Mama2c

Mama2c

czwartek, 25 września 2014

Hipokrytka...

Eh, lepsze to, niż hipochondryczka :)
Tak, jestem hipokrytką.
Najpierw "jaram się" nastaniem jesieni, zapewniam i przekonuję jak to ją niby lubię i za co...
Żeby po czwartym poranku, kiedy rano wita mnie "szarość dnia", wspominać z rozrzewnieniem lato...

Któraś z Was fajnie to określiła: początkowe stadium jesieni. Taaaaaak. Ja też właśnie początek lubię najbardziej. Tyle, że w tym roku, początek, mnie rozczarował... Miało być słonecznie, kolorowo i rześko...
Słonecznie? Tylko chwilami.
Kolorowo? No dobra- jest jeszcze całkiem zielono, ale na barwy jesieni mogę jeszcze poczekać. W końcu niecierpliwa jestem tylko w sprawie utraty wagi i... postępów  na działce :)
Rześko? Kurna, jak zawieje, to robi mi się tak rześko, że mi sutki stają dęba...

Efekt? Do kawy wyjadłam ponad pół słoika powideł śliwkowych...
Jak tu się nie pocieszać, kiedy poza pogodą, która nawala, łamie się kij od szczotki, a w domu po spacerze tyle piachu, jakbyśmy sobie z Lilą piaskownicę chciały tu robić, Eliza robi rano jazdę o zgubiony kluczyk- drugą w tym tygodniu, a dziesiątą od rozpoczęcia roku szkolnego a przede mną drugie spotkanie w kościele w sprawie komunii... Dżemiku, miej mnie w swojej opiece- spotkamy się wieczorem...w kuchni... przy lodówce...


Nie pozostaje nic innego, jak ogrzać się letnimi wspomnieniami...












Komu lepiej?
Mnie wcale :( 
Właśnie zaczęło u nas padać...

No nic... Pocieszę się, a jakże, w końcu mąż wczoraj przywiózł do domu to cudo:



I teraz tylko trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: ciasto czy tiramisu...
A może jedno i drugie?



35 komentarzy:

  1. "sutki stają dęba"
    hahahahahahahaha padłam i rąbnęłam ze śmiechu pyskiem o klawiaturę! :D
    Lepiej bym tego nie ujęła! :D :D :D
    Daj spokój u nas jesień ominęła piękne początki i przywaliła konkretnym kalibrem! 0stopni, szron na szybach i skrobanie z samego rana! Do tego wieje jakby łeb chciało urwać:/
    Ciasto czy tiramisu?
    Pyyytanie rób jedno i drugie :D
    Całusy :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. < powiedziała Noel i wytrąbiła nos > urwało mi komentarz :<

      Usuń
  3. Hahahahaha no ten post o jesieni wolę xD i stawaniu dęba :P
    Jedno i drugie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego co za dużo to niezdrowo:))) Rozłożył mnie Twój wpis na łopatki:) I komentarz Noelki zresztą też:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. hehe... U nas też padać zaczęło... Mnie najbardziej dobija brak słońca. Oby to się szybko zmieniło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brrrrr ja to już nawet po kurtę zimową sięgnęłam . I zastanawiam się czy nie odpalić centralnego . Bo ciągle marznę grrrr

    A zdjęcia piękne !
    Ruszam w poszukiwaniu dyni . Zupa z mleczkiem kokosowym mi się zamarzyła . Zgadnij przez kogo ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Z takiego olbrzyma to chyba jedno i drugie, co? :D
    Nie przekreślaj jeszcze tej jesieni - może w październiku przyjdzie ta "piękna, złota"? :) A grzyby? Skoro są deszcze, to powinny być i grzyby.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia cudne i smakowite. Jak to robisz? Znaczy jak to łączysz figurę z takimi pysznosciami? Sutki tez mi się spodobały :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ma jak dobry Pocieszyciel :)
    Ranki są bardzo chłodne, ale wieczorny spacer z psem był nawet przyjemnych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadnij co u mnie siedzie w piekarniku. Wiadomo co. Dynia :) Trzeba się jakoś rozgrzać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie korci zupa..nigdy nie jadlam :( dla pocieszenia powiem CI ze u nas ma byc cieply weekend- do 24 st. to pewnie za dwa dni dojdzie do Was i bedzie LADNIE jesiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. hahaha...uśmiałam się!
    Aż pokusiłam się o powtórne przeczytanie posta, tak mi się podoba! :)))
    Też uwielbiam szukać pocieszenia w jedzeniu, także kochana nie jesteś sama;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę że jedno i drugie, jak szaleć to po całości :}}} Pogoda może niefajna ale zdjęcia są śliczne i te kolory :}

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja za jesienią nie przepsadam. Zdjęcia cudowne. Odnośnie kilogramów. Poczytaj mojego bloga na początku września ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Letnie zdjęcia zawsze pomagają gdy na zewnątrz tak zimno i nieprzyjemnie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. O matko ale bym zeżarła to cudo z truskawkami i kiwi - trzy na raz!!! A w domu tylko kawałek zapyziałego sera i kiszone. Dzięki Kochana za katowanie mnie na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam dokładnie tak samo... Do tego Tymon i Agnieszka z gilem po pas. Ale pociesza mnie aromatyczna zupa z dynii i dżem z jabłek z cynamonem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dżem z jabłek z cynamonem? Podziel się posiłkiem :)
      Ja się pocieszyłam ciastem... Dużą ilością ciasta...

      Usuń
    2. Wiesz, Do Rumi, masz bliżej niż do Rawy ;) Jak dla mnie możesz wpadać kiedy chcesz ;)

      Usuń
    3. Nie kuś Strzyga, nie kuś... Jeszcze jakbyś ten gar zupy z dyni ugotowała...

      Usuń
  18. zdziwiona byłam tym optymistycznym postem o jesieni. czytam kolorowa- patrzę za okno a tam jasny szary,ciemny szary i prawie czarny, na dodatek deszcz....Myślę-co tu kochać :/ a dzisiejszy wpis "podniósł"mnie na duchu :) poza tym u mnie też "jesienny"zawrót głowy, kilka wpadek i zabawnych sytuacji ;P
    pozdrawiam
    http://sylwianna1985.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziś już zdecydowanie podtrzymuje wersję, że jesień to najpiękniejsza pora roku. Jest słońce, jest dobrze :)

      Usuń
  19. U nas wlasnie złota polska jesien sie zaczela dzisiaj, wiec moze jest nadzieja? ;-) Ponoc kolejne dni maja byc cieple.

    Zdjecia fajne- kwiaty piekne, a deserki smakowite :-)

    Milej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inesko, u nas słońce od wczoraj- w końcu, bo czułam się jak w głębokim listopadzie...
      Ściskamy.

      Usuń
  20. A ja w dalszym ciagu uwazam jesien za najpiekniejsza pore roku:))) Owszem w kalendarzu juz jesien, ale na zewnatrz mam od dzis i przez weekend +30C jest pieknie.
    Kolorow jesieni jeszcze nie ma, ale poczekam:)))
    Nie znosze tylko braku slonca, na szczescie w NYC jest takich dni tak niewiele, ze chyba moglabym je na palcach policzyc. Nawet zima mamy bardzo duzo slonca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również Star, ale właśnie ten brak słońca i taka ponura szarówka przez cały tydzień totalnie mnie podłamały. O ile nie mogłabym żyć tam gdzie są upały i wysokie temperatury, o tyle miejsce gdzie jest dużo słońca- jak najbardziej by mnie uszczęśliwiło. Pozdrawiam!

      Usuń
  21. Moim zdaniem powinnaś pisać bloga kulinarnego! Co do Ciebie zaglądam to widzę jakieś pyszności na talerzach lub w szklankach i potem chodzi za mną to czy owo do zjedzenia... Aż to w końcu sama robie:) Pozdrawiam jesienne, ale nie szaro ale słonecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilko, ja tylko odtwarzam pomysły i przepisy kulinarne innych :) Niestety- sama nic nie wymyślam, no poza dodaniem czegoś od siebie do czyjegoś przepisu, także ten blog kulinarny to raczej odpada. Chociaż gotować uwielbiam :)
      U nas też w końcu słońce.
      Pozdrawiam

      Usuń
  22. Sliczne pamietne focie. Ja jesien lubie kiedy nie pada :-p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach i jak szalec to szalec z dynia i tiramisu.;)

      Usuń
    2. Abby, padł mi mój laptop, teraz piszę z takiego starego rzęcha i niestety nie mam dostępu do swojej poczty. Jak tylko będę mogła- odezwę się.
      Chyba dlatego, że masz bloga zamkniętego, nie mogę teraz na niego wejść. Nadrobię jak tylko odzyskam laptopa.
      ściskam

      Usuń
  23. Właśnie! Zgadzam się. Dlaczego nie podajesz przepisów na te pyszności,które pokazujesz. Ja chętnie bym zrobiła. A myślę, że nie tylko ja! Co do wymianki kwiatowej ja uważam ją nadal za otwartą. Dostałam w tym roku funkie 3 rodzaje. I jedną mam swoją. Wysłałam Ci? Bo nie pamiętam. A te co dostałam jak tylko się rozrosną to w przyszłym roku Ci prześlę. One lubią być przesadzane i dzielone, wtedy szybko i ładnie rosną.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!