Mama2c

Mama2c

piątek, 26 lipca 2013

O Szymonku!

Dziś w ciągu dnia, dostałam wiadomość na maila, którą zakwalifikowano do wiadomości-śmieci i właśnie tam musiałam wejść, żeby przeczytać, że cała kwota potrzebna na drugą dawkę chemii dla Szymka, została uzbierana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie wiem, dlaczego wiadomość ze strony SiePomaga wylądowała w wiadomościach-śmieciach, nie to jest teraz ważne! Naprawdę się udało! Szymek leci do Londynu! Pamiętacie ten komentarz Anety?
Anetko pozwolisz?

Pewnie , że pomożemy ! Ilość zrobi sumę.
Zbieralismy kiedyś pieniądze dla jednego z naszych Pracowników, który bardzo ich potrzebował. Ludzie w firmie mocno się zmobilizowali. Prawie każdy coś przelał. Czasem były to bardzo, bardzo drobne kwoty. Apel w wąskim środowisku a zebaliśmy prawie trzy razy więcej niż było potrzebne. I wszystko z drobnych kwot. Każda jedna złotówka jest ważna. Każda. 


Kiedy przeczytałam, że udało się uzbierać całą kwotę, pomyślałam, że rodzice Szymka pewnie odetchnęli. Zaraz jednak sama nasunęła się refleksja, że w sytuacji jakiej są, nie da się tak do końca odetchnąć. Może być tylko chwilowy spokój, chwilowa radość, że ta kwota już jest, że Ich Synek dostanie kolejną szansę. Ale choroba jest nadal, niedługo potrzebne będą pieniądze na trzecią dawkę chemii dla tego Małego Zucha... Czu i tym razem się uda? Czy nie przegramy z czasem?
To co przeraża mnie w takich sytuacjach jako mamę, to poczucie bezsilności. Bo wiem, że dla przeciętnej rodziny, pojawia się w końcu kwota niemożliwa do zdobycia tylko i wyłącznie własnymi siłami... A to uczucie, że gdzieś dla naszego dziecka jest na świecie możliwa pomoc, ale ta pomoc przekracza nasze możliwości finansowe... Nie wyobrażam sobie tego. Czym innym dla mnie jest świadomość, że nie ma ratunku dla dziecka, a czym innym, że ten ratunek jest, a mnie na niego nie stać...

Anetko miałaś rację! Każda złotówka jest ważna. Każda. I dlatego na trzecią chemię też te złotówki uzbieramy!

11 komentarzy:

  1. Właśnie dlatego, wbrew wszystkiemu czym jesteśmy zewsząd atakowani, wierzę w drugiego człowieka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki takim akcjom naprawdę można uwierzyć!

      Usuń
  2. Mialam dzis jakis dzien do placzu. Ciagle natrafialam w sieci na artykuly i posty przyprawiajace mnie o chlipanie. O tym, ze udalo sie zebrac cala sume dla Szymonka przeczytalam wczesniej na innym blogu i tez sie poplakalam. Tym razem jednak byly to lzy ulgi i wzruszenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta informacja też baaaaaardzo ucieszyła i wzruszyła. Oj czasami trafią się takie dni :(

      Usuń
  3. Pomożemy Szymonkowi i uzbieramy na trzecià dawkę !!! Im więcej złotówek tym większa suma. Już wiemy jak niewiele trzeba , aby dać komuś szanse. Damy radę !!! Damy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomożemy Szymonkowi i uzbieramy na trzecià dawkę !!! Im więcej złotówek tym większa suma. Już wiemy jak niewiele trzeba , aby dać komuś szanse. Damy radę !!! Damy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak piszesz Anetko, damy radę i Szymek też da!

      Usuń
  5. Pomożemy i szybciutko zbierzemy pieniążki na trzecia dawkę!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ruszyła trzecia edycja . Zostaje naprawdę niewiele- już tylko 50 tys z 91 . DAAAAAAAAMY RADĘ !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Damy Anetko, na pewno! Jeśli Szymuś daje to i my musimy!!!
      A ja czekam na Twój wpis kolejny, bo jakoś pusto i smutno w tym blogowym światku bez Ciebie :((

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!