Mama2c

Mama2c

środa, 14 sierpnia 2013

Ciasto czekoladowe z kremem podwójnie kawowym

Co prawda to ciasto jest już tylko wspomnieniem, ale za to jakim...
Absolutna nowość w mojej kuchni i absolutny hit.
Bo muszę Wam zdradzić, że zazwyczaj jak coś nam posmakuje, to gotuję/piekę to dosyć często i w tym czasie nie testuję nic nowego. A po tym cieście, wiem, że to jednak poważny błąd, bo takie właśnie kulinarne perełki przechodzą mi codziennie koło nosa :)

To ciasto jest obłędne-zarówno w smaku, jak i w prostocie wykonania. I tak jak nie przepadamy za ciastami czekoladowymi, tak to skradło nasze podniebienia. Nie pytajcie co z moją dietą :) Nadal nie jem pieczywa. A ciasto? To nie pieczywo... Na pewno nie raz do niego wrócę, w zasadzie już mam pomysły na różne jego wariacje.
Przepis pochodzi z kapitalnego bloga, który znajdziecie pod tym adresem:
http://wkuchni.usagi.pl/

A tutaj sam przepis:
http://wkuchni.usagi.pl/tag/krem%C3%B3wka/230/Ciasto_czekoladowe_z_kremem_kawowym_i_malinami.html

Moje uwagi: Jeśli ktoś, podobnie jak ja, nie lubi posmaku sody w cieście, to proponuję dać jednak pół łyżeczki. Zaznaczam jednak, że ja mocno przeczulona na tym punkcie jestem. Osobiście zrezygnowałam z malin u góry, a pierwszy blat ciasta posmarowałam tegorocznym dżemem z aronii.
No i krem. Nie dodałam alkoholu (wiadomo, wciąż się karmimy) i esencji waniliowej, dodałam natomiast płaską łyżeczkę kawy sypanej. Krem jest niemożliwie pysznie kawowy. Idealny. Gdyby nie zdrowy rozsądek, wyjadłabym go z miski nie zostawiając nic do przełożenia :)
Aha! Przy ucieraniu ciasta na chwilę zamarłam, ponieważ mój biedny wysłużony mikser zdawał się nie dawać już rady z ucieraniem strasznie gęstej masy, na szczęście szybko dodane 3pełne łyżki ciepłej wody (w przepisie 2-3 łyżki), uratowały staruszka i ciasto. Kiedy przekładałam je do blachy, na pewno nie było puszyste, jak pisze Usagi, ale na pewno gęste, nawet bardzo gęste. Bałam się, że może być po upieczeniu twarde i suche, ale na szczęście nic z tych rzeczy, jest po prostu w sam raz.
Jeśli nie macie pomysłu na coś słodkiego do kawy na nadchodzący długi weekend to polecam Wam to ciasto z całego serca. Jeśli zrezygnujecie z dodania kawy do kremu, a zdecydujecie się na aromat waniliowy/pomarańczowy/cytrynowy to dzieciaki również powinny zwariować na punkcie tego ciasta :)

Osobiście uważam, że żeby dobrze, pięknie i profesjonalnie sfotografować żywność/potrawy/ciasta potrzeba przede wszystkim dobrego sprzętu, tysięcy próbnych zdjęć, zapału, czasu... Ja nie spełniam żadnego z tych warunków, ale na swoje usprawiedliwienie mam to, że poświęciłam storczyka, żeby było ładnie :)



A my przerabiamy już kolejną dynię :)


18 komentarzy:

  1. Je-ju-siu! MNIAM!!!!
    Chyba nici i z mojej diety... (dopiero co zauważywszy, że już nie chudnę, a zaczynam tyć - cóż powiązane to z tym, że ciągle głodna jestem - postanowiłam narzucić sobie trochę ograniczeń.. ale wobec takiej rekomendacji...)

    Lubię piec ciasta nieskomplikowane i sprawdzone, też w sumie jak już się czegoś nauczę to potem z zamkniętymi oczami i ciągle to samo... ale Ty kusisz, oj tak! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto jest naprawdę łatwe, za to pyszne do bólu!

      Usuń
  2. No to kochana kolejny przepis do dyni

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wczoraj przerobiłam pierwszą dyniuchę na zupę. Ciasto zapisuję do kolejki do zrobienia, ale najpierw w sobotę ugotuję Twoją zupkę kukurydzianą. Już jestem w stresie czy wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mia będzie dobrze, zupka nie może się nie udać!

      Usuń
  4. Aż sobie zapisałam adres tego bloga i przepis na ciasto... Wygląda niesamowicie *-*
    A z dyni to dobre nalewki wychodzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nalewki? Pierwsze słyszę!

      Usuń
    2. Jak znajdę chwilkę to na bloga wrzucimy przepis :)
      Pyszna jest - typowo kobieca :)

      Usuń
  5. Och! I jak tu sie odchudzać w takich warunkach?! No nie da się!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, ze jestem takim leniem. :) Ograniczenie slodyczy sprowadza sie dla mnie do dania sobie po lapach podczas zakupow. Gdyby chcialo mi sie piec, to z takimi przepisami zewszad mnie atakujacymi, dlugo bym sie nie poodchudzala. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze mówię, że upiekę i spróbuję tylko kawałek. No, na pewno :)

      Usuń
  7. Mamusiu poprosimy kawałek dla Nas :)

    Pychotaaa..aż ślinka leci! Tylko u Nas lenistwo wygrywa...i lewe ręce do pieczenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam kawowe smaki i zapachy więc na pewno wypróbuję przy pierwszej nadarzającej się okazji :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawa-moja miłość :) Ciasto polecam z całego serca!

      Usuń
  9. OOoomniom mniom :) Wypróbuję kiedy znów mnie najdzie na pieczenie....czyli nieprędko, ale kiedyś z pewnością ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!