Mama2c

Mama2c

czwartek, 17 kwietnia 2014

Pod presją

Tegoroczne Święta spędzamy w całości u moich rodziców. Lubię podejmować gości u nas. Lubię piec i gotować. Nawet sprzątać wtedy lubię i nie robię tego "z musu". Tyle, że to wszystko z uwieszoną u nogi Lilą, traci jakoś swój urok. Także- większe imprezy dopiero jak Mała podrośnie :)

Podział obowiązków między mną a mamą jest taki, że ja zaopatrzę nas w świąteczne słodkości i sałatki, a mama- we wszystko inne. I o ile o sałatki nie martwię się wcale, o tyle- o ciasta, już tak... I niestety, mając w pamięci dwa ostatnie zakalce, czuję ciarki na plecach, z obawy że to samo zdarzy się przed samymi Świętami...

Porażki w kuchni zdecydowanie mnie demotywują :) A, że w tym roku, zdecydowałam się na same nowości... ryzyko jest dwa razy większe. W najgorszym wypadku, w Niedzielę Wielkanocną, będę piekła z samego rana jakiegoś sprawdzonego "pewniaka" typu murzynek :)

Także trzymajcie kciuki :) Jeśli żadna katastrofa się nie wydarzy, to mam szansę ważyć jakieś 5kilo więcej po tych Świętach... Dwa serniki, dwa torty, babka czekoladowa i keks- no to się inaczej skończyć nie może :)

Wczoraj szukałam w laptopie zdjęcia, i oto na jakie perełki się natknęłam :)
Chcecie zobaczyć małą Elizkę?
Proszę bardzo!

Kwiecień 2011
Mój mały cukiereczek :*



Jest i mama cukiereczka :)



Wielkanoc 2011



A to są fontanny przed Urzędem Miasta, o których Wam pisałam... Jak widać, 3lata temu w kwietniu, już były włączone... Nie wiem dlaczego teraz nie są... Szkoda, bo dzieciaki je lubią :) Latem, to nawet aż za bardzo :)
 

Zdjęcie zrobione zaraz po urodzeniu Lilki... Eliza się rozchorowała, przymusowa pauza w domu i zabawa w sklep. Kto zgadnie jaka to sieć?! :)


Powiem Wam, że fajnie tak czasem poszperać w starych fotkach :) Uśmiałam się z niektórych zdjęć. Na swoje spojrzałam z refleksją, że chyba już nigdy nie odzyskam dawnej figury i nie wrócę do wagi sprzed ciąży... A, że dla kobiety, to strasznie dołująca refleksja- zakończyłam oglądanie zdjęć :)

24 komentarze:

  1. Martuś! Pięknie wyglądałaś w kręconych włosach :)) a Elizka na tych zdjęciach słodka jak zwykle choć nie aż taka mini mini :) życzę powodzenia w wypiekach, oby było Ci dane spędzić wielkanocny poranek inaczej niż przy garach :) Wagą się nie przejmuj. Życie jest krótkie, człowiekowi należą się przyjemności, także jedz i delektuj się i to bez wyrzutów sumienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, Kasia, ja w ciąży też tak mówiłam :) Bo wtedy każdy się ekscytuje brzuszkiem, a tyłka i ud nie dostrzega- dopiero po porodzie człowiek się budzi z ręką... :) No nic, pora przestać narzekać, tylko się wziąć za siebie!
      Kiedyś tak właśnie wyglądały moje włosy, ale teraz są zbyt zniszczone, nie sądzę, żeby jeszcze kiedyś się tak skręciły.

      Usuń
  2. Ja jak nam chwile refleksji oglądam albumy ostatnio znalazłam płyty jak Dasiek był malutki, jak ten czas leci masakrycznie. Szybkie dobre ciasto to biszkopt posmarować masą krowkowa (są gotowe w puszce lub można samemu zrobić) na to herbatniki namoczone w herbacie i polewa czekoladowa. Moi chłopcy uwielbiają a jeszcze na gorze malujemy z białej połowy zajaca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masa krówkowa? Znam i uwielbiam- ciasto musi być naprawdę pyszne!

      Usuń
  3. Już ci kiedyś pisałam, ze jestem zachwycona twoją starszą córką- jest prześliczna :)) Młodsza też ładniutka, ale ma zupełnie inny typ urody i z wyglądu jest inna niż Eliza ;)

    A jeśli chodzi o figurę to czy faktycznie robisz coś, żeby to zmienić jśli ci przeszkadza kilka kg więcej? Ograniczasz słodycze, stosujesz jakąś diete ćwiczysz? Może zacznij jeździć rowerem albo biegać (choć kilka razy w tyg.) Na rower można z córkami-młodsza w specjalnym siodełku, starsza na swoim rowerku. A biegać możesz jak mąż jest w domu i tą godzinkę wieczorem posiedzi z dziećmi, chyba da radę? ;) Taka godzina dla siebie z dala od domu, na świeżym powietrzu dobrze robi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda- Dziewczynki zdecydowanie się różnią. Zobaczymy jak to w przyszłości będzie :)

      A co do wagi... Na razie jestem na etapie wzdychania, że muszę schudnąć. No ale samo się nie zrobi... Na szczęście zaraz będzie po świętach i zamierzam rozprawić się i z moim nieposkromionym apetytem i zacząć więcej się ruszać.

      Usuń
  4. Na pewno Ci ciasta wyjdą, jestem tego pewna, no i pochwal się jakie nowinki pieczesz!

    Ja na swoje fotki nie zerkam wcale, bo już te z wizyty w Paryżu mnie demotywują, a co dopiero te z liceum?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, z liceum... nawet ich nie oglądam :)

      Usuń
  5. Marta, ale w kręconych włosach wyglądasz super!!!
    I Elizka mała :D fajna :)
    Zdradź co będziesz piekła z nowości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj moje włoski... Kiedy to było :) Teraz siano na głowie-nic więcej.

      Usuń
  6. :) A u mnie w tym roku prawie same nowości :) I to jeszcze u mnie :S ale wyjdzie? Wyjdzie... Mam nadzieję, jutro zaczynam akcję kuchnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię piec i gotować nowe rzeczy. My z Mężem jesteśmy zawsze otwarci na nowe smaki :)

      Usuń
  7. No więc trzymam kciuki za te ciasta na pewno będą wyśmienite:)
    A stare zdjęcia fajnie się ogląda ale z tego samego powodu co Ty nie lubię ich oglądać,,,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to się okaże w Święta :)
      No niestety, można się zdołować

      Usuń
  8. Z Elizy naprawde byl (i nadal jest!) slodki cukiereczek. :)
    U mnie tez szykuja sie Swieta "ciastowe", tyle, ze ja jutro M. zaganiam do opieki nad Potworami, a sama pichce i sprzatam. :) Do nas przyjedzie tylko moj tata na sniadanie, a ciotka M. z facetem moze wpadna po poludniu na ciacho. Nie ma wiec w sumie dla kogo sie starac. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no jak to nie ma dla kogo?! Dla siebie :) Ja tam uwielbiam sobie kulinarnie dogadzać :) I efekty są...

      Usuń
  9. same cukiereczki z Was :) a co to za przepis na babę czekoladową? może bym się też skusiła... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w tym roku tylko ciasta. Skoro Babci się chce Święta robić, to ja jej bronić nie będę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie, pięknie, pięknie Ci w lokach!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!