Mama2c

Mama2c

wtorek, 31 grudnia 2013

Żegnamy się...

Ostatni dzień roku...
Takie ambitne plany miałam...
Podsumowanie minionego roku, noworoczne postanowienia, foto-relacja...
No i co?
No i chuj-jak to całkiem niedawno, obrazowo i konkretnie, Strzyga napisała u siebie. Nadal nie potrafię robić tych aktywnych linków, ale się nauczę. To, obok tak infantylnych postanowień jak "wreszcie schudnąć", będzie moją misją na 2014rok. Mam 365dni, może dam radę...

Z niedzieli na poniedziałek Lila miała gorączkę. Łudziliśmy się, że stoją za nią idące czwórki... Jednak dla pewności zamówiłam na dziś wizytę domową. I całe szczęście... Lila ma odoskrzelowe zapalenie płuc, z licznymi już zmianami osłuchowymi.
Kurwa!
Ona prawie nie kaszlała. Może ze dwa albo trzy razy wczoraj... Jak pomyślę, że zastanawiałam się, czy zawracać dupę lekarzowi i nie zadzwonić przypadkiem po Nowym Roku, robi mi się automatycznie słabo.

Na razie mamy się inhalować i brać syrop... Recepta na antybiotyk w razie czego czeka w książeczce zdrowia...

... I tak właśnie żegnamy Stary Rok :(


22 komentarze:

  1. Kurde! Dużo zdrówka dla Lilci!!! Dobrze, że byłaś u lekarza, jeśłi chodzi o dzieci to lepiej dmuchać na zimne. Niech młoda szybko wraca do zdrowia, inhalacje działają podobno cuda, więc niech recepta pozostanie niewykorzystana!!! Trzymajcie się i szczęśliwego, zdrowego, nowego roku!;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymaj się Marta, bo Mała na pewno się trzymać będzie, w końcu jak by nie patrzeć ma geny po Tobie, czyli z tego co się zdążyłam zorientować nakopie choróbsku do dupy i jeszcze wyśmieje;) Zdrówka życzę dla Lilki

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykro mi, zdrowia dla Lilki!!

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, ob był lepszy!

    OdpowiedzUsuń
  4. ehhhhh masakra :( dzieci chore to mozna sie pozygac...ja sie ciagle o moja martwie nawet ja sie raz obudzi w nocy to mysle ze jakas choraba idzie :( duzo, duzo silllllll!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. o kurcze to faktycznie kiepsko:/ ja miałam tak samo ostatnio zwaliłam wszystko na idące piątki i gorączkę i brak apetytu bo przecież Przemek mi pokazał co go boli a ja nie pomyślałam że pokazuje na gardło a nie na zęby:/ i co chodził na spacery jednak kiedy zwymiotował w trzeci dzień udałam się do pani doktor i co się okazało angina ale nie ma sensu dawać antybiotyku bo to końcowe stadium normalnie ręce mi opadły a intuicja matczyna zawiodła....
    Spełnienia wszystkich postanowień w tym 2014 :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrowiej Lilciu!
    A Wam życzę oddechu mimo wszystko i wszystkiego co najlepsze na ten nowy rok! Trzymajcie się :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zmiany osłuchowe,niedobrze :( Ja bym już podała antybiotyk,ale ja panikara jestem i tak już mam.Zdrowia dla Was Kochane!:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo zdrówka dla Lileczki. I dla Was również :*

    OdpowiedzUsuń
  9. ojej, to nie dobrze :( życzę dużo zdrowia dla Lili, przykro, że taka kruszynka musi chorować :((
    trzymajcie się! a Nowy Rok niech będzie szczęśliwszy od tego!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Matko wspólczuję. Przecież ledwie co Lilcia chorowała. U nas tak samo, wszyscy rzęzimy jak gruźlicy. Zdrowia na Nowy Rok!

    OdpowiedzUsuń
  11. Marta w takim razie w Nowym Roku życzę całej Twojej rodzinie dużo zdrowia, mnóstwo miłości i spokoju, Tobie cierpliwości do dzieci, męża i do Nas blogowiczek!
    Ściskam cię mocno i dziękuję jeszcze raz za ogrom wsparcia , którego mi udzielasz!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak to bywa z dziecmi, na szczescie mlode organizmy jak szybko zapadaja, tak rownie szybko wychodza z tych dolkow.
    Trzymajcie sie zdrowo!!!
    Plany i postanowienia? No przestan mnie rozsmieszac droga kobieto, bo mi sie faldy trzesa.... tak te z podbrodka i te na brzuchu:P
    Najlepszego!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdrowia dla córki w takim razie życzę oraz wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja dziś szykuje się na Sylwkę siedząc cały czas na szpikach...
    Cała noc nie przespana, katar z niej leci jak z odkręconego kranu...
    Tak to jest z dziecmi...nic się nie zaplanuje..
    A co do noworocznych postanowień mam jedno : odpuścić na wielu płaszczyznach..pzdr Gosia

    OdpowiedzUsuń
  15. O kurde, a skad jej sie to dziadostwo przyplatalo???

    Bidulka, mam nadzieje, ze szybko dojdzie do siebie. Dziwie sie tylko, ze lekarz od razu nie kazal podawac antybiotyku. Skoro juz slychac zmiany w plucach?

    OdpowiedzUsuń
  16. Pola też miała gorączkę, naszczęście tylko 1dniową- zębochy nadchodzą :))
    Wszystkiego dobrego kochana! <3
    Uśmiechu! :))
    Nasze życzenie, skromne tu: http://mamalolipoli.blogspot.com/2013/12/nowy-rok-nowe-mozliwosci-nasze-zyczenia.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj, oj no to nie masz wesoło pod koniec Roku!:( Życzę Ci, by to choróbsko córci znikło tak szybko, jak się pojawiło! Gorąco pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  18. Martuś wszystko co złe zabierze ten stary rok !!! Koniec ze wszystkim co złe !
    Zdrowia dla Maleńkiej.
    Trzymaj się kochana

    OdpowiedzUsuń
  19. Fuck, niedobrze. A czy chociaż córa chce się inhalować, bo mój niekoniecznie :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdrowia!
    Jak to jednak matczyna intuicja działa...

    OdpowiedzUsuń
  21. Tymon też mało kaszlał przy swoim szpitalnym zapaleniu płuc :/ Intuicja matki, rzecz święta. Dobrze że zadzwoniłaś, bo to diabelstwo potrafi rozwinąć się błyskawicznie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!