Mama2c

Mama2c

piątek, 20 września 2013

Jak minął dzień...

Pamiętacie, jak przy okazji "szkolenia" mojego męża, pisałam, że nic mnie tak nie relaksuje jak gotowanie?
No to dzisiaj na tapetę poszły pierogi ruskie z dynią, papryka faszerowana mięsem mielonym, sałatka z kurczakiem wędzonym i jeszcze chciałam upiec ciasto, ale Dziewczyny usnęły i nie mogę hałasować..
No to jak? Ktoś chce jeszcze zapytać jak mi minął dzień?

17 komentarzy:

  1. No to się zrelaksowałaś. A jak rodzinka skorzysta! Same pozytywy ostatecznie z tego wszystkiego wyszły ;)
    Ja z kolei dzisiaj cały wieczór "na szmacie"...nie pamiętam kiedy ostatnio miałam tak czysto w kuchni i łazience :) Dzięki temu nie przepłakałam całych Urodzin mojego Dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście wczoraj relaks podyktowany był wściekiem na katar, a nie na rodzinkę :)
      O, przypomniałaś mi o syfie w mojej łazience... Chyba powinnam się przekierunkować w tym relaksowaniu z gotowania na sprzątanie-zamiast wtłaczania w siebie kalorii, jeszcze bym je spalała...
      Pamiętaj co Ci pisałam-za lat 14 będziesz płakała, że On już taki duży i bawi się w najmodniejszym lokalu w ZG :)

      Usuń
  2. pierogi ruskie z dynią??brzmi nie źle a jak smakuję??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużej różnicy nie ma, są chyba bardziej delikatne. Użyłam wcześniej zrobionego puree z dyni, dzięki temu farsz stał się bardziej kremowy. A poza szklanką dyniowego puree, to wszystko jak w tradycyjnych ruskich. Mi smakuje, ale ja mam hopla na punkcie dyni :)

      Usuń
  3. Jakie smaczności - chyba się do Ciebie wproszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ZAPRASZAMY, Olek jeszcze w Szczecinie nie był, a w końcu nazwa bloga zobowiązuje!

      Usuń
    2. Wykarmiałaś pół podwórka, to i goście Ci niestraszni ;)

      Usuń
  4. No nieźle:) Jednym słowem - relaks w kuchni:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam szczerze. Dwójka dzieci i tyle w kuchni smakołyków zrobione. Ja jestem noga z gotowania, to wszystko u mnie leży aż wstyd przyznać... chciałabym czasem zrobić coś fajnego na obiad a potrafię tylko kilka obiadów zrobić, kilka zup, i ciągle to samo mielimy w kółko. A chciałabym czymś zaskoczyć męża, a też wybredny, on tylko "klasykę" lubi, wiec jak miałam przepis na pierś zkurczaka w płatkach migdałów, to mnie zniechęcił, że on tego jeść nie będzie...

    Mogę zadać osobiste pytanie? Ile masz lat?;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak wychodziłam za mąż i wyprowadziłam się od rodziców też niewiele potrafiłam ugotować, a już o pieczeniu ciast to nie wspomnę :) I przede wszystkim byłam głęboko przekonana, że nie lubię gotować/piec... Jakoś potem tak samo wszystko z czasem przychodziło, chociaż oczywiście nadal zdarzają mi się porażki w kuchni. My za to oboje uwielbiamy nowości, w zasadzie najchętniej codziennie byśmy próbowali czegoś innego, za to Eliza to typowa kuchenna tradycjonalistka... A pytanie-oczywiście, że tak- 32lata.

      Usuń
    2. 1981 rocznik również?;) Skoro tak, to jesteśmy w jednym wieku. Ja wezmę się za gotowanie jak mój synuś będzie jadł już domowe rzeczy, czyli tak za pół roczku. Bo domowy obiad będzie musiał być! No i przy okazji i mąż się pożywi i ja. Mam w planach być właśnie taką dobrze gotującą żoną-mamą. ;)

      Usuń
    3. Tak, tak-rocznik 1981! No mnie chyba również najbardziej zmobilizowało gotowanie dla Elizy, choć Ona od początku wybrzydzała i jadła 4rodzaje zup i pierś z kurczaka na okrągło... A wcześniej to przy okazji "parapetówek" odkryłam, że lubię spędzać czas w kuchni, i że najfajniej mi się przygotowuje coś poza schabowym i zasmażanymi buraczkami :) Lubię w ogóle przeglądać blogi kulinarne, zawsze znajduję milion przepisów, które muszę wypróbować :)

      Usuń
  6. Nie dość , że pierogi ruskie, to jeszcze z dynią ! Mniaaaaaam.
    Magda Gessler przy Tobie to pikuś

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wiem, że wspaniale!
    Gotowanie, morze, dziecka, Siostra mła, Pan Mąż(czasem) uspakaja jak nic na świecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wiem, że wspaniale!
    Gotowanie, morze, dziecka, Siostra mła, Pan Mąż(czasem) uspakaja jak nic na świecie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!