Mama2c

Mama2c

niedziela, 21 lipca 2013

Nuda... I o minusie

Nie sądziłam, że przyjdzie mi to napisać przy weekendzie, ale nudzę się niesamowicie, tak jak tylko można nudzić się w domu, kiedy wszyscy inni spędzają czas na zewnątrz... A nudzę się z powodu minusa. Tak, minusa jakim jest duża różnica wieku między dziećmi. Kiedyś napiszę na pewno elaborat na ten temat, analizując zarówno plusy, jak i minusy, ale dziś krótko i na temat.
U nas upały. Pewnie u Was też. Tata i Eliza namiętnie plażują. Wczoraj byli nad "naszym" pobliskim jeziorem. Dzisiaj pojechali trochę dalej, większą grupą. My z Lilcią siedzimy w domku. Nie wyobrażam sobie Jej nad wodą w takim upale. Nawet jeśli znaleźlibyśmy trochę cienia, to temperatura na zewnątrz i tak jest znacznie za wysoka dla takich maluchów. A mnie zawsze skręca, jak widzę takie małe dzieci, wręcz bordowe na twarzy, ale twardo towarzyszące rodzicom w plażowaniu. Siedzę więc z Lilą w domu, córcia taka jest "kochana", że zamiast się wyspać, czyli podarować mamie długie drzemki, dzielnie chce mi towarzyszyć i śpi po 20-30minut... Bosko. Potem oczywiście Dziecko sobie rady nie daje, bo niewyspane, do tego gorąco (chociaż my i tak mamy w domu względny chłód, oczywiście w porównaniu do tego, co za oknem :)) i jeszcze górna lewa jedynka w natarciu... Przychodzą zatem takie momenty, że marudzimy już razem... I wśród tych jęków i stęków, i potu cieknącego po tyłku (koniecznie muszę schudnąć do przyszłego lata) nachodzi mnie refleksja, że jednak są i plusy posiadania dzieci na przykład rok po roku, albo góra dwa lata po sobie. Kiedyś uważałam taką różnicę wieku za matczyne samobójstwo, dziś coraz częściej skłaniam się ku temu, że gdybym mogła jeszcze raz zdecydować, to sama nie wiem czy nie poszłabym na całość. Moje dywagacje na ten temat jednak innym razem. Co do plusów-kiedy dzieci wyrosną już z drzemek, bo te przecież mogą mieć każde o innej porze, to w zasadzie wszystko mogą robić razem-jeść, bawić się, uczyć się, jeździć na plażę...
Po cichu łudzę się, że już przyszłe wakacje będą dla nas łaskawsze... Póki co, to tylko nadzieja, bo nie wiem przecież jakim dzieckiem będzie Lilcia. Na razie jeśli miałabym opisać trwające obecnie wakacje i nasze rodzinne relacje, ujęłabym to słowami: razem, a jednak osobno...
I nie żałuję, żeby była jasność, po prostu nudzi mi się i tęsknię za czasem spędzonym z mężem.
Zamykam oczy i wyobrażam sobie jak plażujemy w czwórkę, jak Lilcia chlapie w wodzie, jak Elizka prowadza Ją za rączkę, jak my idziemy za Nimi, trzymając się za ręce i podziwiając to, co mamy w życiu najcenniejszego-nasze dwie Córeczki.

14 komentarzy:

  1. Hehe ja w chwilach kryzysu marzę o większej różnicy wieku między dziewczynami. U nas jest 1,5 roku i zanim nastąpi wspólny sielankowy czas wypełniony zgodną zabawą to pewnie jeszcze lata świetlne miną a ja wyląduję w wariatkowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana obawiam się, że nawet jeśli ten wspólny sielankowy czas nastanie, to musisz być gotowa na wybuchy większych i mniejszych awantur-takie uroki rodzeństwa :) Mam Brata młodszego rok i choć bawiliśmy się razem, to i tłukliśmy i kłóciliśmy też :)

      Usuń
    2. Wiem, boja natomiast mam brata starszego równo rok :)

      Usuń
    3. O widzisz jaki zbieg okoliczności :) Więc wiesz o czym mówię! :)

      Usuń
  2. Mam dzieci " rok po roKu" teraz maja prawie 9 i prawie 8 lat i powiem, tak, było ciężko ale przez niecały rok , potem już wspólne zabawy, wszystko robiliśmy razem...doceniam to teraz jeszcze bardziej, bo odkąd 10 miesięcy temu urodził się Mały tęsknię za wspólnymi chwilami, teraz muszę je aranżować... Serio im mniejsza różnica tym lepiej...pozdrawiam paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka różnica jak między mną a moim Bratem. Mama wspomina, że najgorszy był pierwszy rok, a potem to już luksus :)

      Usuń
  3. Nim się obejrzysz Mała podrośnie..My obecnie czas spędzamy w 3 w naszym ogródku... Pozdrawiamy Serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, bo czas leci do przodu niesamowicie, ale te wakacje jednak mam w plecy :) miłego wypoczynku!

      Usuń
  4. Doskonale Cię rozumiem, też bym została w domu w takiej sytuacji. Mimo wszystko zdrowie dzidziaka jest najważniejsze! A wakacje to mamusia będzie nie jedne miała ze szczęśliwą podrośniętą chlapiącą się w wodzie córunią :-)
    Pozdrawiam!
    P.S. Czasami myślę, że mała różnica wieku to MASAKRA! Ale jak widzę, że chłopaki powoli odkrywają magię wspólnej zabawy, to myślę, że mimo wszystko WARTO!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, warto na pewno! A każda różnica wieku, myślę, ma i plusy i minusy.

      Usuń
  5. Z tą różnicą wieku to naprawdę różnie bywa. Ja np. mam Brata o 1, 5 roku starszego. Nigdy większej nici porozumienia między nami nie było. I drugi Brat -8 lat młodszy. Jako starsza siostra musiałam się Nim opiekować. A potem zawsze mieliśmy dobry kontakt. Znał moje koleżanki, ja Jego kolegów. Dziś różnicy wieku praktycznie w ogóle nie czuć.
    No ale z punktu widzenia Rodzica rzeczywiscie bywa to "problematyczne " . Chociażby w takich dniach jak dzisiaj.
    Swoją drogą ciekawa jestem czy w przyszłości Dziewczynki znajdą wspólny język. Oby tak !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz Anetka dajesz mi nadzieję, że i moje Dziewczyny jednak się dogadają i wspólny język znajdą. Dużo zależy też pewnie od nas, jako rodziców.

      Usuń
  6. Nie wiem jak to jest, gdy między dziećmi jest taka różnica wieku - mogę sobie tylko wyobrazić czytając co piszesz.

    Co do różnicy dwuletniej - masz rację dzieci jak tylko to młodsze zacznie chodzić wszystko mogą, a dodatkowo bardzo chcą robić razem. U nas jest jeszcze Mateusz i Jagoda (4lata i 3 miesiące) Nie wiem jakby to wyglądało gdyby nie było Filipa, który jest takim łącznikiem między nimi. Mogę tylko przypuszczać, że relacja dzieci między którymi jest taka różnica wieku jest już zupełnie inna. W domu Jagoda w bardzo wielu czynnościach mu po prostu przeszkadza.

    Marta często pisałaś tutaj, że myślisz o trzecim, więc nie pozostaje nic innego jak przyspieszyć plany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio poruszyłam tą kwestię, ale mąż skutecznie sprowadził mnie na ziemię... Pewni znowu różnica wieku będzie znacząca.

      Tego się właśnie trochę boję, że Lila długo Elizce będzie po prostu przeszkadzała... Wszystko przed nami.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!