Mama2c

Mama2c

środa, 29 października 2014

Jestem, żyjem, wrócem...

Takiego wariactwa to u nas dawno nie było, a do tego problemy z netem. Jest rano- kiedy nie mogę usiąść do laptopa nawet na chwilę, i jest wieczorem- kiedy jak najbardziej mogłabym usiąść, ale nie mam siły. Przez moment podejrzewałam nawet Księciunia, że mi tu coś grzebał, próbując zmusić zmotywować do gruntownego posprzątania mieszkania przed urodzinami Lilki, ale okazało się, że to nie On. To światłowód. Tak, ten sam, który w zeszłym tygodniu został "trafiony". W tym tygodniu przydarzyło się coś... hmm... zabawnego? Bo... światłowód został ukradziony. Taaaaa, Polak potrafi.

Mam nadzieję, że jeszcze przed urodzinami Lilci uda mi się coś naskrobać, bo o nadrobieniu zaległości u Was, to już nawet nie marzę... Komentarze pozostawione bez odpowiedzi powodują u mnie tylko wyrzuty sumienia... Nie uważacie, że doba matek powinna być dwa razy dłuższa?! Może uszczknęłabym ze dwie godzinki tylko dla siebie :)

Tymczasem ściskamy Was mocno i zostawiamy Was z fotkami z weekendu:










19 komentarzy:

  1. Szerze Ci powiem Marta, że nie wiem ile by musiałaby mieć doba, abyśmy my matki znalazły dla siebie choć godzinę :) I wcale nie jest to kwestia złej organizacji, o nie! :)
    Ależ te Wasze świnki są słodkie :D
    W ogóle wszystkie zdjęcia rewelacyjne jak zawsze :)
    I ciacho...mmmm :D
    Całusy :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Po raz e-ty zrobiłaś mi ochotę na ciasto swoimi zdjęciami. Szkoda, że mieszkasz tak daleko ode mnie:( a może to i dobrze, bo mogłabyś mnie znienawidzieć na przykład za nachodzenie i nakrętki objadanie;-)
    Jak dla mnie doba matek powinna mieć 36h przy dwójce dzieci, a 48 przy trójce i wiecej. No nic to i tak tylko jakieś życzenia nie do spełnienia, ale marzyć można :-) Gorąco pozdrawiam:))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Rety piggusie sa super az och ach ;)
    Dynia the best!
    Focie sa sweet:-)
    No i wracaj bo teskno:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale te Wasze prosiaki duze :O a jakie ladne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No nareszcie sie odezwałaś! Tylko nie odzwyczaj się od nas za bardzo, bo tęsknimy! Faktycznie trzódka prosiaczkowa wyrosła. Lilcia jak zwykle wymiata a Eliza widzę dalek dzielnie chodzi na karate. Co to za placek?? Dasz przepisz?? Wyglada cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, oto przepis:

      http://sylkahaha.blox.pl/2012/09/Ciasto-z-gruszkami-i-bita-smietanka.html

      Mnie też początkowo zaintrygował wygląd, ale w smaku też jest dobre.

      Tak, Elizka nadal śmiga na karate, bardzo, ale to bardzo Jej się podoba. W grudniu ma egzamin na pierwszy (pomarańczowy) pas.

      Usuń
  6. Zdjęcia śliczne bo dziewczyny- z ogromną przyjemnością się na nie patrzy bo ładne to oczywiste ale każda z nich ma coś innego ciekawego w buziakach , apetyczne bo na widok tego ciasta ślinka cieknie :}}.Ja ostatnio wyluzowałam [ jakieś fluidy w tej Norwegii leniwca ] i stwierdziłam że nie wszystko muszę mieć zrobione na tip top. Najbardziej zadowolone są moje dziewczyny bo matka nie gdera. Biedne nie wiedzą że robię plan działania w domu dla całej rodziny :}}. Kobieto masz pecha z netem, jakieś pechowe światłowody . Trzymaj się babeczko :}}

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ladne masz coreczki, a ciacha pieczesz takie, ze slina leci mi za kazdym razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę no patrzę na te świnki i mi żal, że zwierzątka nie mamy. Choć tylko tego mi brakuje w tym momencie do większego bajzlu - bobków xD

    OdpowiedzUsuń
  9. O tak, tak! Ja też chcę dłuższy dzień, a jeszcze bardziej więcej siły pod jego koniec!

    OdpowiedzUsuń
  10. To kiedy ten wielki dzień Lilci? Już dziś życzę wszystkiego najlepszego i przesyłam moc całusów. Zdjęcia jak zwykle wspaniałe. Dla mnie doba też za krótka, w szczególności aby się wyspać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcia super. Wracaj do nas szybko!

    OdpowiedzUsuń
  12. To niech sie ten net naprawia. Zdjecia dziewczyn boskie!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas też chyba coś z netem. Przed chwią napisałam komentarz i poleciał nie wiadomo dokąd. Także jeszcze raz...
    Jak znajdujesz jeszcze czas na przygotowywanie takich smakowitości? Dobrze zrobiłąm zaglądając do Ciebie po obiedzie :)
    Pewnie się powtórzę - dziewczynki są naprawdę fotogeniczne. Świnki zresztą też :) Żeby sfotografować tą ciemną, musiałaś się chyba trochę pogimnastykować.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mam pojecia co to jest ten swiatlowod, ale wspolczuje braku neta. Ja juz jestem tak uzalezniona, ze jak czasem go cos "trafi" to czuje sie jak bez... telefonu. Bez niego tez nie potrafie juz zyc. :)

    Ja tez czuje sie winna jak nie odpowiadam na komentarze. ;) Ale Ty, moja droga, masz "legalny" powod, czyli brak neta. Nie przejmuj sie wiec, przygotowuj do urodzin corci, a do nas wrocisz na stale jak odzyskacie ten swiatlowod, cokolwiek by to nie bylo. :)

    Prosiaczki cudne! I jak one urooosly!!! Na rekach u Elizy wydaja sie ogromne!

    A zdjecia umorusanej Lilci rozczulaja na maksa. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyjadanie resztek masy czy ciasta z miski - wspomnienie dzieciństwa. Swoją drogą ciasto wygląda przepysznie.
    Oj ile by ta doba nie miała to zawsze będzie jej za mało, szczególnie kiedy jest się mamą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. co byś Martusiu z obiegu nie wypadała bez neta....

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tym netem to ja mam podobnie. I szału dostaję jak mnie ciągle rozłącza.Wtedy odchodzę i wracam następnego dnia, bo szkoda nerwów na przedmioty martwe.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!