Mama2c

Mama2c

piątek, 2 sierpnia 2013

Córka we mnie nie wierzy, ale ja w Nią tak...

Przy okazji narodzin royal baby, które okazało się być poczciwym Jerzykiem, pisałam, że najwyższa pora pożegnać się z po ciążowym brzuszkiem.
Poczyniłam nawet pewne kroki...
Nie jem żadnego pieczywa (przeżyłam na tej drakońskiej diecie już tydzień :)), ziemniaków, makaronu, ryżu-jednym słowem żadnych węglowodanów.
Oczywiście brzuszek po tygodniu wyrzeczeń ma się nadal "doskonale", ale nie oszukujmy się-to co tak pięknie rosło tyle czasu, nie zniknie z dnia na dzień :) A szkoda...
Zresztą, tak na marginesie, to uważam, że to naprawdę bez sensu-tyje się tak szybko, a zrzucić to sadło... Ehhh. Gdzie tu sprawiedliwość!

Żeby się bardziej zmotywować i naprawdę wziąć się za siebie, wyznaczyłam sobie cel. I to jaki przyjemny, bo poprzedzony... zakupami :) To tak na otarcie łez, za tymi bułeczkami, ziemniaczkami...
Postanowiłam zakupić super kieckę w rozmiarze S.
I wisi już dumnie w mojej szafie-biała, koronkowa, idealna na moje urodziny. Spokojnie- świętuję w maju, więc dałam sobie trochę czasu :)
Kiedy rozpakowałam paczkę i wyjęłam tą sukienkę, pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy- Boże! Strasznie małe S teraz szyją... Oj ciężko będzie Marta, ciężko.

W każdej diecie, która dotąd stosowałam najbardziej dołowało mnie to, że tak długo trzeba było czekać na efekty. Poza dietą białkową, ale o mojej przygodzie z "Dukanem" kiedy indziej.
Zaraz pojawiły się wątpliwości czy kiedykolwiek tą kieckę założę. Kiedy odwiedziła mnie mama, stwierdziłam, że nikt mnie przecież tak nie podniesie na duchu jak Ona, i pokazałam Jej najnowszy zakup, mówiąc:
-Jak myślisz, ile mi zajmie wbicie się w tą sukienkę?
-Szybko. Jak się zaweźmiesz to dasz radę.-Odpowiedziała kochana Mamusia
-Ja myślę, że to rok zejdzie, ale ja się przecież w nią zmieszczę.-Dowaliła swoje pięć groszy Eliza...

Po moim trupie Córcia, po moim trupie. Jeszcze zobaczysz na co mamę stać :)
Tak, zdecydowanie Córcia we mnie nie wierzy, ale po tym, co dziś usłyszałam od Niej, ja w Nią niezmiennie tak... Zresztą, przeczytajcie same:

Może słyszałyście, że w moim mieście odbywa się impreza pod dumną nazwą The Tall Ships Races. I to już po raz drugi! Na poprzedniej- w roku 2007 nie byłam, bo Elizka była mała (ciut starsza niż Lila teraz) a ja nie wpadłam na pomysł, żeby zostawić Ją z mamą i pójść chociaż na godzinkę... Inteligencja siada w pewnych okolicznościach :) Tym razem będę wyrodną mamą i Lilę zostawię. A co! Co prawda robię to tylko dla Elizy, bo pewnie w innych okolicznościach nie zdecydowałabym się zostawić Lilci na całe popołudnie z Babcią, no ale... Jak w tytule bloga-jestem mamą dwóch córek...
W każdym razie plan jest taki, że Eliza jedzie jutro z moją Mamą zobaczyć te wszystkie żaglowce, a z nami w niedziele po południu. W związku z tym, że przewiduje się, że nasze miasto odwiedzi masa ludzi, już dziś instruuje Elizę jak ma się zachowywać w tym tłumie i (odpukać) co zrobić gdyby się zgubiła. Kiedy wygłaszam kwestię, żeby nie panikowała, uspokoiła się i poszukała policjanta, Ona wypala:
-A do prezydenta też mogę podejść?
No tak Córcia, możesz spróbować, wtedy nie tylko znajdzie Cię Policja, ale jeszcze BOR... Bo nie wiem czy wiecie, ale oprócz naszego Prezydenta, będzie tu również sam Bronisław K. :)

Co prawda aparat mam słaby, ale mam nadzieję, że uda nam się porobić jakieś fajne fotki. Trochę mi żal, że Lilci z nami nie będzie, ale myślę, że w ten tłum nie ma sensu brać takiego maleństwa. W tamtym roku, kiedy byłam w mniej więcej 25tygodniu, byłam w tym samym miejscu, na dużo mniej prestiżowej imprezie i szczerze mówiąc cały czas musiałam uważać na brzuszek. Ciężko się poruszać w takim tłumie... Trzymajcie kciuki-i za mnie i za Lilcię, no i za Babcię :)

23 komentarze:

  1. Dasz radę! Ja zaczynam od przyszłego tygodnia dopiero bo w niedzielę roczek i czasu nie mam na nic a co dopiero na jedzenie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę powodzenia i wytrwałości!

      Usuń
  2. Martuś a ja Ci daję sześć miesięcy. Karnawał jest Twój. Olśnisz wszystkich swojã figurą i piękną sukienką.
    Dasz radę . A jak Ci się sukienka znudzi to oddasz ją Elizie.
    A swoją drogą "S" -też mi się marzy.
    Tyle , że u mnie najlepiej sprawdza się dieta CUD. To cud jak schudnę...
    Chociaż przygodę z Dukanem też przeżyłam. A potem było małe "M" I problemy z nerkami niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZIĘKI ANETKA! Obyś miała rację, bo duuużo pracy i wyrzeczeń przede mną. A powiem Ci, że ja szczęśliwie po Dukanie nie miałam problemów zdrowotnych, ale mam świadomość, że zdrowa dieta to to nie jest.

      Usuń
  3. Ech, przypomnialo mi sie jak pod koniec macierzynskiego wybralam sie do sklepu, bo dotarlo do mnie, ze ze spodni do pracy wchodze juz w tylko jedna pare. Wybralam sobie rozmiar wieksze, ide zadowolona do przymierzalni, a tu zonk! Za ciasne! W koncu trzeba mi bylo przelknac dume i wziac 2 rozmiary wieksze niz przed ciaza z Nikiem, czyli 3 rozmiary wieksze niz przed macierzynstwem. Przyznaje, ze wychodzac ze sklepu czulam sie tak zdolowana jak malo kiedy...
    Twoja mama rzeczywiscie kochana! Za to Elizka ma podejscie pesymistyczno - mobilizujace! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ja to osobny post napiszę o tym, jak poszłam kupić pierwsze spodnie po urodzeniu Lilci... Komediodramat dosłownie, zwłaszcza, że byłam z Elizą-więc sobie wyobrażasz...

      Usuń
  4. Polecam Ci Skalpela pocwiczyc Ewy Chodakowskiej, ja się w zimę zawzięłam i prawie 2 miesiące ćwiczyłam i efekty były. Potem leń mnie dopadł, ale ćwiczyło się super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam, że fajnie się ćwiczy z Chodakowską, chociaż osobiście za nią nie przepadam, to słyszałam i czytałam, że po kilku tygodniach są już efekty:)
      póki co, gratuluję zawzięcia i silnej woli:) informuj o postępach:)

      Usuń
    2. To nazwisko od jakiegoś czasu obijało mi się o uszy, wszędzie Ją chwalą, a dopiero wczoraj zobaczyłam jak ta pani wygląda... Kurcze może faktycznie poćwiczę tego skalpela...

      Usuń
  5. u mnie narazie tycie w pelni i za 2,5 miecha bedzie pusty wiszacy brzuch zobaczymy co dalej. jednak szczerze musze powiedziec ze marzy mi sie normlane L a jak narazie i do tego daleko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, Ty to na razie jesteś usprawiedliwiona! Za to właśnie lubię między innymi okres ciąży-bezkarne jedzonko :) A z czasem i L przyjdzie. Na pewno

      Usuń
  6. Hehe teksty Elizki są bezcenne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdołować to Ona potrafi :)

      Usuń
  7. 3mamy kciuki Mamusiu za Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, trzymaj! Każde kciuki się przydadzą!

      Usuń
  8. Będę trzymać kciuki!
    Pamiętaj - dasz radę!
    Może i ja się wezmę za siebie... zrzuciłam już sporo, ale brzuszek mi został... muszę chwilę czasu wygospodarować.

    A morza to ja Ci zazdroszczę! Wstyd się przyznać, nigdy nie byłam. Będę czekać na relację - bo co roku słucham o tym w radiu i w tv widzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, trzymaj, trzymaj! relacja już wkrótce, a co do morza, to wszystko przed Tobą!

      Usuń
  9. 3mam kciuki:)) choć fakt.. strasznie małe szyja eSki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego zaczynam myśleć, że trzeba było jednak M-kę zamówić :)

      Usuń
  10. " A do prezydenta mogę podejść" bardzo pomysłowa dziewczynka taka nie zginie w życiu!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chcemy zobaczyc sukienke :D i koniecznie prosimy sie spowiadac na blogu z efektow :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli efekty będą to na pewno o tym doniosę, gorzej jeśli nie :) A sukienkę pokażę, może faktycznie na Elizie :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!