Mama2c

Mama2c

poniedziałek, 5 maja 2014

Nowe Warpno i Brzózki, czyli- my się nudzić nie lubimy!

Może 3maja nudny nie był, ale... Zabrakło nam aktywnego spędzania czasu, a taka forma uczczenia wolnego dnia, odpowiada nam jednak najbardziej. Na niedzielę, czyli jakby nie patrzeć- ostatni dzień majówki 2014, pomysły mieliśmy dwa. Ten, z którego zrezygnowaliśmy wciąż przed nami. Tylko spieszyć się musimy, bo podobno, najpiękniej jest tam właśnie w maju. No nic- jak już sprawdzimy, to Wam doniosę, czy to prawda :) A póki co- cicho sza...

Kiedy Eliza była mała, zdarzało nam się spędzać majówki nad morzem. W związku z tym, postawiliśmy na namiastkę tego, co robiliśmy kiedyś w pierwszych dniach maja. Pogoda absolutnie nie sprzyjała wycieczce nad morze, a tym bardziej- wizja powrotu w gigantycznych korkach. Znaleźliśmy więc rozwiązanie idealne- woda, plaża, smażalnia ryb... a to wszystko stosunkowo blisko nas. I bez korków!

Panie i Panowie- oto my, w Nowym Warpnie :)




 










Wspólnie stwierdziliśmy (ok, Lila wstrzymała się od głosu), że Nowe Warpno jest super i koniecznie musimy tam jeszcze wrócić. Ja z kolei, uświadomiłam sobie, że pamiętałam to miejsce, jako dziurę, w której nic zupełnie nie było... Tyle, że ostatni raz, byłam tam chyba w liceum... I tak jak mi, przez ten czas, przybyło kilogramów, zmarszczek i siwych włosów, tak Nowe Warpno wyrosło na fajną miejscówkę na spacer, na obiad w urokliwym miejscu, na zabawy z dzieciakami nad wodą... Tak! Zdecydowanie wrócimy tam jeszcze nie raz.

Kierując się w stronę Szczecina, zahaczyliśmy jeszcze o Brzózki, które poza kawałkiem plaży nad Zalewem Szczecińskim, mają świetną stadninę koni. Byliśmy tam kiedyś na zawodach jeździeckich z Elizą i bardzo nam się podobało. Wczoraj trochę się jednak spóźniliśmy i zajechaliśmy, kiedy wszyscy rozchodzili się już do aut... No szkoda- bo zobaczyć konie i młodych jeźdźców w akcji- fajna sprawa. Osobiście- panicznie boję się nie koni, ale jazdy, i naprawdę- po stokroć wolałabym, żeby Eliza miała jednak inną pasję. Jednak, co by nie mówić- konie to piękne zwierzęta. 

Chwilę pochodziliśmy, powspominaliśmy, mama pobiegała z aparatem... i pojechaliśmy do domu.



  

23 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przy takiej cudownej wycieczce trudno się nudzić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcie z pomnikiem wymiata! Pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne miejsca, przy koniach to bym mogła siedzieć całe dnie...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię na nie patrzeć, karmić je, ale jeździć- w życiu!

      Usuń
  5. O jak pięknie... Też mi się spacerki i dłuższe wyprawy marzą, może się w końcu pogoda poprawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi się poprawić- koniecznie!

      Usuń
  6. Bardzo malownicze to miejsce,pięknie tam...A jeśli chodzi o konie, wg mnie to nadzwyczajne zwierzęta-mądre,piękne.Tylko jak wsiąść na takiego konika?hehe,jakoś nie widzę siebie w roli ujeżdżającej ;)Biedny konik miałby po mnie zakwasy...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też jestem z tych, co chronią prawa zwierzą, dlatego nie zamęczę ich swoją osobą :) A tak serio- kiedyś siedziałam nawet tam u góry i mało się nie zesrałam ze strachu. To nie dla mnie.

      Usuń
  7. ale tam u Was równo jest......
    Fajna wycieczka i miejscówka super zdjęcie przy tej bramie wejściowej wymiata taka kruszynka z Ciebie i co mówiłaś że mąż nie umie zdjęć robić?? wszystko uchwycił nawet napis:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, wiesz jak musiałam Go instruować, co ma być na zdjęciu :)

      Usuń
  8. O rany jakie piękne widoki! A to molo hmmm rozmarzyłam się!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj pojechałabym sobie na taką wycieczkę i pozwiedzała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwiedź nas Aga w Szczecinie, to skoczymy i tam :) Chociaż zwiedzania wielkiego to tam nie ma :)

      Usuń
  10. Fajnie :) Widać po blogach, że cała Polska ruszyła szturmem ruszyła zwiedzać w czasie majowego weekendu :) Wizyty u koni zazdrościmy razem z córką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Eliza też stęskniona za końmi, niestety- finanse są tu jednak słabą stroną. My staramy się w każdy weekend gdzieś "skoczyć", a nie zorganizować sobie wycieczki w majówkę? Grzech :)

      Usuń
  11. Rety rety jak tam pięknie! :)) mnie już nosi okrutnie, a wcale nie tak łatwo ostatnimi czasy nam gdziekolwiek wyskoczyć, bo to fundusze, to czas, to imprezy rodzinne, to zdrowie... a żal, bo nie ma to jak maj w terenie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też mogę polecić Nowe Warpno i okolicę jako świetną miejscówkę!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!