Mama2c

Mama2c

niedziela, 13 lipca 2014

Różanka w Szczecinie...

...czyli post z cyklu: "Nadrabiam blogowe zaległości".

Wizyta w szczecińskim różanym ogrodzie, była częścią naszego programu świętowania zakończenia roku szkolnego. Dlaczego? Ponieważ bardzo lubimy tam jeździć... I w sumie wstyd się przyznać- ale co mi tam- ja, urodzona Szczecinianka, jeszcze 3lata temu nawet o Różance nie słyszałam :) Może właśnie dlatego, kiedy tylko robi się ciepło, i staje się oczywiste, że wszystko wokół kwitnie, tak często rzucam rodzince hasło: "Jedziemy zobaczyć róże". Mimo, że niewiele się tam zmienia, to mam nieodparte wrażenie, że za każdym razem odkrywam Różankę na nowo. A ostatnio, fajnie było popatrzeć na Elizę, jak naśladowała mnie przy robieniu zdjęć :) Eh, Córeczka mamusi <3

No to pooglądajcie ją teraz ze mną, na zdjęciach :) Bo Różanka to takie miejsce, o którym ciężko coś napisać, to trzeba zobaczyć! I poczuć- zapach tylu kwitnących naraz róż- zniewala.

Tak- wycieczkę zaczynamy na Jasnych Błoniach, bo Różanka jest tuż za nimi. Przynajmniej od strony, z której my przyjechaliśmy.



 I jesteśmy- zaczynamy od pozowania...


 ...żeby naszym oczom, ukazał się taki widok:




Róże, róże... Wszędzie róże:




Usypianie Lilki :)

Gwiazda- we właściwym dla siebie miejscu :)









A tuż za Różanką, coś takiego:



Różana Czytelnia, czyli- czytamy pod chmurką. Wokół trawa, ławeczki, skromny- ale jest-plac zabaw... Żyć nie umierać. Szkoda, że widziałam tylko jedną zaczytaną mamę. Inne może wolały nie ryzykować, bo spragnione chwili oddechu z książką w ręku, mogłyby skończyć z pytaniem: "Dzieci?! Jakie dzieci?! O Boże, gdzie są moje dzieci?!?!"

W każdym razie- pomysł świetny. Jak już będę miała trzecie dziecko, a Ono będzie w wieku, który określany jest potocznie jako: "tylko je i śpi", to na pewno przyjadę sobie poczytać. A co :)

Na koniec, dodam tylko, że jako lokalna patriotka, Różankę oczywiście gorąco Wam polecam przy okazji wizyty w Szczecinie, ale... To, co zobaczyłam na Blogu o poranku, dokładnie w tym poście, spowodowało, że mój lokalny patriotyzm poszybował w dół- na łeb, na szyję...  Zobaczyć takie Rosarium, to musi być coś... Może kiedyś :)

17 komentarzy:

  1. ale tam pięknie tyle róż w koło klimat nieziemski:)
    a wiesz że Ty strasznie filigranowo wyglądasz na tej fotce z wózkiem nie wiem gdzie te dodatkowe kg masz???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, napisz to jeszcze raz, tylko wielkimi literami- filigranowo! Tak ładnie to brzmi :)

      To samo pomyślałam, jak zobaczyłam to zdjęcie- ale wiesz, ono było robione z dość dużej odległości i zapewniam- moje kg są tam, gdzie ich nie powinno być. No ale są... Zdjęcia kłamią. I brzuch wciągnęłam :)

      Usuń
    2. brzuch wciągać do zdjęć:o chcesz się dziewczyno udusić:D??? to jest kategorycznie zabronione a nóż się aparat zawiesi tfu tfu i co wtedy???

      Usuń
  2. Przepiękne widoki... My też spędziliśmy podobnie niedzielę :) Rodzinnie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekne miejsce w sam raz na niedzielne spacery:) Eliza slicznie wyszla na tym zdjeciu w rozach:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia, aż się napatrzec nie mogę!!!!
    I jaka Ty CHUDZINA JESTEŚ!!!
    Gdzie te zbędne kilogramy Kochana??? Czyżby wyfrunęły między róże??
    Ojj Ty Kłamczuszko ;) Spokojnie możesz wcinac słodkie i inne cuda, nie masz powodu do zamartwiania się wagą! Ślicznie wyglądasz!!
    My też spędziliśmy weekend tak rodzinnie :)
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne miejsce, uwielbiam roze!

    Eliza jak zawsze jak prawdziwa modelka, sliczna dziewczyna :-) I ty tez super wygladasz nie wiem co ty tak narzekasz- jest ok :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. O jak slicznie, jak pieknie - tak "po mojemu"!
    Siasc, obserwowoac, wachac i cieszyc sie!!
    Fajny wypad, dobrze, ze odkrylas to super miejsce:)
    Do Szczecina mam za daleko, ale latem bede na Slasku i park zalicze- na pocieszenie powiem Ci, ze kolejke maja taka wypasiona od niedawna, dawniej jezdzila tala "elka" to byl widok a jakie przezycie ;) :O
    Milego dzionka!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowite miejsce, można patrzeć i te cudne widoczki kwiatowe się nie nudzą:}}}

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja bym chciała zobaczyć te zdjęcia, na których pozujesz jak Elizka ;P

    PS. Uwielbiam róże!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne ogrody. Pozazdrościć zdjęć :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie, jak ja lubię róże byle nie czerwone :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pieknie! My tez mamy niedaleko park z ogrodem rozanym i slyszalam, ze robi wrazenie, ale zawsze sie tam wybieram albo po albo przez rozanym sezonem. A teraz to wlasciwie nie bylam tam ze 4-5 lat... :)

    Patrze na Twoje zdjecia i napisz mi prosze gdzie Ty masz te nadprogramowe kilogramy??? Bo ja na nich widze niezla lasencje i wpedzasz mnie w kompleksy... ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oh jak cudnie! Pięknie jest oglądać takie miejsca! Trochę Ci zazdroszczę takiego pleneru, w którym można się na chwilę oderwać od rzeczywistości....
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ładnie tam musi pachnieć :) ja nie przepadam za różami, ale i tak bym się wybrała do takiego 'różanego zakamarka'.

    Marta Ty chyba raczej z tych drobniutkich jesteś co? tak mi się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!