Mama2c

Mama2c

czwartek, 31 października 2013

Halloween-my jesteśmy na TAK :)

Może zacznę od czegoś, co jest zupełnie nie w temacie, ale o czym nie sposób dziś nie wspomnieć- dokładnie rok temu, około godziny 11-tej, wychodząc z domu do fryzjera poczułam pierwsze skurcze- Lilcia dała mi znak, że rusza w podróż życia :) A ja ruszyłam razem z Nią, co prawda najpierw jednak do fryzjera, w końcu trzeba się godnie prezentować, nawet podczas takiego ekstremalnego przeżycia, jakim jest poród. To była długa, emocjonująca i zaskakująca doba, po której przytuliłam naszą kochaną  Lilcię. Eh, tyle wspomnień... A dziś moja Córeczka od rana dokazuje jak nawiedzona :) Wszystko robi w biegu, z pokoju do pokoju przemierza chyba kilometry w ciągu godziny...

Ostatnie zdjęcia z brzuszkiem :)





A co do Halloween... No cóż, trochę mnie bawi, a trochę dziwi ten cały szum i podział na dwa obozy w tej sprawie. Wydaje mi się, że wziąwszy pod uwagę fakt, że w halloweenowej zabawie biorą udział głównie dzieci, nie ma chyba o co robić afery, skoro to dla Nich taka frajda... Czy Kościół nie ma teraz ważniejszych problemów? Ja tam bym była spokojna o dusze Dzieciaków, i może zbyt "lajtowo" do tego podchodzę, ale od wyrzeźbienia dyńka raz w roku, i wycieczek od drzwi do drzwi sąsiadów, jeszcze chyba nikt nie zboczył z drogi wiary... Poza tym na litość boską- czy to naprawdę jedno z drugim koliduje? Czy nie można fajnie bawić się dzisiaj, a jutro pójść na groby naszych bliskich? Dla mnie to naprawdę stwarzanie sobie sztucznych problemów. I szczerze mówiąc padłam, kiedy wczoraj na fejsie zobaczyłam u koleżanki (w moim wieku, mamy dwóch dziewczynek) zdjęcie z adnotacją: "Jestem katolikiem, nie obchodzę Halloween." Ludzie! Litości...







Oczywiście, każdy z nas ma wybór i prawo do własnych poglądów-nie neguję tego. Tylko w tym konkretnym przypadku wydaje mi się, że wyrządzamy krzywdę głównie Dzieciakom. Coraz bardziej popularne stają się przyjęcia halloweenowe (Eliza w tym roku została zaproszona do kolegi z góry), o wspomnianych przeze mnie pielgrzymkach po sąsiadach nie wspomnę, gdzie umawiają się Dzieci z klasy/z klatki i czy my dorośli naprawdę musimy pozbawiać Je tej odrobiny frajdy? Pomyślmy może też trochę o Nich, o tym jak One będą musiały się czuć, tłumacząc koleżankom/kolegom coś, czego same pewnie nie rozumieją. Kiedy wczoraj Eliza powtórzyła mi słowa swojej koleżanki z klasy, coś mniej więcej w ten deseń: "Jak obchodzisz Halloween, to zdradzasz nasz kraj.", to szczerze mówiąc padłam :) Po pierwsze- z tą zdradą ojczyzny, chyba ktoś się jednak mocno zagalopował :) Po drugie- po co tak poważnie i drastycznie wykładać Dziecku ten temat :) No i okazało się, że moje w zasadzie bardzo inteligentne Dziecko nie może zrozumieć pojęcia "święto pogańskie" :)

U nas w przygotowaniach do Halloween bierze udział nawet Babcia, bo to już tradycja, że to Ona rzeźbi dyńka z Elizą, ja robię fotki, a tata zazwyczaj służy radą, bo Dziewczyny zawsze coś wymyślą z tym dyńkiem i jest zong pt." Jak to wyciąć"... Moim zdaniem fajna zabawa dla całej rodziny. Na pewno nie zamierzam podchodzić do tego święta na poziomie wiary, a jedyne co w kwestii Halloween naprawdę zamierzam, to patrzeć jak moja Córka świetnie się bawi, pomóc Jej się wystroić nie dzisiejsze przyjęcie, zaopatrzyć się w odpowiedni zapas słodyczy, i nie pozbawiać Dzieci tej niegroźnej przyjemności :)




19 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twoje logiczne spojrzenie na świat *-* Podejście do Halloween masz takie samo jak ja (wolę nie dyskutować na ten temat ze znajomymi... boję się ich odpowiedzi).
    My z małżem 2 listopada (ta wiem... Zaduszki) wybieramy się na imprezę Halloweenową (traktuję ją jak swoisty bal przebierańców, bo chyba o to się nikt nigdy nie czepiał).
    Tekst koleżanki z klasy Elizy powalił mnie na łopatki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ten no... http://demotywatory.pl/4230157/Halloween - moja koleżanka to umieściła na FB. Tyle w temacie znajomych.

      Usuń
    2. Eh, sama bym poszła na taką imprezkę, także czekam na relację i fotki :) No ja tam zdjęcia koleżanki też nie skomentowałam, bo w sumie po co... Ma prawo do swojego zdania, tylko trochę mi Jej dzieciaków szkoda.

      Usuń
  2. Ojej, to juz jutro ten wielki dzien! :) Spojrzalam na pierwsze zdjecie i pomyslalam z zazdroscia, ze mialas baaardzo maly brzuszek. A potem zobaczylam reszte i jednak brzusio bylo pokazne. :)
    Ja mieszkam w kraju, gdzie patrza na ciebie jak na wariata jesli powiesz, ze nie obchodzisz Halloween. :) Co nie zmienia faktu, ze moj fanatyczny maz cos tam zrzedzil na ten temat juz w tym roku, kiedy dzieci sa za male, zeby chodzic z nimi od drzwi do drzwi. Cos czuje, ze za rok bedziemy miec ciche dni z tego powodu, bo ja nie zamierzam pozbawiac Bi i Nika tej odrobiny rozrywki i slodyczy. Szczegolnie, ze dla mnie obchody Halloween zupelnie nie kloca sie z 1-szym listopada, mozna spokojnie pogodzic i jedno i drugie... Halloween to rozrywka dla dzieciakow i jedyne co im po niej grozi to przedawkowanie cukru i prochnica, o ich dusze jestem spokojna. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, brzuszek był spory :) Hihi, no ja też myślę, że nieba przed naszymi dziećmi nie zamkną z tego powodu, ale naprawdę wielu ludzi ma problem z tym świętem-szkoda.

      Usuń
  3. Ja halloween odbieram jako fajną okazje do śmiesznego wystroju domu i zjedzeniu paru strasznych potrawek. Ot zabawa. Nic więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, ja też nie rozumiem po co dopatrywać się w tym czegoś głębszego :)

      Usuń
  4. Duża ta Wasza dyńka:)Według mnie każdy sposób na spędzanie wolnego czasu w gronie rodzinnym (czy przyjaciół) to czas najcenniejszy.I nie ważne czy to przed dniem Zmarłych czy w czasie Wielkiego Postu i podczas innych jakiś kościelnych dat.Kiedy nam jest źle,to właśnie możemy liczyć na rodzinę lub przyjaciół.Kościół w czym nam pomoże?Od razu napiszę,że jestem wierząca (niby katoliczka).Były chrzciny,komunia i takie pierdy.Ale nie wierzę w instytucję kościoła...Więc bawcie się ile wlezie! Ale się rozpisaaaałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tata nam wynalazł gdzieś takiego dyńka :)
      Myślę bardzo podobnie, ale mi z kościołem też nie bardzo po drodze. Może nie jestem niewierząca, ale to co się dzieje w kościele mnie odstrasza skutecznie.

      Usuń
  5. Ja tam nie widzę problemu i myślę tak samo. Halloween to fajna sprawa, raz w roku można się nawzajem postraszyć, obejrzeć horror i karmić cukierkami do oporu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, więc może dostaniemy rozgrzeszenie :)

      Usuń
  6. My na Halloween jeszcze zbyt mali ;) a kto wie jak będzie chciało sie bawić nasze dziecko ;)

    U nas ok. :)
    Zapraszam tutaj :http://podrozprzezzycie2.blogspot.com/
    właśnie próbuje sklecić posta z Lili na klacie, co może potrwać nawet do jutra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak z Małą na klacie to już wyższa szkoła jazdy jednak :) Będę Was odwiedzała Dziewczyny!

      Usuń
  7. Ale super to tramwajowe zdjęcie :)
    No trzeba być juź chyba zdewociałym, żeby się halloween czepiać. Kto chce niech się bawi kto nie to nie, ale po o psuć zabawę innym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mia, nie wiesz jak to u nas jest... Czepiać się można wszystkiego i każdego... No właśnie, każdy ma wybór :)

      Usuń
  8. Ja osobiście nie lubie Amerykańskich świąt i tylko z tego powodu Halloween nie przypada mi do gustu... z resztą ja jestem bardzo anty Americano więc tak już pozostanie,ale masz racje... to w sumie dla dzieci i nie widzę również powodu, żeby zabierać im tę radość :) Ściskamy Was ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem tolerancyjna - jesli moje dziecko będzie chciało biegać w stroju frankensteina i wyłudzać cukierki, to niech biega. Ale od siebie naucze je też Dziadów, bo to piekna, choć zapomniana i wyparta przez kościół tradycja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, to jest myśl.
      Myślę, że dzieciaki naprawdę fajnie bawią się w to Halloween, więc właśnie-dlaczego im na to nie pozwolić :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!