Mama2c

Mama2c

niedziela, 2 marca 2014

9/52

Dobry tydzień za nami.
Tak dobry, że powinien powstać o tym jakiś słodko- pierdzący post :)
Ale nie powstanie.
Tym razem się streszczę :)
Był wyjazd Elizy. Nasze telefony do Niej i słuchanie podekscytowanego głosu, który z szybkością karabinu maszynowego, opowiadał co robili i gdzie byli. Były mmsy, żeby wiedziała, że o Niej myślimy.
Był w końcu Jej powrót i radość z tego, że już jest!
Był wyjazd Marcina do Gdańska. I świadomość, że jeśli dzieli się życie ze swoją połówką pomarańczy, to "tylko dwie noce", stają się "AŻ dwiema nocami", że brakuje rozmów, wspólnych obiadów i kolacji... Że nagle nie ma z kim wymienić spojrzenia, kiedy Dziewczynki zaczynają przeginać :) Że... Że... I tych, że jest tyle, że życie bez Niego nie miałoby już takiego sensu, jak ma teraz.
Był pobyt Babci u nas. I to uczucie, jaka jestem wdzięczna Bogu, losowi, że mam nadal Mamę przy sobie. Że mogę z Nią porozmawiać, napić się kawy, omówić po raz tysięczny te same tematy...  Wdzięczna za to, że teraz to ja mogę ugotować Jej, to co lubi. Jaka jestem wdzięczna za to, że moje Dziewczynki mają najlepszą Babcię na świecie.
I w końcu- był weekend. Absolutnie najlepszy weekend od jakiegoś czasu. Czuję turbodoładowanie na cały najbliższy tydzień :)
A do szczęście wystarczy tak niewiele- zdrowe Dziewczynki, spacer w okolicy tak innej niż nasza, obiad u Mamy i znowu spacer- tym razem całą, dużą rodziną. Zabrakło tylko Bratowej- była w pracy.
I po takim właśnie weekendzie, zasypiam z błogą świadomością, że nawet jeśli tysiąc rzeczy w życiu mi nie wyszło i być może nigdy już nie wyjdzie, to tym, co absolutnie mi się udało, jest właśnie moja rodzina!
Chwilo trwaj!

No i nawet w krótkim streszczeniu, wyszło jednak i słodko i pierdząco. Tyle, że ten tydzień naprawdę taki był :)

Patrzę w te oczy i codziennie zakochuję się od nowa!


Córeczko! Niech uśmiech nigdy nie schodzi z Twojej ślicznej buzi.



No jak się nie uśmiechać, kiedy pozuję najpiękniejszej Dziewczynie w całym mieście?!


Powoli klaruje mi się w głowie pomysł na kolejny post, a tymczasem namiastka tego, o czym będzie mogły przeczytać :)







12 komentarzy:

  1. obyjak najwięcej takich tygodni ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Niech i tak będzie u nas wszystkich :) czasem dobrze się rozerwać. Czasem dobrze zatęsknić. U mnie jest tak samo z tymi oddzielnymi nocami. Ale to chyba dobry objaw ;) Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i żeby każdy tydzień był taki fajny :)
    No i czekam na ten klarujący się post xD

    OdpowiedzUsuń
  4. wyszło słodko, niekoniecznie pierdząco :-) miło czytać takie opisy, życzę więcej takich chwil.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oby jak najwięcej takich chwil!!!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. mega pozytywny post i Wasze zdjęcia też :) Czekamy na kolejny post gdzie tak ładnie jest??

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem gdzie byliscie, ale pieknie tam! I juz sie nie moge doczekac kolejnego posta!
    Hej, a czy jesli "az dwie noce bez M." rowna sie "az dwie noce samej z Potworami", to tez liczy sie jako przywiazanie do meza??? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się bardzo :) aż miło poczytać. Piękne jesteście wszystkie 3! pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale piękny wpis!!!! Cudownie :*

    OdpowiedzUsuń
  10. I oby jak najwięcej takich chwil :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. czyli byl tydzien w rozjazdach i wyjazdach :)
    intensywnie jak zwykle

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!