Mama2c

Mama2c

czwartek, 26 września 2013

Rozbawiona (nie)Śpiąca Królewna

Gwiazdą dzisiejszego posta będzie panna Lila, a jakże!

Nadal borykamy się z katarem, to akurat temat na osobny post, ale jeśli jeszcze raz ktoś Wam powie, że leczony trwa tydzień, a nieleczony 7dni- zaśmiejcie się mu w twarz. Katar żyje chyba swoim własnym życiem, i trwa dokładnie tyle, ile ma ochotę trwać. Pamiętam jak Elizka poszła do przedszkola, i uwaga-ile trwał Jej katar?! Bite 3tygodnie... Jeśli mam być szczera, to 3-ech tygodni kataru u Lilki chyba byśmy obie nie przeżyły, no ale o tym we wspomnianym osobnym poście.

Lilcia od bardzo dawna ma mniej więcej stały rytm dnia. W tym stałym rytmie dnia, jest czas na dwie drzemki. Pierwsza drzemka przeważnie wypada po 3godzinach od momentu wstania. Co ciekawe, jeśli miną te magiczne 3godziny, a Lila nie zostanie położona, zazwyczaj nie staje się marudą nie do zniesienia. Dzieje się znacznie gorzej! Lila dostaje turbodoładowania. I wtedy położyć taką naładowaną Lilę spać graniczy z cudem.
I tak było właśnie dzisiaj. Rano odwiedziła nas Babcia, ale to akurat nie było powodem do przesunięcia drzemki, bo Lila nie raz usypiała podczas obecności osób trzecich :)
Mała po prostu zbojkotowała spanie i już :) Biorę Ją do cyca, kiedy mija magiczna 3-cia godzina, a Ta i owszem- cyca pociągnęła i za chwilę zaczyna do mnie nawijać. Teraz na tapecie jest "brum" :) Więc jak już wysłuchałam paru "brum, brum" to zmieniłam cyca w nadziei, że nowa fala ciepłego mleczka skutecznie Ją jednak znuży... Wiecie czyją matką jest nadzieja :) Wiecie!
No to trudno-myślę sobie, wzięłam Lilę pod pachę i poszłyśmy do jadalni. Mniej więcej za pół godziny znowu próbuję-cycek raz, cycek dwa, a Lila rozgadana i rozweselona jakby bankę w totka właśnie wygrała. No muszę przyznać, że niosąc Ją drugi raz do jadalni, już nie byłam taka "happy"...
Nie oszukujmy się-która Mama nie czeka na drzemkę Dziecka. No która :) W końcu za czwartym (tak-za czwartym) podejściem zasnęła. I dobrze, bo piątej próby cycki by nie przeżyły :)
Byłam przekonana, że wstanie góra po pół godzinie bo ostatnio tyle trwa pierwsza drzemka. Pół godziny minęło i nic. Godzina-śpi dalej. Dokładnie po półtorej godziny wybrałam sobie botki na allegro i gdyby pospała jeszcze z godzinę to puściłabym budżet na październik z torbami, bo zaczęłam jeszcze szukać płaszcza i dodatków :)
W każdym razie jak Gwiazda wstała była godzina 14!!!! Bywały dni, kiedy chwilę po 14 kładłam Ją na drugą drzemkę... Myślę sobie-oj cały plan dnia się nam rozjedzie, ale może nie będzie tak źle. Bo Lilcia w chorobie popołudniami bardzo senna była ostatnio.
Zjadłyśmy zupkę, byliśmy wszyscy razem na spacerze, zjadłyśmy owocka i biorą Małą po 17 do cyca. Posiliła się, owszem, i co? I znowu mi o autach zaczyna brumować... Z tego spania na pewno nie będzie-stwierdziłam, wytachałam Ją z pokoju, przekazałam Tacie a sama zabrałam się za mycie podłóg.

Spodziewaliśmy się kryzysu koło 19-tej, ale Mała do końca dnia miała humor doskonały, no poza koncertowym upadkiem twarzą na panele-wtedy ani Jej, ani nam do śmiechu nie było...

I tak oto, nastąpił historyczny dzień w życiu Lilki, kiedy spała tylko raz w dzień. I cóż mam powiedzieć-mam ogromną nadzieję, że jeszcze to się nie stanie regułą :) I że da matce jeszcze pożyć!
Tak, kocham moje Dzieci, uwielbiam Ich śmiech, zabawy z Nimi, rozmowy (te bardziej elokwentne i te na poziomie Lilci :)), ale przyznaję z ręką na sercu-lubię mieć tą chwilę wytchnienia w ciągu dnia, kiedy mogę sobie przypomnieć jak się nazywam, gdzie mieszkam i ile mam lat :) O tym ostatnim notorycznie przypominają mi kolejne siwe włosy i zmarszczki, więc zapomnieć się nie da :)

Lilka! Nie odbieraj mi jeszcze tych dwóch błogich chwil w ciągu całego długiego dnia! PLISSSSS :)

Zdjęcia z okresu "przedzasmarkańczego". Wesoła na nich, że hoho :) 




28 komentarzy:

  1. COs z tym katarem jest, bo moja mala wyzdrowiala pochodzila pare dni zdrowa- wyszlysmy na zbieranie kasztanow i katar wrocil- i zaodowolony usadowil sie w Liwajowym nosie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehh, nienawidzę kataru. I tego, że tak właśnie wraca.

      Usuń
  2. chyba sie zgadaly ;p Olka ma katar i wzoraj i przedwczoraj tez byla tylko jedna drzemka ;p ja chce jeszcze dwie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ja też!!!!!!!!!!!!!!!!! Może jakiś wniosek napiszemy, żeby Dzieci do 2lat spały dwa razy :)

      Usuń
  3. Oj dorasta Ci Maleństwo .
    Ale dołączam się do Twojej prośby - Lilciu Kochana daj Mamusi jeszcze parę dodatkowych minut wytchnienia . Parę dosłownie .

    OdpowiedzUsuń
  4. Heheh no trzymam kciuki, żeby ta jedna drzemka nie odeszła na zawsze :)
    A co do kataru - to rzeczywiście. Swoją wiedzę na temat kataru tygodniowego zweryfikowałam po narodzinach Sebastiana. Zeszłej zimy smarkał chyba aż do maja. I teraz też już zaczął. Katar potrafi trwać pół roku i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej. Ani, że to alergia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dupa nie alergia :( Trzymaj trzymaj, bo ducha inaczej wyzionę :)

      Usuń
  5. Katar, wszędzie Katar! Co to biedne państwo od nas wszystkich chce? A tak serio, to u nas nadal katarzaście, więc łączymy się w bólu.
    Jedna drzemka? Ojć, dorastanie, albo rozstrojenie chorobowe... Chyba jednak wolałabyś to drugie co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zanosi się na dorastanie :) A Katar chętnie bym zobaczyła :)

      Usuń
  6. U nas w wieku 13 miesięcy Marysia z dwóch dzremek zrobiła jedną, teraz czasem miewa jeszcze sporadycznie dwie drzemki od kiey jest żłobek albo wtedy jak jest wyjątkowo zmęczona, a ta jedna trwa około 2 h :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eliza dokładnie na roczek przestała spać dwa razy i pamiętam, że szok to był dla mnie straszny, nie umiałam się odnaleźć... Przy Lilce to w ogóle będzie dramat, bo Ona to już nic nie da zrobić w domu.

      Usuń
  7. Boziu, no jaka ona śliczna jest <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Pieknota dlugorzesa! :)
    Nik wczoraj juz nie smarkal, a dzis znow leci mu z kinola. :(
    A ja w weekend lubie jak Nik zrobi sobie jedna drzemke, za to pozniejsza. Bo wtedy spi ze 2-3 godziny. A tak, jak przespi sie rano i po poludniu, to kazda drzemka trwa najwyzej pol godzinki, do godziny. Wole sobie odetchnac raz a dluzej. Inaczej wlasnie zaparze sobie kawke i siade przed kompem, a panicz juz wola z pokoju! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakra z tym katarem, no ile można!
      U nas nie ma reguły z długością drzemki, bo gdyby pospała raz a dobrze, to jeszcze ok, ale hrabianka potrafi usnąć na 20minut i wtedy dupa blada, bo będzie marudziła wieczorem że hej... Ehh, zawsze coś :)

      Usuń
  9. U nas katar poli trwał 1,5 tygodnia. Zniknął na 3 dni i Pola ma go znowu. Załamka. U nas została już tylko jedna drzemka i ża nic jej nie oddam!!!
    Lilcia jest cudnym bobaskiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, znam to i szczerze mówiąc u nas katar to zmora. Hehe, ja też tej jednej drzemki będę pilnowała, chyba do 15 roku życia :)

      Usuń
  10. No to się szykuj na zmianę planu dnia:D

    OdpowiedzUsuń
  11. ale słodka dziewuszka;) niech szybko katar przejdzie, dużo zdrówka dla córusi;)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, obie już jesteśmy umordowane tym smarkaniem.

      Usuń
  12. Wyróżniłam Cię w Liebster Blog Award - zapraszam do siebie :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze.. nie wiem co sie dzieje... czytałam juz ten post... i byłam święcie przekonana, że komentarz tu widnieje..a tu pusto ... ;/

    Katar pewnie przed Nami..;/ ehh...
    a drzemki z trzech robią się dwie... a juz mi tej jednej brakuje hahaha

    Mam nadzieje,że Lilcia już się lepiej czuje... a Ty wracaj do Nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Martuś, Lila lepiej, ale mnie poczęstowała :( A katar oby jednak jak najpóźniej. Albo wcale!!!

      Usuń
  14. (Nie)śpiąca, ale jaka piękna :) Życzę, aby jednak drzemki były, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale chyba idzie nowe, bo coraz ciężej Ją położyć.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!