Mama2c

Mama2c

środa, 11 września 2013

Jesteśmy... ale czy mamy się dobrze?

Agatko, dziękuję Ci Kochana za zainteresowanie. Faktycznie, jak na mnie długo tu nic nie naskrobałam...
Brak weny? Skądże znowu!
Brak tematów? A gdzie tam!
Brak czasu? A czy kiedyś miałam go więcej niż teraz?!

Dziewczyny!
Dochodzę...
Dochodzę do siebie... i dojść nie mogę.
Wszystko na pewno opiszę, zdam szczegółową relację...
Jeśli chodzi o chrzciny, to znajduję tylko jeden tytuł na ten post: "Histeria".
I bynajmniej nie chodzi tylko o to, że Lila urządziła w kościele taki koncert, że zaraz po udzieleniu Jej sakramentu chrztu, wyniosłam Ją czym prędzej przy uciesze wszystkich zgromadzonych... O nie, nie- to byłoby za proste.

Póki co dni mijają mi głównie na zmienianiu pieluch. Jeśli to prawda, że częstotliwość wypróżniania się zwiastuje kolejne ząbki, to odnoszę dziwne wrażenie, że Lila będzie ząbkowała za całe nasze osiedle...


Anetko, a dla Ciebie parę fotek :)





I niech Was nie zwiodą te miny, te sukieneczki, te uśmiechy... :)

38 komentarzy:

  1. Zdjecia cudowne!!! dziewczyny pieknie ubrane!!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne córeczki :)
    pięknie się prezentowały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Martuś pisząc o Lilii naprawdę masz na myśli tego ślicznego Aniołka ??? Że niby tego Aniołka musiałaś wynosić z Kościoła ???
    Dziewczynki wyglądają prześlicznie . I gdybym miała powiedzieć , która piękniejsza - miałabym nie lada problem ! Obie są śliczne . A jeszcze w tej bieli !

    Cieszę się, że już się odezwałaś . Bo już po mału zaczynałam zachodzić w głowę co się z Tobą dzieje . Przyzwyczaiłaś nas , że jesteś codziennie , aż tu nagle takie długie milczenie .
    To ostatni raz tak nas zostawiasz prawda ?
    Bo w przeciwnym wypadku będę musiała Ci urządzić awanturę !A nawet histerię .

    I baaaaaardzo dziękuję za zdjęcia . Uwielbiam je oglądać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Histerię? :) No way :) Ostatni, ostatni, bo potem z pisaniem się nie wyrabiam :)

      Usuń
    2. A wynieść musiałam, bo by nas w końcu wyprowadzili albo wywieźli na taczce :)

      Usuń
  4. Jakie śliczne aniołki:)

    U nas rozwolnienie zwiastujące ząbki trwało dwa tygodnie i w końcu ukazał się jeden ząbek:) U lekarza bylam dwa razy w tym okresie ale nic nie chciał przepisać małej bo twierdził że, jak dobrze przybiera i nie jest odwodniona to samo przejdzie. W końcu kupiłam sama lekarstwo żeby ją zastopować polecone przez farmaceutę w aptece

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na szczęście kupy są normalne, tylko, że strasznie często... No ile można.

      Usuń
  5. No w końcu! Czekałam na relację, ciekawa byłam jak tam Ci wszystko wyszło. Dziewczyny normalnie masz prześliczne, małe modelki :) no i faktycznie trudno uwierzyć, że któraś z nich mogła Ci przysporzyć w życiu jakichkolwiek kłopotów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Matko córek! Duma wielka, takie śliczne i mądre Panienki w domu trzymać :*
    Powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne Dziewczynki! Masz gust Mamo :)

    Współczuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, no Dziewczyny zazwyczaj udaje mi się nawet całkiem, całkiem ubrać, bo z sobą to już gorzej :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. To tylko nasze amatorskie, na te profesjonalne dopiero czekamy :) Ale dziękujemy za komentarz.

      Usuń
  9. ale wystroilas te swoje panny :D

    my tez mamy na tapecie 5 dzien rzadkiego tematu ;p

    bylsmy u lekarza-wirusso.

    sama nie wiedzialabym co jej podac i dopiero sie dowiedzialam ze powyzej 3 kup daje sie dziecku leki oslonowe.

    mam nadzieje ze wkrotce sie to skonczy

    czekamy na relacje imprezowa dokladna;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na szczęście konsystencja w porządku, tylko dlaczego tak często :) Ile można zmieniać pieluchy... Zdrówka Wam życzymy!

      Usuń
  10. Dwa Aniołki! :))

    No to czekamy na relacje z imprezy młodszej córci :)

    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hehe padłam jak zobaczyłam Lilcię w roli amiołka :) cudne to zjęcie!!!
    Czekam z wypekami (bynajmnej nie w piekarniku) na opowieści z weekendu.
    Już czuję, że będzie ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi jakoś Lila na aniołka zupełnie nie pasuje :) Oj będzie będzie...

      Usuń
  12. No co Ty! Takiego masz aniołka, a Ty tutaj piszesz, że musiałaś ją wynosić? No coś mi tu nie pasuje :D

    Słodkie te Twoje dziewczyny. Dla każdej z nich wszystkiego naj i wirtualny buziak od blogowej ciotki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za buziaki dziękujemy i też ślemy Wam po jednym całusie. Nie daj się zwieźć pozorom :)

      Usuń
  13. Ha!
    Moja Lila się podobnie w kościele zachowała!
    Od wejścia jak uderzyła w ryk - za przeproszeniem, darła się jak jakieś obce, nieznane mi dziecko... moje dziecko tak nie ryczy... po chrzcie też wyszłam bo już sama nie dawałam sobie z sobą rady... ale o tym napisze u siebie z czasem.
    Pięknie dziewczynki wyglądały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo z naszą mała, pierwszy raz widziałam Ją w takim stanie i nawet nie wiedziałam, że tak potrafi płakać :)

      Usuń
  14. Nas czekają chrzciny za 2,5 tygodnia i juz się boję... Najchętniej bym przyszła tylko chlapnąć Małą woda i uciekła do domu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, teraz jak o tym myślę, to żałuję, że tak nie zrobiłam... Chociaż chrzest starszej Córci to była sielanka...

      Usuń
  15. O kurcze, to juz jestem ciekawa relacji! ;)
    Dziewczyny przeslicznie wygladaly, szczegolnie Lila - anioleczek! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przysiądę i napiszę, ale kiedy... Boże niech doba ma chociaż 30godzin :)

      Usuń
  16. O jak tu swojsko i miło :) Cieszę się, że się przyszwędałam, będę podczytywać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i zapraszamy serdecznie!

      Usuń
  17. o a taki aniołeczek na zdjęciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam zdjecia :) Dziewczynki cudne :) Lilcia słodka z tymi skrzydełkami :)

    Fajnie, ze macie to już za sobą :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!