Mama2c

Mama2c

sobota, 10 maja 2014

Poczytaj mi mamo o... Emilce. Książeczki Holly Webb moimi sprzymierzeńcami.

Okres około świąteczny, a zaraz po nim- długi majowy weekend, nie sprzyjały naszym wieczornym rytuałom w postaci czytania przed snem. Rozleniwiona i zarazem zmęczona dworem Eliza, padała wieczorem jak kawka, także o żadnym czytaniu nie było mowy.

Święta, jak i majówka za nami, pora zatem wrócić do starych, dobrych przyzwyczajeń.
Mamy już za sobą lekturę jednej książeczki Holly Webb, do której chcę Was dziś zachęcić. Każda dziewczynka, zafascynowana tajemniczym światem elfów i wróżek, będzie zachwycona całą serią o sympatycznej dziesięciolatce- Emilce Piórko.

Tyle, że seria ta, to nie tylko bogate, stymulujące wyobraźnię dziecka, opisy świata wróżek- ich królestwa, strojów, wreszcie- ich samych. To także głębokie, piękne przesłanie o tym, jak ważna jest w naszym życiu rodzina. Nawet, ta z pozoru nieidealna. Dla mnie, czyli dla mamy, która nadal odczuwa skutki rodzinnego przewrotu za sprawą narodzin Lilki, to pozycja obowiązkowa. Jako rodzina też jesteśmy dalecy od ideału... Ale mamy siebie. Kochamy się. Możemy na siebie liczyć. Jesteśmy rodziną.

Na serię o Emilce, warto zwrócić uwagę, jeszcze z jednego powodu. Dziewczynka nie jest biologicznym dzieckiem swoich rodziców. Została znaleziona nad rzeką i przez dziesięć lat wychowywała się w niewiedzy o tym fakcie. W związku z czym, to także piękna opowieść o miłości, która nie zawsze jest łatwa. Nie wiem, czy akurat Eliza zrozumiała coś z tego przesłania- Ją w całości pochłoną świat wróżek i elfów :) Do mnie trafiło ono bardzo mocno. Miłość nie zawsze rodzi się przez dziewięć miesięcy ciąży. Miłość rodzica do dziecka nie zawsze ma fundamenty w więzach krwi... Ale... ta miłość nie jest ani mniejsza, ani gorsza. Bo rodzice Emilki mają także swoje biologiczne dzieci. Nie kochają ich inaczej- mocniej, bardziej, lepiej.

Piękna, mądra i jak dla mnie- mamy, momentami bardzo wzruszająca książka.
Gorąco polecam!

Aktualnie czytamy z Elizką drugą książeczkę z tej serii: "Emilka Piórko i tajemnicze lustro", i wiążę z Nią duże nadzieje, bowiem tym razem dziewczynka, będzie w konflikcie z koleżanką ze szkoły... Skąd ja to znam?! Liczę na to, że wraz z lekturą pewnie kwestie same nam się rozwiążą, a mnie, autorka może podsunie odpowiedzi na nurtujące pytania...

Poza tym... lubię te nasze wieczory z książką...








33 komentarze:

  1. Super są takie wieczory! Ja też będę czytała swoim dzieciom tak jak mnie czytała kiedyś mama. Wciąż wracam z sentymentem do książek, które wtedy czytałyśmy. Dzięki takim wieczorom pokochałam książki na całe życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, dzieci wynoszą coś takiego właśnie z domu!

      Usuń
  2. Hmm kiedyś może się zagłębie w to...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci córci i szybkiego zagłębiania się w ten temat :)

      Usuń
  3. pięknie napisałaś to o Waszej rodzinie :) a jeśli chodzi o dzieci adoptowane, to zawsze mocno podziwiam rodziców, którzy je biorą do siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ania. Adopcja to bardzo złożony temat.

      Usuń
  4. Nie nasz klimat- wolimy Koszmarnego Karolka i Mikołajka ;) , ale Eliza-prześliczna Gwiazdeczka :) -pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego typu książeczka przydałaby się mojej córce. Może przestawi się na inne tory czytania:) bo ostatnio tylko dinozaury, albo encyklopedie, eh..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to fajnie, że ma już takie sprecyzowane zainteresowania, to dobra cecha. A na wróżki, elfy i inne książeczki może przyjdzie jeszcze czas :)

      Usuń
  6. Też bym chciała taki rytuał wprowadzić... Ale to jeszcze trochę czasu, b ona razie Alek wyrywa mi książeczki i sam "czyta' XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lila też próbuje :) Zazwyczaj do góry nogami! :)

      Usuń
  7. Kiedyś na pewno będę chciała taki rytuał wprowadzić, więc dziękuję za podsunięcie wartościowej książeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, ze razem czytacie i ze Eliza to lubi. Ja bardzo lubiłam, gdy mama mi czytała przed snem i bardzo miło to wspominam do dziś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My z mamą też miałyśmy taki rytuał :)

      Usuń
  9. Chciałam Ci tylko powiedzieć że jesteś bardzo mądrą, kochaną mamą.
    :* Nie każda matka ma czas poczytać z dzieckiem, nie każda dobiera literaturę tak by pomóc w rozwiązywaniu problemów własnemu dziecku.
    :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noelka- ściskam! I powiedz to wszystko Elizie, za kilka lat, w okresie buntu :)

      Usuń
    2. Opowiem, możesz na mnie liczyć! :D

      Usuń
    3. Wiem! Buziaki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
  10. jak ja lubię czytać mam nadzieję że Przemek też polubi na razie tylko namiętnie ogląda obrazki i co poniektóre te bardziej mięknie wyrywa... Ale przyjdzie czas na czytanie przed snem przyjdzie wierzę w to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje czytanie Lilce to wyższa szkoła jazdy :)

      Usuń
  11. Ale Eliza podobna do Ciebie na tych zdjęciach :))

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie to zależy od nich czasem całe popołudnie łazą do mnie z książeczkami i czytamy a czasem po kilku chwilach czytania jeden wyrywa bajeczkę zaś drugi próbuje ją...skonsumować;)))0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas Lila podobnie- najpierw mi daje, żebym czytała, potem wyrywa i sama "czyta" :)

      Usuń
  13. Marta od kiedy dzieciaki zaczynają interesować się takimi "poważniejszymi" książkami? Ja kupiłam Julka i Julkę i mono że to krótkie opowiadania to zainteresowanie znikome, od kilku dni czytamy opowieści z wiejskiej zagrody - jak dla mnie ciekawe ale efekt ten sam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może Pola rozprasza Patrysię? Bo jeśli dobrze pamiętam, to Eliza już od około 4roku życia dosyć dobrze potrafiła się skupić i zaciekawić jakimś opowiadaniem- wiadomo- raczej krótszym, niż dłuższym :) A wcześnie, to też było podobnie jak u Was :)

      Usuń
    2. No właśnie ostatnio o dziwo grzecznie siedzi ( to pewnie chwilowe) aż sama jestem w szoku :) no nic to, może jeszcze nie nasz czas albo powinnam przerzucic się na inne książeczki.

      Usuń
    3. Wiesz, czasami to i po miesiącu może się okazać, że to już właściwy czas :) Także próbujcie. A może zapytaj Je o czym chciałby posłuchać. Te bliźniaki- Kuba i Buba G. Kasdepke są zabójcze :)

      Usuń
  14. Urodzona modelka :) Miłego czytania.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z niecierpliwością czekam na dzień kiedy zacznę czytać swojemu synowi - na razie nie jest tym faktem zainteresowany :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!