Mama2c

Mama2c

sobota, 8 marca 2014

Szczecin... Nie do opowiedzenia :)


Tego posta miałam napisać w miniony poniedziałek, ale... Wyszło jak zawsze :)

Dziś chciałabym Wam pokazać trochę (Ok- dużo!) zdjęć z mojego miasta.
Szczecin, może nie wzbudza tak skrajnych emocji jak Warszawa, którą kocha się, lub nienawidzi, ale opinie o nim, też są różne.
Dla jednych, to tylko "wioska z tramwajami".
Dla innych- idealne miejsce do życia.
Dla nas? Coś pomiędzy.
Chyba jednak mamy w sobie coś z lokalnych patriotów, bo każde z nas, mimo wszystko, ma słabość do naszego rodzinnego miasta.

Osobiście, lubię Szczecin głównie za mnóstwo zieleni. Najpierw, mając dwa psy, było dla mnie ważne, żeby mieć z nimi swoje miejsca do spacerów. Teraz, będąc mamą, przestrzeń i zieleń nabrały dla mnie nowego znaczeni, bo nie oszukujmy się- potrzeby psa, a potrzeby dziecka, są zgoła odmienne :)
Lubię Szczecin za to, że mamy tu swoje ulubione miejsca, gdzie nigdy się nie nudzimy. Jako mama, atrakcyjność miasta, oceniam pod kątem tego, jak można spędzić w nim czas z dziećmi. A, że dla mnie wymarzony czas z dziećmi, to ten na świeżym powietrzu- i pod tym względem, Szczecin nigdy mnie nie zawiódł.
Zresztą, przekonajcie się same :)

Dziś, dwa miejsca, w które udajemy się najczęściej, ale jest ich o wiele więcej, i pewnie, kiedyś Wam je tu pokażę. No chyba, że zaprotestujecie, bo ilość zdjęć, które zaraz się Wam ukażą, skutecznie Was zniechęci... :)

Obowiązkowy punkt programu każdej wycieczki po Szczecinie- Wały Chrobrego. Miejsce kultowe- zarówno na spacer, na dobry obiad, na kawę i lody. Wreszcie- miejsce prawie wszystkich masowych imprez w Szczecinie, ze słynnymi Dniami Morza na czele i ostatnimi, o których było głośno, czyli The Tall Ships Races.

Wały Chrobrego- wycieczkowiec Silver Cloud, czerwiec 2010
Nie byliśmy pasażerami- niestety :)





Dni Morza, czerwiec 2012





Wały Chrobrego- widok na Odrę, marzec 2014


Wały Chrobrego- budynek Muzeum Narodowego, marzec 2014


Nawigator- "jednostka pływająca" Akademii Morskiej w Szczecinie



Nawigator, ujęcie drugie :) 



Wały Chrobrego- budynek Akademii Morskiej


Wały Chrobrego- fontanna, marzec 2014


Wały Chrobrego- Urząd Wojewódzki, marzec 2014


I kolejne, uwielbiane przez nas miejsce w Szczecinie- Park Kasprowicza. Dla rodzin z dziećmi- obowiązkowy punkt programu! I choć w Parku niewątpliwie każdy znajdzie coś dla siebie, to jest to miejsce wymarzone dla dzieci. Po pierwsze- mnóstwo przestrzeni, chociaż radziłabym uważać na rowerzystów :) Eliza do tej pory nie może zapamiętać, że osoba na rowerze nie potrafi czytać w Jej myślach i nie wie, że nasz Córcia dosłownie za sekundę zrobi na przykład zwrot w lewo :) Po drugie- typowe atrakcje dla dzieci w postaci dwóch placów zabaw, pola golfowego + dla młodszych maluchów- kręgle, dmuchańców, ciuchci, która obwozi dzieci wokół Jasnych Błoni, kucyków, wszelkiej maści pojazdów jeżdżących- do wypożyczenia :) Dla łasuchów- lody, gofry, popcorn, wata cukrowa. Na mały głód- hot-dogi i kiełbaski pieczone nad ogniskiem. Dla rodziców- kawa, kawa i jeszcze raz kawa :)

Każdego roku, o tej porze, Park Kasprowicza rozkwita tysiącem różnokolorowych krokusów. I niestety- nawet najlepszy aparat i największe zaangażowanie fotografującego, nie oddadzą wrażenia, jakie robią całe pola kwitnących krokusów.







Ulubiona rozrywka Elizy- przejażdżka na koniku



                           




Nierozerwalnie związana z Parkiem- rzeka Rusałka- widok na mostek, obwieszony kłódkami zakochanych :)



Teatr Letni



Pomnik Czynu Polaków



Bywa bardzo kolorowo :)
W tle aleja platanów, które latem dają przyjemny cień 





Tutaj byliśmy jeszcze na etapie kręgli, czerwiec 2010



Jednak, co niektórzy, zgłębiali techniki elitarnego sportu, już od małego :)
Pole golfowe i Synek mojego Brata


Dmuchańce i jeździki :)

 




 Ciuchcia



Fontanny przed Urzędem Miasta w Szczecinie
Stojąc od strony Urzędu mamy widok na cały Park, wraz z Jasnymi Błoniami im. Jana Pawła II




Pomnik Jana Pawła II, stojący na Jasnych Błoniach od 1995roku, w tle Urząd Miasta


No i co- prawda, że pięknie? A Wy- lubicie swoje miasta?

31 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia...Każde miasto ma sój urok, a jak się już w nim mieszka to trzeba znaleźć takie miejsca, które nas urzekną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zgadzam się! Myślę, że w każdym mieście jest coś pięknego i coś co je wyróżnia- trzeba tylko to znaleźć :)

      Usuń
  2. Zatęskniło mi się za Polską :-) taki odcień zieleni jest tylko u nas, wiesz? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że nie wiem? :) Moje wojaże póki co ograniczały się do Polski, i pewnie jeszcze przez jakiś czas to się nie zmieni :)
      Ale dobrze wiedzieć :)

      Usuń
  3. Byłam kiedyś przejazdem w Szczecinie,ale to było dość dawno.Ładnie tam u Was.Fajnie tak zatrzymać się na chwilę i docenić co się ma;)Bardzo mi się podoba ten post,też kiedyś napiszę coś o "moim" Sosnowcu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Sosnowiec będę czekać, a w sprawie akcji odezwę się jutro :) Może coś nam się uda zorganizować, byłoby ciekawie!

      Usuń
  4. nie do oppiwedzenia;) do zobaczenia;) chciałabym kiedyś zobaczyć to wszystko "na żywca";) piekne miasto i wiosna już tak zawitała u mnie plus 5 w najcieplejszym momencie dnia plus lodowaty wiatr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę dużo zieleni i dzieci raczej się tu nudzić nie powinny :) Także zapraszamy!
      A wiosna u nas na całego. W końcu :)

      Usuń
  5. Zdecydowanie do zobaczenia! Pięknie opowiedziane i pokazane!
    Chyba musimy Was odwiedzić! Znaczy Szczecin... żeby się nie narzucać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mia, ale Ty jak najbardziej możesz się narzucić i piszę to absolutnie serio, Także tylko się zdecydujcie!

      Usuń
    2. O kurde, ale się wprosiłam :D :*

      Usuń
    3. Daj spokój :) Po prostu, jak będziecie mieli chęć i inne okoliczności będą sprzyjały, to się nie krępujcie!

      Usuń
  6. Pisałam Ci już, że Szczecin, to dla mnie same dobre wspomnienia - Wały Chrobrego (przy okazji jest tam bardzo ładny i darmowy kibelek :P) i nasz pierwszy (z Menżem) spacer, a raczej wylegiwanie się na Błoniach, kiedy to szliśmy obok urzędu, a mój (wtedy) chłopak, powiedział, że idziemy wziąć ślub :P... No... Takie to wspomnienia... Ale Szczecin kojarzę też z obsranej trasy dworzec pkp-akademik ds 5 na Piastów :P (to chyba Narutowicza?) Ale tylko ze Szczecina opłacało się podskoczyć na jeden dzień nad Morze do Międzyzdrojów :) Oj Szczecin... W końcu wylądowaliśmy w Poznaniu, bo ja jeszcze miałam skończyć studia, a Menżu już skończył i też jest dobrze, ale to Szczecin, Slumsy, Krzaki i inne tereny Politechniki. Aha! i romantyczny spacer po cmentarzu :D Oj tak... Szczecin jest trochę nasz też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cmentarz mamy piękny, musisz przyznać :) Tak, racja- nad morze to mamy stąd blisko, bo już w góry, to średnio :)

      Usuń
  7. No i już wiem kochana, gdzie się z mężem koniecznie będę musiała w wakacje wybrać :) W Szczecinie byłam raz... Z wycieczką szkolną, no i za wiele nie pamiętam. Wiem tylko jedno - jako jedyna zapamiętałam, gdzie jest nasz hostel i doprowadziłam do niego moją grupę z pokoju ^^" Ot szalona wyprawa na pizzę skończyłaby się pieszą wycieczką do Poznania, gdybym spraw w swoje ręce nie wzięła. No i ten... nie za wiele z tej wycieczki wtedy pamiętam, dlatego aż nie mogę uwierzyć, że tam tak pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wypady na pizzę to się różnie kończą, zwłaszcza w innym mieście :)
      Aguś, jakbyś się naprawdę wybierała to daj znać, koniecznie musiałybyśmy się spotkać, a że Wy macie niedaleko, to może się uda!

      Usuń
    2. Masz jak w banku, że dam Ci znać :)

      Usuń
  8. Wstyd się przyznać, ale nigdy nie byłam w Szczecinie. Nigdy też nie planowałam, że odwiedzę Szczecin i nigdy nie przeszło mi przez myśl, że jest taki piękny, jak na Twoich zdjęciach. Szkoda, że nie mam w tych okolicach rodziny, bo wówczas na pewno wiedziałabym, że to miasto jest szczególne. Tak widzę to na Twoich zdjęciach - bardzo przestrzenne i zielone miejsce, te budynki: muzeum, urzędu i akademi są bardzo stylowe i przede wszystkim nie wciśnięte między inne budynki. Park Kasprowicza - cudo i te rozrywki dla dzieci w nim - rewelacja. Na pewno jest w nim także sporo biegaczy, nie tylko rowerzystów. Słyszałam kilka lat temu, że Szczecin nie ma starego miasta, ale za to powala wszystkie inne miasta ilością zieleni i przestrzeni. Mój szef zapytał mnie pół roku temu, czy zdecydowałąbym się przenieść służbowo do Szczecina i wykluczyłam to całkowicie. Może jednak powinnam się zastanowić nad tym? Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, ale miałaś propozycję. Takie służbowe przeniesienia to jednak poważna decyzja dla całej rodziny.
      I masz rację, kiedy posiada się rodzinę w różnych miejscach w Polsce- jakoś łatwiej o to, żeby zobaczyć to i owo. Mimo wszystko gorąco Wam Szczecin polecam- niesłużbowo :)
      Starówki takiej klasycznej nie mamy, za to jest stare-nowe miasto, niestety na mnie wrażenia nie robi.

      Usuń
  9. Nigdy nie byłam w Szczecinie więc miło było popatrzeć. Niech no tylko Jasiek podrośnie, w końcu się wybierzemy i tam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że i ja czekam, aż Lila troszkę starsza będzie? Marzy nam się Sandomierz, ale dla Niej to za daleka podróż na chwilę obecną.

      Usuń
  10. Nigdy tam nie byłam...Zdjęcia super. Najbardziej tych statków zazdroszczę i zieleni. Choć na Krk nie narzekam, świetne miasto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraków jest cudowny! Szkoda tylko, że tak daleko!

      Usuń
  11. Ładnie w Szczecinie... byłam tylko raz, na bardzo krótko... Obie jesteśmy znad morza, Ty masz jeszcze bliżej niż ja. I otwarte morze, bo u mnie okolice Trójmiasto i druga strona-Stegna,Jantar, Krynica. Mimo miłości do gór, pięknie jest mieszkać nad morzem, prawda? A daleko macie do samej plaży?
    Pozdrawiam ciepło
    Megi W

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja zdecydowanie bardziej lubiłam morze będąc dzieckiem i nastolatką? teraz jakoś nieszczególnie, chyba że poza sezonem. A do tego zawsze wybieram np Kołobrzeg, czy Świnoujście, bo tam jest też coś poza morzem. Latem to już naprawdę jeździmy bardzo rzadko, wyjątek robimy dla Elizy. Nie mogę się opalać, dlatego raczej plaży unikam.
      Ze Szczecina nad morze to jest około 100km, do pierwszej miejscowości nadmorskiej, poza sezonem, jedziemy jakieś 45-50minut.
      My też pozdrawiamy!

      Usuń
  12. Rety, jak tam pięknie! Przyznam, że dotąd nie miałam przyjemności odwiedzić Szczecina - daleeeeko, oj daleeeeeeko... Ale widzę, że to kolejne miasto warte zobaczenia, jak nic! a ile atrakcji dla dzieci! Szok!
    u nas bidnie z tym...
    ale Białystok też ma wiele ukrytych zalet, przede wszystkim mnóstwo pięknych, dzikich miejsc na wyciągnięcie ręki - wypady weekendowe mogą być naprawdę różnorodne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że tak naprawdę w każdym mieście da się znaleźć coś, co jest nietuzinkowe, inne, charakterystyczne. Oj tak- Białystok, to kawał drogi.

      Usuń
  13. Widoki Cudo :) Byłam raz,za młodu Oczywiście nic nie pamiętam...Muszę kiedyś to nadrobić
    Moja Łódź jest..dziwna Szara,zatłoczona,ale też pełna zielonych,pięknych miejsc Mieszkam tu dwunasty rok,ale moim rodzinnym miastem jest Radom;) - pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, gdybyś miała ochotę, to ja serdecznie zapraszam- odświeżymy Ci pamięć o Szczecinie :) My mamy rodzinę w Łodzi, ale... Ostatni raz widziałam Ich będąc 2letnim dzieckiem, bo to taka dziesiąta woda po kisielu. Mojemu Marcinowi średnio się Łódź podoba, On ma to szczęście, że z pracy to zjechał całą Polskę wzdłuż i wszerz. W Radomiu byłam raz, szalona podróż z jeszcze nie-mężem. I Radom jak najbardziej nam się podobał.

      Usuń
  14. zakochałam się...pięknie tam macie może uda się kiedyś odwiedzić Szczecin. I Was:*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!