Mama2c

Mama2c

środa, 23 października 2013

Perełki.

Powoli zaczynam zastanawiać się, gdzie i od kogo moje Starsze Dziecko uczyło się mówić... Bo wychodzi na to, że nie w naszym domu i nie od nas... Są też tego dobre strony-śmiechu ostatnio mam co nie miara., choć czasami ten śmiech, to krótki przerywnik potoku łez, jakie leją się z powodu Lilki apetytu, a raczej jego zupełnego braku...


Perełki tego tygodnia to:

1) Jesteśmy na spacerze całą rodziną plus pies. Nie, nie nasz. Pies z klatki obok postanowił nam towarzyszyć. Eliza najpierw trochę się "cykała" (ma uraz, ale o tym kiedy indziej), a potem rozbawiła się (i psa) na dobre. Myślę, że psina dawno nie była tak wybiegana, jak tego dnia. W każdym razie, jak już pieskowi jęzor wisiał do ziemi, Eliza zawyrokowała: "No widzicie jak się ze mną szczęśliwi."
Więc ja się nadal nieszczęśliwie, że mi Dziecko Młodsze jeść nic nie chce!!!

2) Ostatnio było u Elizy w pokoju małe przemeblowanie, a że część zabawek/klocków/kolorowanek nie znalazła jeszcze nowego miejsca i dumnie piętrzą się na podłodze, drzwi do pokoju są cały czas zamknięte. Zresztą przed przemeblowaniem też były, bo niestety mówić do Elizy, to jak grochem o ścianę, i niejednokrotnie, w ostatniej chwili łapałam przed Lilką jakiś mały klocek/kamyczek/zakrętkę od pisaka. Za to nasza Lila, jak na niemowlę lubiące ryzyko przystało, z całego domu najbardziej lubi pokój Siostry. Jeśli w ogóle się w nim pojawia, to tylko wnoszona na rękach-księżniczka, cholera jasna!
Dwa dni temu, jakimś cudem, ktoś nie zamknął drzwi i Lila oczywiście "wyczaiła" moment nie uwagi i czmychnęła do pokoju. Na szczęście zaraz za Nią poszedł Tata, a Eliza już krzyczała z łóżka: "Nie, nie, Ona do mnie na pieszo nie może wchodzić!".

3) Według relacji Taty, na wczorajszym pasowaniu Eliza tak ładnie mówiła swój wiersz, że aż Pani Dyrektor się zainteresowała. Przychodzi dzisiaj Eliza po szkole i mówi do mnie: "Wiesz, jak ta Pani Dyrektor się na mnie tak patrzała, to ja się tak wyczerwieniłam"

I dwie perełki z lata:

1) Idziemy na działkę. Na przeciwko nas sąsiadka ma gołębnik.
-Mamo, a my też będziemy mieć kiedyś gołębie.
-Nie, my nie.
-Uff, to dobrze, bo ja uwielbnikiem gołębi nie jestem.
No ja też nie. Gołąbków, to co innego :)

2) Znowu idziemy na działkę. Dzień wcześniej mocno padało. Mówię do Elizy, że mokro jest. Odpowiada:
-No i dobrze. W końcu nie będzie tak kurząco.

Żałuję tylko, że kiedyś byłam głęboko przekonana, że nie muszę niczego zapisywać, bo mam przecież dobrą pamięć... Tyle fajnych tekstów Elizy mi umknęło. Młode mamusie i przyszłe mamusie- nie popełnijcie tego błędu-zapisujcie wszystko!

Co do pamięci.
Kiedy już zdecydowaliśmy się na model obrączek, pojawiła się kwestia, czy grawerujemy coś w środku, czy nie. No bo jeśli tak, to co? Mąż mówi, że może datę. Od razu dostał reprymendę, że co? Datę? To co, pamiętać nie będzie, że datę musi grawerować, nie no-wolne żarty. Nic nie grawerujemy-zapada decyzja. Jak myślicie, kto miał problem z zapamiętaniem daty? A na ironię, ja do dat mam pamięć wręcz fenomenalną!!! Do dziś na przykład pamiętam daty urodzin wielu koleżanek z podstawówki, mimo że, rzecz jasna- nie chodzę już na te urodziny :) Więc może daty własnego ślubu pamiętać nie chcę :)

Kilka fotek z wczoraj...
No nie muszę pisać, że jak już się Elizka ubrała, medalik zawiesiłam, włosy lakierem (odrobinę) popsikała, perfumy pożyczyłam, to... Boże! Gdzie ta moja malutka Dziewczynka?! Gdzie!
Elizko, tak bardzo Cię kocham. Tyle razem przeszłyśmy... Bywało naprawdę ciężko. Jestem z Ciebie taka dumna.





31 komentarzy:

  1. No ale Gwiazda!! Wiem, że się powtarzam, ale Eliza jest śliczna! A teksty ma nie do pokonania, ryknęłam śmiechem jak przeczytałam o wchodzeniu Lilci na pieszo do pokoju siostry :) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po kim córcia ma tak piękne włosy? Są cudne a ich właścicielka jeszcze ładniejsza :) -pozdrawiam Marta z łodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, ciężko pewnie w to uwierzyć-ale po mnie :) dopóki nie zniszczyłam ich prostowaniem :(
      Pozdrawiam imienniczkę :)

      Usuń
  3. Ślicznota :) A Lila na pieszo, to też mój faworyt z tych perełek :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna pierwszoklasistka:) Nie dziwię się że mama dumna, do tego teksty ma nie do pobicia:))

    OdpowiedzUsuń
  5. O ja też żałuję , że tych tekstów nie zapisywałaś ! Bo Eliza jest geniuszem słowotwórczym ;-)
    Masz już te kraty w oknach ?
    Naprawdę ich potrzebujesz !
    Eliza jest śliczna ! I te włosy ! Uśmiech ! Oczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udała się, oj udała-pod każdym względem :) A okna zrobimy pod prądem :)

      Usuń
  6. Lilka powinna nucić "pójdę boso, pójdę booooooooooooooooosoooooooooo!". Ok wybacz, tak mi się tylko skojarzyło ;)
    Tak myślę, że posłucham Twojej rady i będę spisywać teksty Alka, a co... Potem będzie pewnie się dziwił i twierdził, że to na pewno wymysł jakieś.
    A Eliza to jak mała modelka wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekna! I nadal jeszcze w miare mala. :) Co bedzie jak skonczy 15 lat??? ;)
    Perelki jezykowe rzeczywiscie swietne! Szkoda, ze nie zapisywalas ich wczesniej dla Elizy, ale za to teraz masz miejsce na spisywanie tekstow Lilci, jak juz sie rozgada. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ah, nie myślę już nawet co to będzie, po co się stresować :) O tak, będę każdy zapisywała.

      Usuń
  8. hahaha, no ale się obśmiałam - uwielbnik mój faworyt :)))))) cudną masz tą Elizę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko, doskonałe teksty. Moja średnia córka też taka tekściarska i słowotwórcza ;) I mnie również się wydawało, że wszystkie te kwiatki zapamiętam :( Marta, abstrahując, ogromne dzięki za wsparcie. Nawet nie wiesz jak bardzo mi pomogło. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ściskam i trzymam kciuki. No niestety, mi wiele wiele tekstów i złotych myśli umknęło :(

      Usuń
  10. Teksty zabijają czasami. Zośka dzisiaj powtórzyła po mojej Siostrzyczce kochanej Dziwko. Maryś się w żartach odezwała do jakiegoś przedmiotu i niewiadome kiedy Zośka nam stała przy nogach, a Maryś zamiast dziecku powiedzieć dziewko, że to znaczy a nie dzi..o. To jej powiedziała że ten wyraz znaczył szybko. Dziecko moje powiedziało do mnie kiedy jechałyśmy autem: Mamuś jedź dziwko!

    My też mamy datę! Pierwsze śmiechy jakie przyszły z Norwegii to, że " Ula Michał w urzędzie ściągał obrączkę, bo musiał datę wpisać!"

    Trzymaj się Matko :* Z mężem jest tak: Jak jest, to jak dziura w serze potrzebny, a jak go nie ma to sam ser robi się jedną wielką dziurą. Przytulam mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tekst z dziwką wygrywa :) My też tulimy i szczęśliwego lotu!

      Usuń
  11. Moja jak na razie przekleństwa łapie i takie teksty czasem rzuca, że mi słów brak. Im dłużej chodzi do przedszkola, tym jest bardziej wygadana i pyskata.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurdę, wydawało mi się, że dodawałam tu komentarz... Ciąża siada mi na mózg ;P
    Chciałam powiedzieć, że uwielbiam takie perełki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas takie perełki prawie codziennie, poczekaj aż Marysia zacznie mówić-oj uśmiejesz się :)

      Usuń
  13. Jestem Waszym uwielbnikiem!
    I czytam każdego posta - nawet jak nie komentuje (na komórce czytam, się uzależniłam) :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się zapisuję do uwielbników :D

      Usuń
    2. Deszczowa Mia, ale mi miło-bardzo, bardzo! No ale co tam u Was? Jak Lilianka?

      Usuń
  14. piękna ta Twoja Elizka ;) a jaka mądra dziewczynka. Co do graweru, to my mamy swoje imiona - nie dla pamięci tylko tak na pamiątkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      No ja się czasem zastanawiam, czy mój mąż pamięta jeszcze jak mam na imię, bo w ogóle go nie używa :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!