Mama2c

Mama2c

piątek, 2 maja 2014

O randce z mężem...

... słów kilka :)
Nie, żeby to była taka prawdziwa randka. Tyle, że dla małżeństwa z naszym stażem i dorobkiem w postaci dwójki dzieci, w tym jednego- jakby nie było- jeszcze małego, to każde wyjście we dwoje nosi znamiona randki! Bo wreszcie można rozmawiać TYLKO ze sobą, nie rejestrując dźwięków dochodzących z pokoju Elizy, albo z pokoju gdzie śpi Lila, ewentualnie- nie nasłuchiwać, czy Eliza już krzyczy na Lilkę, można złapać się za ręce, albo przytulić, bez obawy, że Lila zacznie głośnie się sprzeciwiać, ewentualnie biec mamie na ratunek :) można w spokoju napić się GORĄCEJ kawy, nie pilnując, żeby ta, była centralnie odsunięta od krawędzi ławy, można bezkarnie zjeść mega kaloryczny i mega niezdrowy deser, którego przy Lilce byśmy w życiu nie zamówili, bo przecież wiemy, jak lubi słodycze, a czego oczy nie widzą..., można....
Można tyle rzeczy, które przy dwójce dzieci odpadają. Jednak przede wszystkim, można przypomnieć sobie, jak to było tylko we dwoje...

Jak było?
No fajnie było :)
Brakuje mi takich chwil. Dzieciaki są kochane i wspaniałe, ale kiedy cały świat kręci się tylko wokół Nich, to naprawdę można zwariować. Osobiście- jestem bardzo bliska tego stanu :)
Nie powiem- marzy mi się, żeby raz w tygodniu wyrwać się gdzieś tylko z mężem. Na obiad, na deser, na kawę, na spacer... Na niespieszne zakupy, takie ze staniem przed półką i lampieniem się, bo nie jestem zdecydowana. Tymczasem- nawet w kwestii głupich zakupów, trzy dni przed pójściem do sklepu, doskonale wiem, co kupię, żeby nie tracić tam cennego czasu. Bo przecież trzeba wracać do domu, do dzieci, bo lekcje, bo kaszka, bo usypianie...

Nie, nie narzekam. Dobrze, że są. Dobrze, że mamy dzieci. Są całym naszym światem. Częścią nas samych... Naszym natchnieniem, motorem napędowym, radością i wieczną troską, powodem do kłótni, do śmiechu, do refleksji i chwili zadumy. Chyba z pełną świadomością mogę napisać, że wszystko co robimy, robimy z myślą o Nich. Czy tak powinno być, to już temat na osobny post. Bo przecież czasem trzeba zrobić coś TYLKO dla siebie. Tak, to się właśnie nazywa "zdrowy egoizm" :)
I tego zdrowego egoizmu życzę sobie i naszemu związkowi. Czas tak szybko leci, dzieci kiedyś wyfruną z gniazda... Chciałabym wtedy wspominać nie tylko zmianę pieluch i odrabianie lekcji. Chyba nie proszę o zbyt wiele?






Jak Wam mija majówka?
U nas wczoraj było tak:




Niech Was nie zwiedzie ta piękna pogoda i niewinna buźka Lilci- z dziećmi prawie zawsze jest "wesoło", więc i my na nudę i błogie lenistwo nie narzekaliśmy. Ale o tym- co, jak, gdzie i z kim- w następnym poście. 

A jeśli nie macie planów na majówkę, to zawsze sprawdzi się taki zestaw:



Ja tymczasem zmykam do kuchni. Czeka mnie chwila relaksu z mikserem w ręce :) Jutro urodziny mojej mamy- nie może zabraknąć domowego ciasta :)


30 komentarzy:

  1. Fajnie tak wyjść tylko we dwoje. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja swoją majówkę spędzam w łóżku - no niestety, jak trzeba jak trzeba... Ja również robię wszystko z myślą o dzieciątku :)

    Przyjemnego wypoczynku w ten weekend no i oczywiście dużo słońca Wam życzę :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też życzymy słoneczka, spokoju i żeby zdrówko dopisało, a maluszek poczekał na swój termin.

      Usuń
  3. Nie wiem jakim cudem, ale powinnas za wszelka cene wprowadzic w zycie ten zwyczaj cotygodniowych randek. Uwazam, ze to bardzo wazne zeby malzenstwo mialo te kilka godzin dla siebie niech to bedzie 2-3 godziny ale zeby wlasnie mozna bylo wyjsc na spacer, do kina, do kawiarni, lub nawet tylko razem posiedziec na lawce w parku. Rozejrzyj sie za jakas dziewczyna ktora za drobna oplata bedzie mogla zajac sie dziewczynkami przez te 2-3 godziny i korzystaj.:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że coraz częściej chodzą mi po głowie takie myśli, żeby mieć kogoś takiego zaufanego, kto przyjdzie raz kiedyś? Najpierw muszę tylko wbić sobie do głowy, że nie jestem niezastąpiona :) Nawet jeśli nadal mam cyce pełne mleka, których domaga się Lila :)

      Usuń
  4. Super, że udało Wam się wyjść razem dla odmiany we dwójkę. Mam nadzieję, że od czasu do czasu nam również się to uda ;) A tym pucharem lodowym powaliłaś mnie na łopatki. Co za zabójcza ilość polewy! Mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macie na miejscu babcię- może nie będzie tak źle :) Deser jadł mąż, ja- choć uwielbiam- powstrzymałam się :)

      Usuń
  5. Ja też nie narzekam i przez ostatnie cztery lata wybierałam wyjjścia w czwrórkę dlatego że tego chciało moje serce. Teraz marzę już o chwili sam na sam z mężem ito nie takiej gdy w domu cisza bo dzieci śpia tylko takiej jak Wasza. Zazdroszczę bardzo i muszę i ja nam coś takiego zorganizować, bo jakoś inocjatywy męża nie widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja generalnie jak mam wyjść tylko z mężem, to też najpierw muszę coś takiego wykombinować, żeby dziewczynki na tym nie straciły, ale wiem, że taki czas we dwoje jest naprawdę bardzo potrzebny dla normalności. U nas też inicjatywa jest moja... Taki los chyba :)

      Usuń
  6. Fajnie ze udalo Wam sie wyjsc tylko we dwoje, tez marze o takiej randce ale mysze poczekac do wrzesnia jak zawitamy razem w PL i babcia zajmie sie Wiktoria:). Udanej Majowki zycze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nacieszcie się sobą na zapas :)

      Usuń
  7. :) wszystko to tez kiedys przerabialam ...i powiem ci dbaj o te "ukradzione" chwile, o ta godzine czy dwie..bo czesto gdy dzieci troche podrosna okazuje sie, ze partner jest tylko ojcem lub mama nie ma juz sily , czy ochoty na bycie tylko we dwoje.
    Ja uwielbiam takie nasze wypady, czasami calodniowe- wtedy brakuje mi dzieci ;) czasami rowerowe, czasami talko na kawke...
    Wasze usmiechniete buzie mowia same za siebie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja. My o coś takiego otarliśmy się przy Elizie, teraz już wiemy co robić, żeby tego uniknąć :)

      Usuń
  8. My staramy się czasem wychodzić, ale coraz rzadziej bo po prostu nam się nie chce. Wolimy obejrzeć film i w łóżku zjeść jakiś deser marudzac potem, że znowu są okruszki...ale takie chwile we dwoje są potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio dałabym wszystko, żeby wyrwać się z domu choć na chwilę!

      Usuń
  9. Pięknie napisałaś i widać,że wasze relacje są ciągle gorące U mnie jest inaczej,zamiast z mężem wole wychodzić z kumplami z pracy ( pracuje z masą meżczyzn i ja jedna ;) Lubimy wychodzic osobno dzięki czemu w domu jest spokój Każdy ma inny system na szczęście.. - pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorące? A wiesz, że nie myślałam o nas w ten sposób :) Najczęściej myślę o nas, jak o rodzicach. Ale chyba coś w tym jest, nadal jest chemia :)
      Hehe Marta, to gdzieś Ty taką fajną pracę dorwałaś. Ja tam uważam, że z facetami pracuje się o niebo lepiej niż kobietami. Z jednej strony- fajnie, że znaleźliście wyjście z sytuacji, no a z drugiej- pewnie chciałabyś czasami, żeby było inaczej?

      Usuń
  10. O, byliscie na tym folwarku, ktory tak lubicie?

    Zazdroszcze "randki" z mezem. Ja strasznie tesknie za takimi wypadami tylko we dwoje, ale moj malzonek w ogole nie czuje potrzeby, zeby gdzies wyjsc bez dzieci... :/ Moze to i dobrze, ze nie mamy nikogo kto by sie nimi zajal, to nie czuje az takiej zlosci na niego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Agatko- byliśmy. Mój sam z siebie też nic nie inicjuje, jak zaczynam marudzić, że fajnie byłoby gdzieś wyjść, to mówi: "No to pogadaj z mamą"...

      Usuń
  11. Super. Takie wyjścia są ważne. Nasza Zosia potrafi się wyłączyć i dać nam chwilę dla siebie ;) U nas majówka podobnie... Menżu dzisiaj jeszcze był w pracy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe- wyłączyć? To znaczy? Idzie spać?
      Mój też spędził piątek w pracy :(

      Usuń
  12. Taki zdrowy egoizm jest jak najbardziej wskazany!Chwila na to,żeby się odstresować i by pobyć tylko we dwoje,by potem ze zdwojoną siłą zatęsknić za naszymi łobuziakami ;)A pogoda majówka u nas się tak zesrała,że ho ho.Nie wiem czemu jeszcze mnie to dziwi?...Przecież to standard...;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas pogoda daje radę- za to nawala wszystko inne.

      Usuń
  13. Randki tez są ważne !! my ostatnio byliśmy w kinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O. super, my w kinie nie byliśmy już wieki :)

      Usuń
  14. oj jak ja Cię doskonale rozumiem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, chyba większość mam tak ma :(

      Usuń
  15. Spoko, my też staramy się o chwilkę dla siebie, bez tego się nie da ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. kochana ja tak tesknie za wyjsciem tylko we dwoje, ze zstanawiamy sie czy nie zatrudnic nianki ( z racji tego ze jestesmy tu sami :() zeby chocby raz w miesiacu byc na godzinke sami!!! strasznie nam sie to marzy. Kochana pisalam Ci maile, dostalas cosik??

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!