Mama2c

Mama2c

środa, 19 lutego 2014

Ferie, dzień 3

A dziś myślę: "Ach, co to był za dzień!".
Za oknem- szaro, ponuro, w końcu ten charakterystyczny odgłos, uderzającego o parapet, deszczu...
Ale za to w domu...

...było śniadanko po włosku...




...była zaduma nad nowymi smakami...



 ...był czas na stworzenie nastroju


...bo wszyscy lubimy podejmować Gości





... a nasi Goście nigdy nie odmówią czegoś dobrego


... zwłaszcza jeśli później, najmłodsi dają pokaz- nietuzinkowej mody i nietypowego tańca



Tak, za nami kolejny, niezły dzień... Tylko jakaś zmęczona jestem :) Elizka pojechała spać do mojego Brata, w końcu ferie w mieście zobowiązują!

25 komentarzy:

  1. taniec przed tv boski w wykonaniu córuni::)
    a co za święto było, że balony na karniszu wiszą he??a my nic o tym nie wiemy?? czy taki wystrój macie feriowy?
    A jak Ty tak raczysz gości Kochana to się pakuje i jadę do Ciebie tylko jeszcze pizze chce a co ja mam wymagania:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, balony to po roczku Lilki :) Mój mąż nie może się zebrać, jak widać :)
      Pakuj się choćby zaraz, albo poczekaj do wiosny, to i nad morze pojedziemy. Ok, ja robię pizzę (kurczę- przepis- zapomniałam Ci podać) a Ty frytki :)

      Usuń
    2. no właśnie:) frytki z serem koniecznie do tego a co że dup...a rośnie :D
      a na przepis poczekam nie będę Cię w ferie katować ..... przecież masz inne rozrywki teraz:D

      Usuń
  2. Hihi Lilka rządzi :D
    Ech tęskni mi się też za gośćmi, mógłby ktoś wpaść, bo się zaczynam czuć jak pustelnik. Jakoś wszyscy zabiegani, męża nie ma całymi dniami i zbiera mi się na kryzys...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak długo siedzę sama, mam tak samo... Muszę mieć jakiś kontakt z ludźmi, bo inaczej mi odbija :)

      Usuń
  3. taniec super i rajfle na głowie :) ale... Jakież to dwa chudzielce starszakowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też się śmieliśmy, że dzieci "wypasione", że hoho :)

      Usuń
  4. Hej, to może i ja z młodym w gości wpadnę, jak Ty takimi cudami gości częstujesz? :)
    A taniec - bomba!
    PS
    Eliza ma chłopaka? XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś Ty masz blisko, no stosunkowo blisko- zapraszamy! To syn mojego brata :)

      Usuń
  5. Oj jak ja bym chętnie się z kimś spotkała i spokojnie poplotkowała. Już mi się chce do ludzi, niby tylko 3 tygodnie w domu ale już mam dość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trzy tygodnie wystarczą, żeby zatęsknić za spotkaniem i pogaduchami!

      Usuń
  6. Ależ one są przebojowe :)

    U mnie ostatnio króluje imbir :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super ,goście i rozmowa przy winku jak najbardziej wskazane :) Dziewczyny też zapowiadają się na imprezowe..;) To Elizy chłopak? -pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak- jakieś urozmaicenie codzienności! Marta, ja Ci mówię, zacznij pisać tego bloga!
      Nie, to syn mojego brata :)

      Usuń
  8. Zazdraszczam ploteczek przy winku! A czy ja dobrze widzę, że to był grzaniec? Bo jeśli tak, to zazdraszczam tym bardziej!

    PS. Eliza jaka fajna laseczka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdraszczaj, zazdraszczaj :) Bo to był grzaniec i był pyszny :)
      O tak, ma ta moja Eliza figurę, w przeciwieństwie do mamy :)

      Usuń
  9. Haha, Lila ma TE ruchy!!! ;)

    Oho, to "pozbylas" sie jednego dziecka? Toz to jak wakacje prawie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to są TE ruchy :)
      Pozbyłam, ale na jedną noc :) Dziś już koniec (matczynej) laby :) Ale nudno bez Niej było!

      Usuń
  10. Chciałabym zobaczyć ten taniec :)

    OdpowiedzUsuń
  11. lada moment rusza kolejna edycja tanca z gwiazdami
    tam tez wyszukane stroje maja wiec rozumiem ze co niektorzy juz zaczeli treningi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!