Mama2c

Mama2c

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

15/52

Choć za mną średnio udany, bardzo refleksyjny tydzień (Najczęstsza myśl? "Co ja tutaj robię?!"), to udało mi się zrobić Dziewczynkom parę fajnych zdjęć. Dziś tylko te trzy, do naszej zabawy, ale niedługo wrzucę więcej, tak dla równowagi- po fali kwiatów, liści, drzewek i innych tworów przyrody :)

Lilka i Jej tron :)



 Mój Kwiatuszek


I Gwiazdy dwie... Najjaśniejsze. Czasami- jedyna radość i powód, żeby wciąż się uśmiechać.

 

A już jutro (mam nadzieję) podzielę się z Wami moimi osobistymi spostrzeżeniami, jak to jest być kurą domową w praktyce. Jeśli spodziewałyście się, że to zawsze "cud, miód i orzeszki", możecie być zaskoczone :)
Ps. To nie będzie jednak śmieszny post...

7 komentarzy:

  1. Martunia, każda "kura" wie, że to nie cud, miód, no chyba że wieczorem przechodzimy obok lustra, patrzymy sobie w oczy i mówimy, ale wykonałaś pracę: cud, miód i orzeszki;) :):) Pisz, jak Ty to przeżywasz, czekam i wspieram:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest cud, miód jak dzieci śpią, ktoś za nas podprzatal mieszkanie i możemy myśleć o niebieskich migdalach i nie ma innych problemów - eh pomarzyć można ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne te Twoje dziewoje :)
    PS
    Czyli mam porzucić plany o zostaniu perfekcyjną "kurą domową"?

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowicie Lila się zmienia,jest jakaś taka duża ;) Martuś ciekawa jestem bardzo twoich przemyśleń,wiele lat byłam w domu i odbiło mi się to mocną czkawką I teraz,żebym wyszła z siebie i stanęła obok to never ever, choćbym miała myć cudze kible.. - pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  5. no kura domowa czyli ja czeka na Twoje przemyślenia:)
    dziewczyny jak zawsze urocze a gdzie mama???

    OdpowiedzUsuń
  6. Elizka wygląda prześlicznie na tym zdjęciu ze stokrotkami!

    OdpowiedzUsuń
  7. ale te Dziewczyny, to muszą dodawać energii... :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!