Mama2c

Mama2c

poniedziałek, 13 października 2014

Bartoszewo, czyli: Są takie miejsca...

Magiczne.
Z klimatem.
Wyjątkowe.





Tyle wspomnień, tyle fotografii, tyle smaków... Jeździliśmy tam, odkąd tylko potrafię sięgnąć pamięcią. Mieszka tam dobra koleżanka mojej mamy z licealnych czasów. Dla nas- dla mnie i dla brata- po prostu: ciocia Kasia. A jak ciocia, to i Jej psy. Zawsze duże i masywne. Z perspektywy świata widzianego oczami dziecka- wręcz ogromne, ale zawsze skore do zabawy.
Gorąca, rozgrzewająca herbata z domowym sokiem malinowym- jakoś tak się zazwyczaj składało, że "wpadaliśmy" tam najczęściej zimą i jesienią, i pyszne domowe ciasta... Jak tu nie kochać tych wspomnień.



Tyle lat minęło, a ja nadal lubię tam jeździć. Choć teraz- znacznie rzadziej nam się to udaje, bo od nas to już godzina jazdy autem...
Eliza Bartoszewo zna prawie jak własną kieszeń, ale dla Lilki, był to pierwszy raz... Z którego pewnie nic jeszcze nie zapamięta, ale przecież każda tradycja, ma kiedyś swój początek :)





A my, właśnie wczoraj, zgodnie stwierdziliśmy, że musimy znowu częściej ruszać się z domu na takie wyprawy... I choć poza pełnym wspomnień, starym domem cioci, kilkoma knajpkami, tak licznie odwiedzanymi przez rowerzystów, stadniną, ogrodami działkowymi i małym "bajorkiem", nie ma tam właściwie nic, to jest tam taki spokój, że dla tego wewnętrznego wyciszenia, warto jechać godzinę czasu w jedną stronę :)








A dziś, po generalnie udanym weekendzie, życie wskoczyło z powrotem na swoje szalone tory... To znaczy, kto nie wyrabia na zakrętach, ten nie wyrabia, bo dzisiejszy spacer, w ogóle wyjście z domu, było doświadczeniem hmmm... Mocno stresującym. Chociaż może nawet nie stresującym. Kiedy tak obserwowałam Lilę, której naprawdę nigdy nigdzie się nie spieszy, mało tego- idąc "na pociągi", mimo, że nie przyglądała się każdemu napotkanemu listkowi i kamyczkowi, dojść tam nie mogła, wznosiłam tylko oczy do góry, bo gdzieś, kiedyś, już przerabiałam takie zachowania (zresztą do dziś przerabiam), i myślałam: "Zupełnie jak Eliza, zupełnie..."
No nic- pijmy kawę i cieszmy się życiem :)




21 komentarzy:

  1. Już na zdjęciach widać, że musi to być naprawdę cudowne miejsce. Jesień, kolory, cisza lasu i dobra kawka... jejku, jakbym chciała się tam teraz znaleźć. I te swojskie polskie krajobrazy. Aż się łezka kręci w oku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie klimatyczne miejsca.... magiczne wprost!!!! Swietna wyprawa do pozazdroszczenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne widoki, kojarzą mi się z ciepełkiem domowym. Myślę że Lilcia zapamięta ten wasz wypad:}}

    OdpowiedzUsuń
  4. Są takie miejsca, są takie chwile... NIezapomniane. A tegoroczna jesień sprzyja takim wyjazdom. Miejsce cudowne. Oj marzy mi się takie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne miejsce :)
    Sama chętnie bym się zaszyła gdzieś w podobnym klimacie :)
    Buźki uśmiechnięte, a to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj wybrałabym się na taka wycieczkę, a jesień teraz taka piękna i kusząca...

    OdpowiedzUsuń
  7. No takiej kawy to i ja bym się napiła :) Aż mi ślinka leci!
    Zdjęcia są piękna, w 100% oddają spokój tamtego miejsca. A 'kubracze' w panterkę Lilki rozwalił mnie :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. pięknie tak inaczej niż u nas mam tu na myśli widoki bo spacery mamy podobne u nas tez wszystko jest ważne każdy kamyk, listek,itp;D :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudownie... ehh pomarzyć mogę...

    OdpowiedzUsuń
  10. O jaki mily, rodzinny wypad :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale pięknie, tak jesiennie, ja uwielbiam takie miejsca, cudnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękne zdjęcia! chcę tam pojechać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zakochałam się w pierwszym zdjęciu. Li jak urosła!! Dziołcha jak się patrzy. Jak idziemy na spacer z moją przyjaciółką, to ona reaguje niecierpliwością jak Ty, a ja... przyłączam się do Mi i też oglądam każdy kamyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piekne miejsce. Pierwsze miejsce - jak z bajki!

    Lilka swietnie wyglada w kamizelce siostry! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sympatyczne widoki bardzo fajne miejsce :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uwielbiam takie miejsca . Miejsca , gdzie teoretycznie nie ma nic . Ale ta cisza ... Spokój ...

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudne i klimatyczne miejsce. Ale najważniejsze ze czuliście się tam po prostu dobrze...oby więcej takich lepszych dni..:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne miejsce z klimatem:) Aż chce mi się wyjść z domu i szukać takich miejsc blisko mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobrze czasem wyjechać i odpocząć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!