozmaicenie :) no i rywalizacji o cycki na pewno nie będzie!

      Usuń
    3. Ani o cycki ani o ciuszki :P

      Usuń
  6. Fantastyczne tematy Martuś hahahahahahahahaha
    Uśmiałam się po pachy hahahahaha
    Ja z natury jestem taka, że na twarzy mam wszystko wymalowane... jak coś mi nie smakuje, jak coś mnie rozśmieszy (nawet w nieodpowiednim momencie ;/), jak coś mnie zasmuci, wkurzy itd... Parsknęłabym śmiechem jak nic.. ale na szczęście póki co nie czekają mnie pogaduchy o piersiach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha :D
    Moja Najstarsza jeszcze nie chodzi do szkoły, ale jak widać dziewczynki od małego mają w główkach strojenie się i chcą być kobietami:) Chodzenie w moich butach na obcasach to tylko jeden z punktów programu. Ostatnio ulubioną bluzką stała się wiązana sznureczkami na szyi, zakrywająca tylko klatkę piersiową. Nazywa ją "biustonoszem" i najchętniej nosiłaby ją na okrągło:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Eliza! Ty się strzeż, bo ja też swego czasu chciałam mieć duży biust.Teraz już nie chcę... :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ja pamiętam, że mój pierwszy stanik trzeba było kupić, kiedy koszulka zaczęła mnie tak ocierać, że aż bolało. A piersi zawsze miałam pokaźne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, widzę, że każda z nas pamięta ten swój pierwszy stanik :)

      Usuń
  10. Jak tak przeczytałam o tych dodatkowych minutach na sklecenie wymówki to przypomniała mi się jedna moja historia z lat młodości . Wprawdzie nie o stanikach , ale.. . Mieszkałam już w Krakowie (studia) i przyjechałam w któryś weekend do rodzinnego miasta. I spotkałam dawno nie widzianego kolegę. Gadka -szmatka , po czym kolega opowiada o zbliżającym się sylwestrze , gdzie on będzie, kto na nim będzie itd. Po czym pada pytanie "to co przyjdziesz ?" I tu gonitwa myśli , potrzebny czas na wymówkę. I z moich ust "a kiedy robicie ?" ( że niby wtedy to mi nie pasuje ) . Także muszę przyznać , ze Ty swój czas na wymówkę spożytkowałaś owocnie.
    A swoją drogę to lada dzień zostaniesz Mamą jednego Dziecka. I jednej Kobietki :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jezu Anetka, mało się nie posikałam :))))) No tak, kto powiedział, że każdy Sylwestra robi 31grudnia! W końcu chyba w Lejdis był też robiony w sierpniu :)
    Trafnie to ujęłaś, już chyba od dawna mam małe dziecko i Starą Maleńką Kobietkę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ech... Ja to nawet nie pamiętam, kiedy zaczęłam nosić stanik, ale chyba mi się nie spieszyło do tego hehe

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam. moja córka ma 13 lat i jest za młoda na stanik. 13 latka w staniku?- za wcześnie. W pokoju mojej córki w szufladzie znalazłam stanik, mówię jej, że to za wcześnie, a ona jak wrzasnęła odp***dol się, ja do niej '' jak ty się do mnie odzywasz ". Ona " nie będziesz się moim stanikiem interesowała, tylko ja jedna z dziewczyn nie mam stanika , a one mają damskie z fiszbinami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to niedobrze . Lepiej nie interesuj się własną córką . To jej sprawa jaki nosi stanik . 13 latka nosi damski i z fiszbinami stanik i to jej sprawa.

      Usuń
    2. Hmm, mnie się wydaje, że to jednak wszystko zależy od tego w jakim tempie dziewczynka dojrzewa- są 13latki kompletnie bez piersi, a i takie, które naprawdę MUSZĄ już nosić stanik. Moja Eliza ma koleżankę, która ma 11lat i już rosną Jej dość mocno piersi, chodzi bez stanika ani nawet bez sportowego topu, i dzieciaki, głównie chłopcy śmieją się z Niej... Może Twojej Córci głupio przed koleżankami, że Ona jedna jeszcze nie miała stanika? Dlatego kupiła go sama? Pozdrawiam

      Usuń
  14. Dziękuję za odpowiedź , ale nie pozwolę 13 latce włożyć damskiego stanika z fiszbinami. Wczoraj poszłam z nią do sklepu z bielizną młodzieżową , to powiedziała to moja sprawa i nie kupiłam tego stanika. Może za bardzo się nią interesuję, może powinnam się tymi sprawami interesować. Chyba jak chce to niech wkłada ten damski stanik z fiszbinami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, mi jest czasami ciężko zrozumieć moją 9latkę, a co dopiero 13latkę, która pewnie wchodzi już w okres dojrzewania... Nie chce się absolutnie mądrzyć, bo nie czuję się żadnym autorytetem w wychowaniu dzieci i w znajomości Ich toku myślenia, ale może skoro zakazy nic nie dają, bo przecież pisałaś- że ten stanik z fiszbinami i tak kupiła, to może jakiś kompromis? Faktycznie, może na taki typowo kobiecy stanik jest jeszcze za wcześnie, ale jeśli córka chce go mieć, bo wszystkie dziewczynki taki noszą, i na przykład kpią z Niej, że Ona jedna nie ma, to taka 13latka może czuć się mało fajnie. Absolutnie nie jestem za tym, żeby kupować coś, bo inni mają- nie tędy droga, ale zanim nasze dzieci to pojmą i zrozumieją, że nie muszą być jak wszyscy i mieć to co wszyscy, to jednak trochę czasu minie. Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Problem też mnie dotyczy , mam też córkę w wieku 13 lat i zobaczyłam jaj coś pod bluzką, podeszłam bliżej patrzę stanik z fiszbinami i koronką i mówię do niej , że na typowo kobiecy stanik jest jeszcze za wcześnie , a ona wrzasnęła , że to jej sprawa. Ja się jej pytam czy może jej koleżanki takie typowo kobiece noszą , ona powiedziała tak i wrzasnęła to moja sprawa jaki noszę stanik i powiedziała , że jestem stara baba. Ja wtedy powiedziałam ; jak nie zdejmiesz tego stanika to idę powiedzieć tacie , a ona wrzasnęła to moja sprawa. Wtedy się wkurzyłam i powiedziałam to mężowi i wlał jaj za to paskiem do spodni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie ma co się dziwić córce, że chce nosić taką bieliznę jak koleżanki. Pytała Pani, czy kiedy na przykład przebierają się na w-f koleżanki z klasy nie wytykały Jej tego, że nie ma stanika w ogóle, albo że ma za mało "dorosły", "kobiecy"? Oczywiście, my dorośli wiemy, że nie zawsze trzeba robić lub mieć to co wszyscy. Nasze dzieci dopiero się tego uczą. Proszę wziąć pod uwagę, że dzisiejsze nastolatki, to nie jest młodzież taka, jaką my byliśmy. Dzieci potrafią być naprawdę wobec siebie okrutne, w wytykaniu innym czegoś, czego one nie mają, albo mają inne. Nie jestem za tym, żeby zapożyczać się, aby dziecko miało markowe ciuchy/buty. Jeśli jednak córka kupiła tą bieliznę za np. swoje kieszonkowe, albo za pieniądze, które dostała od dziadków, albo od Państwa- to był Jej wybór. Zamiast bić pasem dziewczynkę, która staje się powoli kobietą, wybrałabym jednak rozmowę... I tłumaczenie. Co Państwu dało to lanie? Dało cokolwiek? Czy Ona zrozumiała za co Jej się oberwało? Bo ja mam 34lata i szczerze mówiąc- nie rozumiem dlaczego mąż wymierzył Jej taką karą.

      Usuń
    2. uhm.. z dość wesołego i żartobliwego postu nagle w komentarzach zrobiło się dość ponuro... też jakoś mocno mnie ukuła ta "kara". Nie rozumiem czegoś takiego absolutnie. Może problemem nie jest to, że Wasza córka chce taki stanik kobiecy już nosić, ale dlaczego Ona już chce go nosić - może to jest jakiś bunt przeciwko Państwa nakazom, zakazom i takim karom..!?? Moż, właśnie potrzebna jest tu szczera rozmowa nie podszyta zdenerwowaniem, a jedynie okazaniem dziecku uczuć, upewnieniem dziecka, że je się kocha i dlatego dbacie między innymi oto, żeby jeszcze nie nosiła takiego fasonu stanika, gdyż jeszcze nie czas na taki itd
      Wydaje mi się, że zawodzi u Państwa poważnie komunikacja między Wami i córką, a to prowadzi do znacznie poważniejszych problemów, niż noszenie kobiecego z fiszbinami stanika w tym wieku.
      Trzymam kciuki i życze powodzenia, no bo cóż więcej powiedziec, jak tak naprawdę nie znamy dokładnie sytuacji..

      Usuń
  16. witam moja córka ma 13 lat i w ciągu 5 tygodni jej piersi nabrały rozmiaru jak u dorosłej kobiety. Boję się , że zamówiła przez internet tabletki na powiększenie biustu i je zażywała w tajemnicy przede mną i moim mężem. Dla dziecka takie tabletki są niebezpieczne . Ona ma za duży biust jak na wiek. W jej pokoju widziałam bardzo duże staniki które ona nosi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się, aż tak na rozwoju fizycznym kobiety, żeby całkowici wykluczyć to, że piersi mogły same aż tak się powiększyć... Być może jest tak jak Pani podejrzewa- córka farmakologicznie przyspieszyła ic rozwój... Zarówno dziewczynki, jak i dorosłe kobiety często miewają kompleksy na punkcie wielkości tej części ciała. Myślę, że jedyne co mogą Państwo zrobić, to porozmawiać szczerze z córką. Wytłumaczyć, dlaczego takie tabletki są szkodliwe... Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  17. Dziękuję za odpowiedź , ale dla 13 latki tabletki na powiększenie biustu nie są bezpieczne. Co ja mogę zrobić jak ona ma biust większy od mojego. Przecież to jeszcze dziecko.Ona ma dopiero 13 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne co mogę jeszcze raz zasugerować, to szczerą rozmowę z córką. Ja myślę, że takie tabletki, to i dla dorosłych kobiet nie są pewnie obojętne dla zdrowia. Córka dopiero wchodzi w ten okres dojrzewania. Byłoby źle, gdyby narobiła sobie od razu "bałaganu" z hormonami.

      Prawdą też jest, że wielkość piersi czasami różnie w rodzinie wygląda. Zdarza się, że córki mają większe piersi od mamy. U Pani córki pozostaje wyjaśnić, czy piersi urosły tak same, czy córka im "pomogła".
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. A nie lepiej spytac po kim ma takie piersi? I np.powiedziec ze nikt w rodzinie w tym wieku nie miał takich wielkich? I to jest martwiace bo moze miec problemy ze zdrowiem i tu przytoczyć np. Kwestie tarczycy czy cos albo jakiegoś gozka? I powiedziec jej ze do lekarza trzeba pójść i to zbadać? Moze się przestraszy?
      No nie wiem. Wielkość piersi jedt kwestia genetyczna z tego co mi się wydaje.
      W wieku 13lat to ja nosilam staniki ale fakt ja zaczelam w wieku 10-11 bo wcześnie dojrzewalam. A potem stanelam i jakos tak zostalo.

      Martuś jak Eliza chce to kup jej ale taki dla nastolatek. Albo sportowy. Skoro twierdzi ze ma na co go założyć. No co Ci szkodzi? Teraz rozwój hm... Umyslowy? Niewiem jak to nazwać u dzieciaków jest szybszy. Jakos bardziej ciągną do dorosłości.
      Buziaki
      Ewa Denys

      Usuń
    3. Jeśli koleżanki miały piersi dużo większe od niej to nic dziwnego, ale 13 lat to jeszcze dziecko, a nie dorosła kobieta.Zdarza się, że 13 latki mają piersi jak u dorosłej kobiety, ale niektóre też nie mają piersi. Skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą , gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża twojemu życiu lub zdrowiu.

      Usuń
  18. Moja 13 letnia córka jest mała.
    Wczoraj poskarżyła się mi,że dziewczyny w szatni przed lekcją wf wyśmiewają jej małe piersi, że nie nosi stanika i dotykają moją córkę. Później na koniec roku pani wystawiła z matematyki oceny, niestety maja córka miała 1, a dziewczyny 5 i się z niej wyśmiewały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dość, że jest mała, to jeszcze ma małe piersi, a do tego nie zdała

      Usuń
    2. Dziewczynki niestety bywają okrutne. Czasami w swoim zachowaniu względem rówieśników są znacznie gorsze niż chłopcy. Domyślam się tylko, jak ciężko musi być Twojej córce, kiedy jest obiektem drwin z powodu małych piersi, a teraz dodatkowo 1 z matematyki. Tym bardziej córka potrzebuje teraz Waszego wsparcia i zrozumienia. Wiem, że nie zdanie do następnej klasy to nie jest powód do radości. Sama nie wiem, jakbym zareagowała, gdyby to spotkało, którąś z moich dziewczyn. Ale uwierz mi, że naprawdę są takie czasy, że nieklasyfikowanie do następnej klasy, to nie jest najgorszy problem, który może dotknąć nastolatków. Będą wakacje, może warto, żeby dziewczyna nad tą matmą popracowała.
      Koleżanki, uważam, że powinny mieć obniżoną ocenę z zachowania, za te docinki córce.

      Usuń
  19. Nie wiem czy nie powinnam opiekować się moją córką w szkole. Ona nie ma się komu poskarżyć. Jeśli powiem pani to ona to zlekceważy, a ponadto zdarza się, że jak ktoś się bardzo dobrze uczy to nauczyciel będzie ignorował skargi. Małe piersi, mała ,chuda nie zdała. Przez tę szkołę muszę co jakiś czas się wstawić. Tyle problemów. Chyba te dziewczyny, które ją biły miały rację. Moja córka się do niczego nie nadaje. Oddam ją do domu dziecka i będę miała spokój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ODDAJ JĄ DO DOMU DZIECKA I BĘDZIESZ MIAŁA SPOKUJ

      Usuń
  20. Wstyd, ale tak jest.
    Moja mała 13 letnia córka w pierwszym semestrze miała z matematyki 4, a w drugim przestała się uczyć i na koniec roku pani postawiła jej 1. Chodziłam do pani od matematyki, ale kazała mojej córce napisać poprawkę.
    Niestety córka nie dała rady i dostała 1.
    Dziewczynka nie nosi stanika i się wstydzi.
    Do tego zgubiła się na dworcu PKP.
    Dzwonię do niej, a ona mówi, że jest w Krakowie.
    Nie dość, że nie zdała to jeszcze pojechała sama pociągiem bez biletu.
    Nie zapłacę za brak biletu, niech córka teraz znajdzie pracę i zapracuje na mandat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha!
      Widocznie przestała się uczyć, albo za trudny materiał.
      Niech powtórzy klasę. Może pani od matmy postawi jej 4.
      13 lat to bez stanika nie wypada. To już duża dziewczyna.
      Ciekawe dlaczego zgubiła się na dworcu. Nie płać. Niech zapracuje.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!