Mama2c

Mama2c

sobota, 5 kwietnia 2014

Relacja z wręczenia nagród w konkursie: "Ogrody pływające- czyli Szczecin 2050"

Może tytułem wstępu, od razu Was uspokoję- nie wierzcie mojej Córce! Było szykownie :)
A nawet, gdyby nie było, to nasza Gwiazda była tak przejęta i stremowana, że na pewno by tego nie zauważyła.
Także- gwiazdorzy jak nic :)

Ale od początku...
Wręczenia nagród odbywało się w Zespole Szkół Sportowych w Szczecinie i było przewidziane na godzinę 14-tą. Wybieraliśmy się wszyscy, łącznie z Babcią, która została poproszona do opieki nad Lilą. Czułam, że na Małą liczyć nie można i, że tego dnia na pewno wywinie jakiś numer...
I nie pomyliłam się :) Mimo, że o 13-tej zazwyczaj już twardo śpi, tym razem, nawet podróż autem Jej nie uśpiła i o godzinie 13.55 została w wózku przekazana Babci, celem ululania.

Wstępnie zakładaliśmy, że Lila padnie w aucie, prześpi się pół godzinki i będzie z nami na wręczeniu nagród. Oczywiście nie zależało nam nam tym dla Lili, bo nie oszukujmy się- Jej poczucie piękna, estetyki, pomysłowości, jest delikatnie mówiąc w powijakach i gdyby to jeszcze była wystawa prac kobiecych piersi, to może, podkreślam- może, by się zainteresowała. A tak? Wynudziłaby się pewnie jak mops, ale dla Elizki byłaby frajda, że jesteśmy wszyscy. Z relacji Babci wiem, że Lilce najwyraźniej udzieliła się powaga sytuacji, bo spać nie zamierzała wcale, o czym zresztą informowała Babcię co jakiś czas, swoim donośnym: "NIE", ale w końcu padła. Tyle, że przespała cała uroczystość i obudziła się dopiero, kiedy wszyscy zaczęli się rozchodzić...
Cała Lila :)
A skoro już o Niej mowa, to przed wyjazdem z domu, dostałam od starszej Córki instrukcję, że mam Ją ubrać jak człowieka  (WTF?), żeby Jej wstydu nie przyniosła. Hm, nie wiem, czy to ma coś wspólnego z tym, że Lila zazwyczaj lata w zafajdanym bodziaku, bo- albo jest przed jedzeniem, albo jest po jedzeniu, albo właśnie znalazła coś do jedzenia? No nieważne. Dziecko młodsze ubrałam więc tak:



A my trzy- prezentowałyśmy się tak:

Sama uroczystość rozpoczęła się z parominutowym opóźnieniem, za to wspaniałym występem zerówkowiczów z Zespołu Szkół Sportowych. Takie maluchy zawsze mnie rozczulają- mają w sobie tyle zapału, przejęcia, szczerości. Byli świetni!


Podczas uroczystości towarzyszyła nam wychowawczyni Elizy:



Mimo, że nagrodzonych prac było mnóstwo, samo wręczenie dyplomów i uścisk dłoni z przedstawicielami Urzędu Miasta- poszły nadzwyczaj sprawie, i za to właśnie duży plus. Wielu laureatów, to pierwszo-, drugo- i trzecioklasiści, także poszło na tyle szybko, że właśnie Oni, nie zdążyli się znudzić, czego się trochę obawiałam, bo Dzieci było naprawdę sporo.

Eliza i Jej wielka chwila:
w obiektywie Taty, rzecz jasna :)



Po rozdaniu nagród, na Nagrodzonych i Ich opiekunów, wychowawców i towarzyszy, czekał piękny, ogromny tort. Zdjęcia niestety brak, bo nie zdążyłam przechwycić aparatu od męża, zanim tort poszedł pod nóż, a przecież nasz Tata, fotografowaniem ciasta w życiu by się nie zhańbił :)
W każdym razie- tort podobno był pyszny, co potwierdza Eliza- jedyna z naszego towarzystwa, która go jadła:



Po konsumpcji przyszedł czas, żeby już na spokojnie, obejrzeć wszystkie prace.
Pierwsza moja refleksja? Zdecydowanie nie mogłabym być jurorem w takim konkursie :)
Jak dla mnie 90% prac powinno zająć pierwsze miejsce, pozostała reszta- drugie :)
I naprawdę- bez czarowania- prace były niesamowite. Niektóre aż zapierały dech w piersiach. Osobna kwestia, to taka, że same pomysły, co rusz powodowały u mnie głośne westchnienia "och, ach i wow".
Wszystkich prac pokazać się niestety nie da, ale kilka zdjęć zamieszczam, żebyście miały wyobrażenie choćby o tym, jak bardzo były różnorodne:

Część pracy, która zajęła miejsce pierwsze:


Praca Elizy, a nad nią- kolejna, która zajęła pierwsze miejsce:


 


  

I prace przestrzenne, które również bardzo nam się podobały:






 

Korzystając z okazji, że byliśmy niedaleko- szybki spacer po Wałach Chrobrego...




 ...a potem, już tylko świętowanie w gronie rodzinnym :)
No i przyznam się Wam, że dla nas-rodziców, to był naprawdę wzruszający dzień. Byliśmy chyba tak samo przejęci i podekscytowani jak Elizka, no i bardzo, bardzo dumni!

11 komentarzy:

  1. Cudnie, tez bym nie mogła oceniać,wszystkie wygladaj pięknie. A ubraniem młodszej się nie przejmuj moi zawsze uważają, że ubieram Niko źle i robie im obciach, a czemu nie wiem....

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze raz gratuluję!!! I piękna impreza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to bym chyba wszystkim pierwsze miejsce przyznała :)
    Gratulacje dla Elizy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje dla Elizy! Prace są naprawdę emejzing ;)Jurorzy mieli twardy orzech.Fajna uroczystość,pewnie byłaś dumna jak paw...(ja bym była;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O maj got! To juz czas na zwracanie uwagi na to czy matka wstydu nie przyniesie? Ja myślalam, ze to dopiero w liceum. Cieszę się, że mogłam sobie poparżeć na leżącą Rosamundę na Elizkowej pracy, niezmiennie mnie zachwyca i wywołuje mój uśmiech. Brawa dla artystki!

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany, jaka fajna impreza! I te emocje na twarzy Elizki :) Jeszcze raz gratuluję! Prace naprawdę zachwycają, w przypadku niektórych aż trudno uwierzyć, że są autorstwa dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. prace są faktycznie niesamowite! ale co jak co, to największą gwiazdą była Eliza - coś czuję, że niedługo zaczną się do Was schodzić gromady adoratorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow..zdolniacha z twojej córki..gratulacje dla dumnych rodziców..

    OdpowiedzUsuń
  9. gratki dla Elizki;)))) prace piękne wszystkie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. gratulujemy;) Eliza ma cudowne włosy! zawsze zwracam uwagę na włosy, a ma piękne... A Lilcia;) cud słód orzeszki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!