Mama2c

Mama2c

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Matka WYgodna czy WYrodna?

Taka i taka niedobra :)
Ale po kolei!
Córcia Starsza już w Karpaczu! Dotarła bezpiecznie, wieziona przez Tatusia, który już podobno wraca z powrotem. Ja bym nie wracała :) Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Póki siedzę tu, w Szczecinie, oddalona o te ponad 400km od ukochanych gór, jestem uziemiona. Ale będąc tam na miejscu, w Karpaczu, i nie pójść w góry? Oj głupi mąż, głupi :)

No więc siedzę w domu. Szczęśliwa, że Córka wyjechała-w takim razie wyrodna. Szczęśliwa, bo mimo tego, że ja Dziecka swojego w tym roku na dłuższe wakacje zabrać nie mogłam, to będzie je miało dzięki Babci B. Więc może wygodna? Wyręcza się taka matka babcią. A może jednak nie taka ja zła matka, bo znalazłam złoty środek w tej naszej pokręconej sytuacji?

Tak, jestem szczęśliwa, nie rozpaczam,nie trzęsę się za strachu jak sobie da radę, nie zerkam na telefon, sama też nie dzwonię do Babci co 15minut. Nie zamierzam kontrolować, sprawdzać czy zęby umyte, czy deser jedzony jest po obiedzie, czy przed. Babcia zasady zna, a czego nie widzę, to mnie nie martwi :)
Tęsknić pewnie zacznę koło środy-czwartku.
Wytrzymam.
Przeżyję.
Eliza też.
Czasem trzeba zatęsknić.
Trochę odpocznę.
Jednak wyrodna i wygodna w jednym!
To tylko tydzień...
To kolejna lekcja samodzielności.
To lekkie szarpnięcie pępowiną, bo rozerwanie chyba jeszcze nie?!
To umożliwienie Córce przeżycia tego, co ja przeżywałam co roku na wakacjach z moją Babcią.
A Babcia była cudowna! Absolutnie nie z tych, które latały za wnukami z talerzykiem i ciepłym sweterkiem.
Babcia- z zawodu nauczycielka wychowania fizycznego, potem wieloletnia dyrektorka szkoły podstawowej, wiedziała czego Jej wnuki potrzebują na wakacjach.
Mam nadzieję, że moja Mama odziedziczyła te dobre wakacyjne geny po swojej Mamie.
Moja Mama wysyłała nas z Babcią na dwutygodniowe i dłuższe turnusy.
Mając dzieci rok po roku, stwierdzam, że była podwójnie wyrodna i wygodna :)
I z całą pewnością stanowczością mogę po latach stwierdzić-należał Jej się ten odpoczynek!

Tak, odpocznę. Bo tak jak kiedyś pisałam, wakacje to był dla nas hardcorowy okres. Jako mama dwóch Córek, byłam przez te prawie dwa miesiące notorycznie rozdarta.
Rozdarta między potrzebami niemowlaka, a wizją spędzania wakacji według Starszej Córki! Tabuny koleżanek przetaczające się przez nasz dom w czasie drzemek Lilci to będzie najgorsze wspomnienie tego lata. Bo Lilcia owszem śpi jak suseł, ale tylko w nocy. Za to w dzień? Jak przysłowiowa mysz pod miotłą.
Odpocznę od wyrzutów sumienia, że żeby zapewnić tak potrzeby sen Młodszej, musiałam pernamentnie uciszać Starszą. Kolejny wyrzut- żeby pójść ze Starszą na lody ciągnęłam Młodszą w temperaturze, w której wychodzić nie powinna. Na szczęście lody mamy blisko...
I tak w kółko Macieju. Jeśli jedna była zaspokojona i szczęśliwa, to niejako kosztem Drugiej. I w tym wszystkim ja! Matka z notorycznym poczuciem winy!
Zatem odpoczywamy wszystkie trzy.
Eliza od zrzędzenia mamy, Lila od wybudzania przez Siostrę, i ja... Wiadomo :)


20 komentarzy:

  1. Jesteś super mamą :) Bo nie trzęsiesz portkami nad każdym krokiem swojej starszej, bo nie kontrolujesz tego co się z nią dzieje i co najważniejsze... wierzysz w swoją mamę.
    Udanego odpoczynku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Etap trzęsienia się i kontroli mam już za sobą, na szczęście resocjalizowałam się w tym temacie :) A w mamę wierzę, bo już raz byli w tym roku na krótszym pobycie nad morzem, a poza tym Babcia często zostawała z Elizą.

      Usuń
  2. Wilk syty i owca cała. I wszyscy szczęśliwi. Oj żeby wszystkie Mamy były takie wyrodne i wygodne :-)
    A wakacje z Babcią -wspomnienia bezcenne.
    Cieszcie się Kobietki z tego tygocdnia. Jest Wasz !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Anetko! Cieszę się bardzo, bardzo!

      Usuń
  3. A czy nie na tym właśnie polega bycie rodzeństwem? Obie nie będą Ci miały tego za złe. Odpoczywaj zasłużenie.
    Ps. A ja myślałam, że moja pępowina się już odrywa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpoczywam-przynajmniej dzisiaj :) Zobaczymy jak będzie dalej! Twoja Mi to taka przebojowa panna, że sama szybko urwie tą pępowinę :) I oto chyba właśnie chodzi. Trzeba starać się wychować dziecko pewne siebie, ciekawe świata, bo takie uczepione naszej nogi nie będzie szczęśliwe, i w rezultacie my również.

      Usuń
  4. kochana daj mi rade jak nie panikowac, moja zaczyna wlasnie przedszkole 2,5 roku i ona chce tam chodzic a ja nie ;( i strasznie mi z tym ze jestem taka sierota ze nie umiem jej tak luzno pusicic, jak mi kiedys ktos powiedzial lepiej byc luznym niz nadopiekunczym ;( a z jednej strony juz 8 miesiac i troche odpoczynku mi potrzeba, juz nie umiem tak za nia biegac jak na poczatku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam już dziś u Ciebie na blogu, a u mnie dzisiaj trochę moich, to znaczy własnych wspomnień, jak to było 4lata temu :)

      Usuń
  5. Napewno nie wyrodna, bo przeciez zorganizowalas wyjazd, zeby Eliza miala jakas frajde z wakacji. I nie wygodna, bo przeciez zostaje jeszcze Lila do ogarniecia. Po prostu mama rozsadna. Na wyjezdzie starszej corci wszyscy skorzystaja, wiec czemu mialabys miec jakies wyrzuty sumienia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest to, że zupełnie ich nie mam :)

      Usuń
  6. Ja w przyszłości też zamierzam Marysię wysyłać z Dziadkami na krótkie wakacje, człowiek odpocznie a więź z Dziadkami to super potrzebna sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie. Jeśli ma się taką możliwość to grzechem byłoby nie korzystać!

      Usuń
  7. KOchana ona sie tam swietnie bawi nie masz sie co zadreczac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj z całą pewnością, dzisiaj ani razu z Nią nie rozmawiałam, bo podobno nie ma czasu :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Lila pospała dziś ponad 2godziny, a ja w tym czasie aż się wynudziłam :) Pierwszy raz od prawie 10miesięcy :) Czyli warto było Córkę jednak wysłać na wakacje z Babcią :)

      Usuń
  9. a wogóle to uwielbiam Cię czytac bo mam wrazenie ze gadam z kolezanka jak Cie czytam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! A Ty też blogująca? Bo kiedy wchodzę na Dolinę Maminków nic mi się wyświetla, ale to może ja taka "zdolna" jestem :)

      Usuń
  10. Tak sobie próbuję siebie wyobrazić za kilka lat i myślę, że ja to będę dopiero trzęsła portkami ;) Teraz największe "trzęsienie" powoduje myśl o porodzie, ale przecież potem zacznie się życie (mam nadzieję)... Przedszkole, szkoła, wakacje, związki, przyjaźnie... Matko! widzisz? już panikuję ;P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!