Mama2c

Mama2c

sobota, 23 sierpnia 2014

Dzieciaki, zwierzaki i my...

Mam tyle fajnych zdjęć z ostatnich dni, aż żal je tak wkleić bez jakiejś sensownej treści, ale... Totalny brak weny.

Tatuś od wczoraj na egzaminach... To znaczy nie- nie na egzaminach! To się teraz szkoleniem nazywa.
No i pisze, że "nuda".
U nas też nuda, tyle, że tu będzie ona trwała do wieczora, i w sumie będę wdzięczna za brak niepożądanych atrakcji. Nie pisałam chyba, ale w poniedziałek zszedł Lili paznokieć- na szczęście utrzymał się na tyle długo, że ten nowy zdążył już trochę podrosnąć, także sporo szczęścia miała moja Łobuziara.
Za to u tatusia nuda skończy się wraz z wykładami, jak sadzę, bo wczoraj kiedy dzwonił wieczorem, powiedziałabym, że słychać było wszystko, ale nie nudę...

Byliśmy w czwartek nad morzem, ale to temat na osobny wpis.
A co poza tym? Nic nowego...
Eliza została "kocią mamą"- odzywa się tęsknota za własnym zwierzątkiem... Mam nadzieję, że już niedługo uda się ją zaspokoić... świnką morską :) Od czegoś trzeba zacząć.
Lilka? Lilka się nam rozgadała, choć po odwiedzinach u znajomych mających syna w Jej wieku, lekko zweryfikowałam jednak swój zachwyt Jej mową, bo tamten chłopczyk mówi po prostu pięknie.
Ja? Bez zmian- żyję dziećmi i działką. Dobrze, że mamy ten swój "kawałek trawy" bo jest jakiś cel. A dzięki Ani i Ewie (jeszcze raz DZIĘKUJĘ Dziewczyny!) coraz więcej kwiatków mogę posadzić i już się nie mogę doczekać wiosny, kiedy to wszystko zacznie jeszcze bardziej cieszyć oko.

No to co?
"Parę fotek" z zoo i nie tylko?

Patrzę na tą moją Elizkę i nieustannie dziwię się, jak z nas dwojga, mogło urodzić się tak ładne dziecko...





...I druga Ślicznotka


  

A to prawdziwe gwiazdy zoo w Eberswaldzie:












 A tutaj- to samo zoo, i ta sama Elizka- w 2011 i 2014 roku :)


 


Odkopawszy zdjęcia z 2011 roku, stwierdzam, że mimo dużo słabszego aparatu, mieliśmy więcej szczęścia do niektórych zwierząt, niż podczas ostatniego pobytu:







Wierzyć się tylko nie chce, że na tych zdjęciach Elizka jeszcze taka mała, a Lilki w ogóle w planach nie było... Chociaż w marzeniach już tak :)

17 komentarzy:

  1. Jak to jak? Piękna mama to i córki ładne! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Obydwie dziewczynki są śliczne i jednocześnie tak od siebie różne i tak do siebie podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne masz córki śliczna babo:}. Jak to po kim - po MAMUSI takie cudne:}. Prze 8 miesięcy byłam sama z dziewczynami kiedy mąż przecierał szlaki norweskie i wiem jak człowiek czekał do wieczorka do chwili świętego spokoju Tego Tobie życzę:}}}

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna mama, to i córy piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sliczne dziewczynki - po mamie :)))
    Kaska

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja Lenka coraz częściej zaczyna się dopominać o pieska.Ja jestem psiarą,ale oceniam sytuację realnie,piesek w blokowisku,sam ,przynajmniej przez 8 h dziennie?szkoda piesia.Póki co ,jestem nieugięta ;)Cos tam jeszcze przebąkuje o króliczku...Może jej minie;) A córeczki Twoje obydwie śliczne.Po Tobie oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja Ci powiem, że zaskoczona jestem Lilką... Jeszcze zimą to była taka "dzidzia" a teraz pannica :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale tygrys na koniec. U nas takich atrakcji nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne z Was Kobietki :)
    Buziaki dla Was Kochane :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Super zdjecia- fajowe to niemieckie zoo. Elizka faktycznie jest sliczna, z Lilki tez na pewno piekna panna wyrosnie :-)

    Mi tez nasza dzieleczka daje duzo radosci, jest tam taki spokoj. Mowie na nia "nasz maly kawalek raju" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczynki są urokliwe i bardzo fotogeniczne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O matko, będziecie się musieli od adoratorów oganiać, takie cudne te Wasze dziołchy <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Super fotki i dziewczyny, śliczne jesteście wszystkie 3 :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!