Mama2c

Mama2c

piątek, 17 stycznia 2014

Hormony...

...czyli: ja i mój PMS w natarciu.
Klasyczny zespół napięcia przedmiesiączkowego każdy zna- Panie od wewnątrz, Panowie- na zewnątrz.
Potencjalna ofiara moich szalejących hormonów ewakuowała się dziś do Gdańska... Zawsze wie, kiedy nawiać.
Od wczoraj nosi mnie tak, że Orkan Ksawery, wysiada.
Mąż wyjechał, za to na Córki zawsze mogę liczyć.
Eliza właśnie od wczoraj robi mi tu wykłady i quizy religijne...
Z serii "7latka pyta": pytanie za sto punktów: "Mamo, a skoro to dopiero Pan Jezus otworzył Królestwo Niebieskie, to gdzie wcześniej <chodzili> ludzie, jak umarli?" Oł jeeeee- uwielbiam takie pytania :) I trochę mniej skomplikowane, bo taka niedoinformowana osoba jak mama dwóch córek, mogła się zaraz ratować wujkiem google: "Mamo, jak miała na imię mama Jezusa?" No wiem, pewnie wstyd nie wiedzieć. Ja nie wiedziałam. Czekałam jeszcze na pytanie o rozmiar buta i czy Pan Jezus dobrze grał w dwa ognie...
Buzia Jej się nie zamykała przed te dwa dni, trajkotała non stop. Kiedy poprosiłam Ją, żeby się chwilkę czymś zajęła, zgadnijcie co zrobiła?! Zaczęła czytać wiersz... na głos :)
Lila za to odeszła od Boga zupełnie, i jak to Ona od czasu do czasu ma- próbowała się unicestwić... Wszystkich wyrafinowanych sposób nie mam siły opisywać, może dwa najlepsze przykłady, że nie przesadzam:

Litrowa butelka po Pepsi (nie, nie- to nie jest spis sponsorowany- koncernu Pepsi nie stać na moje wpisy) Lila stojąca na niej (!!!) i trzymająca się rękami ławy...Bez komentarza po prostu.

Oraz brawurowa próba przejścia z krzesełka uczydełka (które jest stosunkowo niskie) do fotelika do karmienia (który jest raczej wysoki)-górą! Złapałam Ją w momencie kiedy trzymała się już rękami stelażu fotelika i próbowała podciągać tyłek w górę...

A dziś, z kubkiem zielonej herbaty, relaksuje się tak...












11 komentarzy:

  1. Ja Ci powiem, moja droga, że tyle ostatnio o tych dietach pisałaś, iż myślałam, że nic mnie już nie zdziwi, ale ta szyszka....;)))) Nooooo, chyba że to zamiast ciasta:))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Sucha szyszka nie jest zła. Ciepłe całusy :*

    OdpowiedzUsuń
  3. O jakie łane ciasteczko, ja upiekłam na jutro bo goście sie zapowiedzieli. Jak ja mam to nieszczęsnr psm to chodzę tak wściekła, że mam ochotę wszyskich wymordowac a mój mąż to mnie tak wtedy wnerwia, że nie czyta w lot moich myśli, że stwierdzam wtedy, źe jakiś ograniczony jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. to ciasteczko to pewnie pyszotka... ja wiem kim będą Twoje Dziewczynki w przyszłości: Lilcia - kaskaderką a Elizka - wykładowczynią na uniwersytecie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hahah pytania są dość trudne bym powiedziała.

    OdpowiedzUsuń
  6. :-) Elizka wymiata pytaniami.
    Myślę, że to ciasto i zielona herbata to najlepsze dla nas lekarstwo na PMS :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zjedz szyszkę,mniej kaloryczna hehe.A tak na serio- ja w te dni jadam tonami żelki,jakoś mnie to tak uspokajają...

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj hormony... mną targają niesamowicie... Ciąża - nie była nawet zła (poza tym wtedy to kobietę jakoś wszyscy lepiej traktują), po porodzie - masakra, szaleństwo emocji, potem chwila spokoju, ale przy karmieniu to różnie bywa, a teraz ? Zespoły przedmiesiączkowe się zaczęły, i jakieś takie dłuższe? Czy to możliwe? Na szczęście Zochol jeszcze nie pyta... oj na szczęście...

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jakoś tych PMSów u siebie nie zauważam może ich nie mam;) Po prostu ( a że mam pigułki przy chodzi ten tydzień przerwy między seriami) przychodzi Krwawa Mary przetrweam jakoś i żyję dalej. nie zauważam żadnej różnicy kiedy jest i kiedy nie ma.

    pytaniqa niesamowiter.....lada chwila starszak będzie takie zadawał

    OdpowiedzUsuń
  10. No na takie pytania to bym od razu dostała coś w stylu Pms. Skąd te dzieci to biorą? Ja też tak mam. I wtedy zjadam to czego nie powinnam czyli czekoladę w każdej postaci. Mój M. jeszcze nie odróżnia kiedy ja mam PMS . On uważa, że ogólnie zołzą jestem tylko czasami nie udaje mi się tego ukryć i to właśnie w te dni.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!