Mama2c

Mama2c

niedziela, 16 listopada 2014

Z życia wzięte...

Status na dziś?
Rozczarowana.
I kolejny: przygnębiona.

Zmarła mama mojej serdecznej koleżanki...
Ten pieprzony skorupiak.
Zabrał mi dwie babcie, dziadka, zabrał ciocie, wujków...
Dzieciom zabiera matki, matkom dzieci, żonom mężów...
I tak dalej.
I tak ciągle.

Złe wieści u Anetki.
Tak złe, że nie wierzę.
Nadzieja umiera ostatnia...

Rozczarowania bolą.
Bolą tym mocniej, jeśli doświadczamy ich "dzięki" bliskim.
Świadomość, że "twarda dupa" to najlepsza opcja na dziś, jakoś nie pomaga.
Ciężko wcielić ją w życie.
Ale ludzie, ci bliscy, są niestrudzeni- chyba za punkt honoru postawili sobie, utwardzenie moich czterech liter. Niewiele już pracy przed nimi. 

Dlatego upiekłam dziś ciasteczka...
Musiałam je upiec.
Potrzebowałam tego...
Wspomnienie z dzieciństwa.
Może nie idealnego, bezpiecznego, i takiego, do którego człowiek wraca z rozrzewnieniem.
Dziś wracam do tej błogiej dziecinnej nieświadomości, naiwności, przekonania, że ludzie są dobrzy a  świat jest piękny i pełny tych dobrych ludzi.
I że wszystko będzie w porządku.
Bo obok jest mama, są ciasteczka.
Prosto.
Nieskomplikowanie.
To ludzie wszystko komplikują.

Marzy mi się spacer we czwórkę.
Nasz układ (prawie) idealny...
Tyle, że pogoda wystawiła nas do wiatru. Dosłownie.
Strasznie wieje od wczoraj.
I jest tak strasznie ponuro.
Ogrzewam się wspomnieniami... Raptem w zeszłą sobotę było jeszcze tak pięknie, tak słonecznie...






Za to wczoraj, po deklaracjach miłosnych do ściany i wszystkich pluszaków, przyszła pora na moją chwilę chwały: Kocham mamę.
Kolejne wspomnienie, które kiedyś przywołam...
Tak jak to, kiedy mała Elizka pierwszy raz wypowiadała takie słowa.
I z jednej strony- przecież to tak niedawno było... Z drugiej zaś- ile się od tego czasu wydarzyło...

Dziś są urodziny Marcina chrześniaka. Strasznie szybko te dzieci jednak rosną :)

23 komentarze:

  1. Bardzo Wam wspolczuje. Ale pamietasz "cieszmy sie kochac ... " reszte zapewne znasz i pamiętasz.
    Gdzie ty taki widoki kochanie masz? A pogoda no rzeczywiście nas wywiewa ostatnio juz coraz zimniej w tym szczecinie.
    Buziaki Ewa
    Ps. Na pocieszenie niw zapomnij przeczytac tego co Ci w mailu wyslalam. Humor Ci poprawi sie zapewne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przykro mi. U nas mama męża - podobnie. Skorupiak okrutny i potem ta samotność i bezradność.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi przykro.
    U nas to też bolesny temat. Tata Męża odszedł chwilę po tym, jak zaczęliśmy się spotykać, wiele lat temu, a boli nadal. Cieszę się, że mogłam Go poznać.

    OdpowiedzUsuń
  4. :( Współczuję... niestety rak to kawał ch...

    OdpowiedzUsuń
  5. temat rzeka i niestety nieunikniony ja zawsze powtarzam że musimy się ciszyć tym co mamy bo nigdy nie wiadomo kiedy.....

    OdpowiedzUsuń
  6. Marta.... Przykro mi, bardzo. I nieważne, czy kogoś poznałam, widziałąm chociażby na oczy, czy nie. Każda wiadomość o tym, że ktos zmarł na raka, sprawia mi ogromny smutek i przypominam sobie wszystkich chorych ludzi, z którymi leżałam na onkologii...
    Współczuję bardzo

    OdpowiedzUsuń
  7. Te żółto-jesienne zdjęcia przypomniały mi o przemijaniu. Smitne to i refleksyjne, trudne i bolesne a jak dotyczy bliskich, znajomych, mamy, baccie ciocie czy dziadków to niesprawiedliwe.
    Cieszmy się tym i teraz a słowa kocham cię mamo są jeszcze piękniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety pod tym względem będzie coraz gorzej. Wykrywalność wzrasta. Sama niedługo muszę wybrać się na badania predyspozycji. Wiem co to znaczy czekać na wynik i nikomu tego nie życzę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój tata zmarł na raka płuc, wiec wiem co znaczy ta choroba.. Teraz walczy z nią mój teść- rak jelita.. To straszne, ze tylu ludzi musi tak cierpiec i ze tak wielu przegrywa :-( To okrutna choroba.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeraża mnie ta choroba.
    XXI wiek, medycyna idzie do przodu, a w dalszym ciągu nie wymyślili leku na to paskudne cholerstwo:/

    U nas też wieje niemiłosiernie i na dodatek leje!!!
    Od przyszłego tygodnia przymrozki:/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie będę za dużo pisała , ściskam mocno i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przykro mi. Moja mama też, 11 lat temu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Współczuję, trzymaj się ciepło. Na to draństwo nikt jeszcze nie wymyślił recepty, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mi przykro... ale rozumiem co czujesz. Wszyscy rozumiemy...
    Świat staje się cholernie popiepszony! Jak nie zabijamy siebie nawzajem, to zabija nas tak jak napisałaś SKORUPIAK.

    Kiedyś przeczytałam, 1 na 4 osoby umrze na raka? Czyli nie znajdzie się nikt kto w bliskiej rodzinie tego nie zazna...

    to przerażające.

    Jedno jest pewne - trzeba chwytać chwilę i doceniać każdy spędzony szczęśliwie czas...

    pozdrawiamy i zapraszamy do siebie
    http://care-mg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Coraz więcej tego paskudztwa dookoła :( plaga naszych czasów :(

    OdpowiedzUsuń
  16. U nas też wczoraj paskudztwa i też niekoniecznie przyjemne rzeczy wokół się dzieją, ale staramy się patrzeć na pozytywy! Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Czas szybko leci. Ale macie ladne widoczki... ech co do raka... moj dziadek umatl jsk mil 59 l... i troche odob zrodziny dslszej. Teraz zaga sie z njm znsjoma 28 lat, ma 2 l dziecko... Boze, byle tylko wyzdrowiala... to straszna choroba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pprzepraszam za literowki, pisze z dotykowej klawiatury.

      Usuń
  18. Przykro mi. Przytulam mocno.
    Wyznania miłosne od dzieci są chyba najwspanialszym podziękowaniem dla rodzica.
    Buziaki dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie tez przerazily i przygnebily wiesci u Anetki... :(

    Za to wyznania milosnego zazdraszczam. Bi ma 3 i pol roku i nadal czekam. O Niku narazie nawet nie marze... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojej! To są zawsze traumy i tego nie zmienisz. Trzeba to jakoś przyjąć z godnością. U nas też kilka osób zmarło na tego h.... i co? Nic nie zrobisz- kijem rzeki nie zawrócisz.Niemniej jest to bardzo przygnębiające

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!