Mama2c

Mama2c

piątek, 30 stycznia 2015

Na zamówienie...

Dziś podaję Wam prosty przepis na... śnieg.
Wystarczyło, że dzień wcześniej, z absolutnym przekonaniem, napisałam Ewie w komentarzu, że w te ferie to my już śniegu nie zobaczymy.
Wystarczyło, że parę dni wcześniej, w komentarzu pod postem naszej Młoooooniki, prześmiewczym tonem, zakpiłam, że zacznę wychodzić z dziećmi na sanki nocą, bo tylko wtedy widuję śnieg. Serio- kładę się po północy, a za oknem pada... Sypie nawet. Po czym kiedy rano wstajemy- dupa blada- śniegu nie ma.
No i masz!
Trzeba to zapisać: Wstajemy dziś przed 8, a za oknem... śnieg. Biały, najprawdziwszy, choć już na oko widać, że mokry i długo nie poleży. Dlatego dziś, śniadanie jadłyśmy w tempie ekspresowym. Bo trzeba zdążyć. Zanim stopnieje, zanim znowu nic z niego nie zostanie.



Udało się! Wyszłyśmy. Zabawy typowo śniegowe- zaliczone. Lila- dziecko pozytywnie nastawione do całego świata... przytulała bałwany. No tak- nie ma to jak "przykolegować" się do cudzej pracy :) No ale- zdjęcia z bałwankiem są? Są. Pamiątka dla ckliwych rodziców jest? Jest...





I tylko sanek nie zaliczyłyśmy, bo ten pojazd tata trzyma w piwnicy pod kluczem, a ja do takich miejsc nie wchodzę :) Trauma z dzieciństwa- o nic więcej nie pytajcie.
No a kiedy tata wrócił... śnieg się skończył.

Nic to, czekamy na kolejne sypnięcie... Może tym razem biały puch zostanie z nami trochę dłużej...
Jednak... Niech ta "zima", mimo wszystko, powoli zwija żagle, bo ja osobiście to już chętnie bym wiosnę powitała :) A póki co... Zielono mi:



22 komentarze:

  1. No to u Was też bałwan zaliczony. My jak się wykurujemy to może pójdziemy na sanki jeszcze, bo jest kilka cm śniegu i mroźno od kilku dni. Ale ja już też bym wolała wiosnę.Mam tyle planów na te ciepłe dni, że znów rok zleci jak biczem strzelił i znów będzie zima, Choć zima jest potrzebna choćby dlatego, żeby wymroziło grzyby i komary czy muchy. Jak jest słaba zima to potem te cholerstwa są wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  2. A u mnie śniegu pod dostatkiem . Za to w Krakowie już nie uświadczysz . Nie żebym narzekała ... Raz w tym roku kozaki ubrałam , a tak to śmigam sobie w bucikach sportowych . I dobrze mi z tym . Najchętniej to bym w ogole sandały ubrała . Ale temperatury jeszcze nieodpowiednie ...
    Nie wiem jaką traumę przeżyłaś z piwnicą , ale ja tez nie lubię ! Wręcz nie cierpię ! Niestety mam piec w kotłowni - za piwnicą .... Grrrrr.... Za każdym razem zabieram psy ze sobą - jakos wtedy czuje się spokojniej . Na szczescie juz niedługo nie będę do niej schodzić ...
    Po bałwanie widać , że śniegu nie za wiele . Ale był bałwan ! I to najwazniejsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze gdy mogę zobaczyć tak radosne dzieci to raduje się moje serducho. Jednak zima nie jest zła;)

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie snieg niestety lezy calkiem sporo od kilku dni,dzis znowu dosypalo....dziewczyny chore wiec niestety nie moga skorzystac a mnie cieszy tylko zza okna bo zimowe buty szaliki czapki i puchowe kurtki nie dla mnie:/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem o czym mówisz, u nas było to samo :P
    W pamiętny śnieżny dzień zdążyłyśmy ledwo pospacerować i ulepić mini bałwana, kiedy przyszedł czas na sanki śnieg się rozjechał!
    Dziś wieczorem znowu miałam nadzieję na rajd sankowy, bo udawało że pada.Szybko się okazało, że to deszcz ze śniegiem, obecnie witaj czarna chlapo! Moja Siostra dziś mi oznajmiła że zima dopiero się zaczyna i potrwa do maja! Chyba ma kuku!
    Ja już marzę o wiośnie, takim powietrzu pięknym, rowerze, trawie i kwiatach :)
    Kocham hiacynty :D
    Jezusie ja też nienawidzę piwnicy:/
    Od dziecka tak mam, że jak już muszę do tej piwnicy zejść, to zapalam wszystkie światła i śpiewam :P
    Buziaki Dziewczyny! :***

    OdpowiedzUsuń
  6. Marta może Ty jakieś moce posiadasz ;}}}} Ważne że Twoje dziewczynki miały radość z białego puchu. Pamiętam że jako dzieciak też z utęsknieniem czekałam na śnieg- przecież to była największa atrakcja- łyżwy, sanki. Ja przedwczoraj u Katarzyny O pisałam że sanek nie kupuję bo w Bergen zima się skończyła a na drugi dzień na chodnikach zaległa ciapa deszczowo śniegowa- fuj. Chyba muszę uważać co piszę :}}}} Dziewczynki śniegowego, radosnego weekendu :}

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas tez slabo z ta zima. Zero śniegu narazie. Jak napada to wieczorem, a rano juz znika. Ciekawe czy sie jeszcze doczekamy?

    OdpowiedzUsuń
  8. Czarownica z Ciebie?? ;) To może i my się śniegu doczekamy?? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, chociaż u nas dzisiaj rano tyle nasypało , ze odśnieżyc samochodu nie mogłam, a do pracy jechac trzeba, oj było ciężko dojechac , stresa miałam dużego :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Marta, skoro tak dobrze Ci idzie z tymi czarami to ja bym miała krótką wishlistę :D śniegiem w Turcji też bym nie pogardzila ;) kochana, super, że udało Wam się zaliczyć zimowe szaleństwa. Życzę więcej śniegu, byście zdążyły przejechać się na sankach i by kolejny bałwan był bogatszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę śniegu! U nas od tygodnia z nieba pada takie mokre niezidentyfikowane coś, ni to deszcz, ni to śnieg...

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas śniegu od paru dni nie brakuje Kuba ma uciechę narty sanki kombinezony już pozdzierane i nowy nabytek katar ale czego się nie robi dla zabawy na śniegu,no trochę mi się chce śmiać że to coś nazywasz śniegiem to prawie jak cukier puder na placku i podziwiam ze dało się bałwanka zrobić . Córki zadowolone to wystarczy , ale słyszałam ze w lutym ma naprawdę sypnąć w całym kraju.
    Pozdrawiam ewa

    OdpowiedzUsuń
  13. Juz za chwileczke- juz za momencik bedzie Ci pieknie pachniec :)
    Uwielbiam ten zapach :))) Moje musialam podeprzec bo kwiatostany az sie wywracaly!
    Prosze mi tu juz nic nie mowic o sniegu- nas dzisiaj rano zasypalo- no kurcze toniemy w sniegu...
    Balwanek swietny- juz nie pamietam kiedy takiego robilismy...

    OdpowiedzUsuń
  14. a gdzie zdjęcie mamy z bałwanem dla ckliwych czytelniczek tego bloga he??

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla dzieci to świetna zabawa - bałwan na śniegu. Mi się jeszcze nie udało ulepić bałwana w tym roku z moimi pociechami :-( Jak już jest śnieg to my chorzy. Jak my zdrowi to brak śniegu i tak w koło Macieju. Dlatego czekam na wiosnę i będziemy jeździć na rowerach!

    Tymczasem może się okaże, że w tym roku śnieg będzie ale w marcu:-D lub na Wielkanoc, jak któregoś roku u nas. A może mogłabyś coś poczarować, by już wiosna do nas przyszła?;-)
    Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Teraz moze zapodaj przepis na wiosne ;)
    Buziole Martus :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Wreszcie trochę radochy dla dziewczyn :) U nas wczoraj padało a wieczorem z drzew ciekła woda, dziś rano śnieg jak skała twardy ale dało rade bałwana ulepic ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. U nas całą noc padał, ale deszcz. Niezbyt fajna ta aura. Aż nie chce się wychodzić na zewnątrz.
    Fajnie, że choć przez chwilę dziewczynki mogły poczuć uroki zimy.
    Miłej niejdzieli

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak Martuś nie ma śniegu? No kurde przeciez dzis balwana z małym lepilismy. Bo wczoraj się nie chcialoo😊 ponoc snieg ma być do środy? Czy jakos tak.
    My młodego do domu dzis zaciągnąć nie mogliśmy z tego śniegu. A qymarzniety i mokry juz byl.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, u mnie na osiedlu wczoraj po południu były już resztki :(
      Za to w nocy musiało zdrowo sypnąć :) I mamy wszędzie biało!
      Nasze Dziewczyny też miały radochę, na szczęście poza marudzeniem Elizy, wróciły do domu bez oporu :)

      Usuń
  20. Super, że wreszcie i do Was śnieg zawitał. :)
    Oby jeszcze wrócił i został na dłużej. Ekstra ten Was bałwanek, nic dziwnego, że Lila go tak wyprzytulała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale wielki bałwan! Piękny! U nas niestety po śniegu ani śladu... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!