Mama2c

Mama2c

sobota, 3 maja 2014

Co się wydarzyło 1maja...

W zasadzie to nic szczególnego :) Poza tym, że:

- Pierwszy raz wybraliśmy się z Lilą do Folwarku w Skarbimierzycach.
Podekscytowanie rodziców- brak skali :)
Wrażenia po- masakra :)
Cały czas pracuję nad tym, żeby się nie nastawiać. Na nic. Ani pozytywnie, ani negatywnie. Jak mi idzie? Do d... Zawsze mam jakiejś wielkie wyobrażenia o tym jak będzie, co będziemy robić itd...
I tak np. podczas naszych ostatnich letnich wakacji w Zakopanym miałam zaplanowanych tyle wyjść w góry, że wystarczyłoby tych szlaków, na kolejne trzy wyjazdy. Tymczasem- w góry wyszliśmy całe 4razy, bo przez pozostałe dni padał deszcz. Nie- nie padał- lało. Jak z cebra. Calutkie dnie i noce.

W Skarbimierzycach nie było źle. Było po prostu inaczej... Inaczej, niż podczas wyjazdów z Elizą. Lila to jednak jeszcze maluch. Ze wszystkim zaletami bycia maluszkiem i... wadami też :) W zasadzie po fakcie, to nawet rozumiem Jej tok myślenia. Bo, o ile Elizę można zainteresować opowieścią, co jest dalej, o tyle Lilę- już nie. Bo Ją przecież interesuje tu i teraz, Ona nie ma wyobrażenia o tym, co może być potem, za chwilę, za zakrętem, za tamtymi drzwiami... I tak, jak się naszej Lilci spodobało "u koników", tak mogła tam przesiedzieć całą wycieczkę. Tyle, że nam po pół godziny już się jednak zaczynało nudzić. A kiedy delikatnie, ale stanowczo, próbowaliśmy Ją stamtąd wyciągnąć- lament i wrzask taki, że tylko czekałam na zbiegowisko. I tak- za każdym razem, kiedy coś Ją zainteresowało...

Ogólnie wyjazd całkiem, całkiem. Chociaż nie powiem- Lilki zachowanie dało nam do myślenia w kwestii naszych planów wakacyjnych, i chyba, po raz kolejny, będziemy musieli je zweryfikować.

Dla zainteresowanych Folwarkiem- dużo zdjęć :)

Tak mieszkają nutrie...



...a tak króliczki

Kawa, herbata, deser? Proszę bardzo- i to w jakim przyjemnym otoczeniu, z widokiem na...


 ...magnolie. Zwariowałam ze szczęścia :) Kwitły na całego i było ich bardzo dużo. Nigdy wcześniej ich tam nie widziałam, i mam na ten temat dwie teorie :) Albo- nigdy nie byliśmy tam o tej porze roku (całkiem możliwe), albo- posadzili je w ciągu naszej półtorarocznej nieobecności- też możliwe :)




 Oczko wodne z rybkami, również złotymi :)


 Podobno to alpaki. Ja nazwałam je lamami :)



Plac zabaw- dla małych i dużych. Wciąż się rozbudowuje, dochodzą nowe- coraz fajniejsze- elementy 





Owce i kozy- tam też spędziliśmy dużo, naprawdę dużo, czasu :)




Nutrie wychodzą z wody, prosto na ścieżkę, którą spacerujemy wokół stawu... Generalnie są bardzo towarzyskie, ale mnie zupełnie nie przekonują- kojarzą mi się z takimi większymi szczurami, których panicznie się boję i nie znoszę wręcz.


Tablice edukacyjne- świetna sprawa. Na przykład, możemy dowiedzieć się "Jak drzewa wędrują?"
Tyle, że Eliza wybrała plac zabaw... Ale porobiłam zbliżenia, i tak będziemy się edukować :)


- Świętowaliśmy urodziny mojego Brata
Kiedyś byłam strasznie dumna, że Brat i Mama, mają urodziny W TAKIM dniu. Z wiekiem- dostrzegam więcej minusów :) Wyjazd na majówkę, jest jednoznaczny z tym, że nie będziemy na urodzinach ani u Brata, ani u Mamy.
Zdjęcie z tortem już widziałyście, także dziś tylko symbolicznie- Lila z moim Bratem, czyli ze swoim chrzestnym:



- Urodził się Staś- synek naszej blogowej koleżanki- Gargamelki. Całej, już pięcioosobowej, rodzince życzymy wszystkiego najlepszego!


8 komentarzy:

  1. Śliczne miejsce...przez tą pogodę trudno się gdzieś wybrać :/

    OdpowiedzUsuń
  2. ja już się cieszę ze nasze wycieczki stały się fajne pamiętam te czasy o których piszesz wyżej.... i nie wspominam ich najlepiej w tej kwestii:)
    A zdjęcia piękne jak zawsze zwłaszcza magnolie

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne miejsce, widać, że dzieci zadowolone

    OdpowiedzUsuń
  4. ale pogodę mieliście super;)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj, jak ja Cię rozumiem jeśli chodzi o Lilę - ja po tym weekendzie mam dość! nic nie odpoczęłam, i jeszcze ta ciągła walka z młodą... trzeba przetrwać. super zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jezusie myślałam że to szczur.

    OdpowiedzUsuń
  7. ejjjj ale te nutrie to maja chate.. :P

    OdpowiedzUsuń
  8. No to dobrze, że na folwark mieliście dużo czasu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!