Mama2c

Mama2c

sobota, 7 lutego 2015

O naszym drugim tygodniu ferii...

Nie był już tak intensywny jak ten pierwszy, ale... nie był też chyba taki zły :)
Punktem kulminacyjnym- najbardziej wyczekanym, i moim zdaniem najciekawszym, był środowy dzień z tatą, który wziął tego dnia wolne. Modliłam się, żeby przeziębienie, które dopadło dziewczyny pod koniec pierwszego tygodnia ferii, minęło, i żebyśmy mogli zrealizować plany, jakie mieliśmy na ten dzień.
Ufff, udało się :)

Po rodzinnym śniadanku (Jak ja je lubię! Zwłaszcza, jeśli udaje nam się tak miło zacząć dzień w środku tygodnia.) spakowaliśmy manatki i pojechaliśmy do Muzeum Techniki i Komunikacji. Eliza co prawda była tam już nie raz, ale dla Lilki to był właśnie ten pierwszy raz. A, że Mała wielkim fanem motoryzacji jest...no to nie mogliśmy tam Jej nie zabrać. I nie żałujemy, bo obie dziewczyny fajnie spędziły czas.

I teraz będzie obrzydliwie dużo zdjęć, ale miejsce jest naprawdę fajne, i gdybyście kiedyś były w okolicy- warto się tam wybrać.





 




A tu już osobna salka, z możliwością przeprowadzenia ciekawych doświadczeń:





Kiedy już zobaczyliśmy wszystko, co było do zobaczenia, udaliśmy się na równie przyjemną część rodzinnego wypadu... do kawiarni. Tak, Lila bez wątpienia jest nieodrodną córką swojej matki... i w kawiarniach przebywać uwielbia. No i rośnie nam już świadomy konsument. 

W Cafe Niebko podobało nam się bardzo! Przyjemne, czyste i dostosowane do maluchów miejsce. Gdybym mieszkała bliżej, pewnie częściej bym tam z Lilą bywała...





Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy, i mimo, że ten przerywnik w tygodniu był cudowny, trzeba było powrócić na ziemię... Dla Elizy oznaczało to poświęcenie się wykonaniu pracy na konkurs, a dla mnie- pilnowanie Lilki, żeby nie niszczyła efektów pracy siostry. A, że Lila bardzo chciała pomagać... to mama była wyjątkowo zajęta :)






Talent i chęć do robienia takich prac, to zapewne geny dziadków, bo na pewno nie moje i taty :) 

Drugi tydzień ferii, to także czas, kiedy nasze świnki miały okazje częściej opuszczać swoje królestwo- ich wybieg to nasz przedpokój. To jedyne miejsce, gdzie są bezpieczne...

 

My z Lilą tradycyjnie poczytałyśmy- Mała zna już nie tylko Murzyna Bambo i Lokomotywę, ale również Okulary- Marcin nagrywa Ją na swoim telefonie, mam nadzieję, że uda mi się wrzucić tu te filmiki- pośmiejecie się trochę :) Chociaż nie ukrywam, że jesteśmy z Niej bardzo, bardzo dumni! 



A, żeby osłodzić sobie kończące się ferie- upiekłyśmy pyszne i zdrowe babeczki- ale one, wraz z przepisem, będą w osobnym poście.


A teraz czekamy na kolejne wolne- ale to już dopiero przed Wielkanocą... 

Ps. Dziewczyny! Wybaczcie mi te zaległe komentarze... Usiądę do nich wieczorkiem. 
Miłego weekendu!

56 komentarzy:

  1. Muzeum niesamowite. Sama chętnie bym się tam wybrała a i do tega ta radość uchwycona na zdjęciach.. Super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecamy, polecamy- naprawdę warto!

      Usuń
  2. Uwielbiam takie rodzinne które bawią i uczą jednocześnie. Popieram. Ty mama wiesz co dobre dla dzieci :)
    U nas pierwszy tydzień ferii się zaczął w poniedziałek... teraz będzie szedł kolejny ale my tego totalnie nie odczuwamy - jeszcze :)

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Martynko, na faktycznie- trochę nauki, i trochę zabawy :)
      Czas szybko zleci, dorośniecie i Wy do ferii :)

      Usuń
  3. U was jak zwykle intensywnie, ta wyprawa do muzeum to super sprawa, aż nabrala ochoty i ja. No a prosięta wyglądają jak króliki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mia, muzeum polecamy z całego serca. Króliki? Musiałabym im te słodkie małe uszka wyciągnąć :)

      Usuń
  4. Rodzinny dzień w muzeum - świetna sprawa. Budujące jest to, że są rodzice, którzy ze swoimi pociechami odwiedzają takie przybytki.
    Praca Elizy wygląda impomująco. Trzymam kciuki, żeby została doceniona.
    Miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam się marzy Muzeum Ziemi w Berlinie. Eliza już by pewnie skorzystała z takiej wycieczki, Lila? Niekoniecznie :)
      Nie dziękuję- tak, żeby nie zapeszyć.
      Pozdrawiamy serdecznie!

      Usuń
  5. Świetna wycieczka...ja bym się bała że z tamtąd nie wyjdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie dni :) rodzinnie, fajnie, wyjatkowo :)
    Takie muzeum zainteresowalo by nas - wspomnienie dziecinstwa :) maluszek cabrio :)))
    Piekne ta "Wenecja"- corcia naprawde ma pomysly i talent- gratulacje!! a zarazem jaka opiekuncza siostra :)
    A o babeczkach, zabraniam pisac... jak tu schudnac przy Twych pokusach?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo, bardzo lubię! Są wyjątkowe! Maluszek cabrio robi furorę :)
      Opiekuńcza?! To chyba tylko na zdjęciach :)
      Pozdrawiamy serdecznie!

      Usuń
  7. Marta, przepraszam za brak delikatności, ale te Wasze świnki to wielkie krowy! Matko Boska, w życiu tak wielkich świń nie widziałam! Mia ma rację, że można je pomylić z krolikami :) czy one też smakują te cudowności, które wyczarowujesz w kuchni i potem wrzucasz tu ich zdjęcia zostawiając nas z slinotokiem? :) Jeśli tak, to im przede wszystkim przydałaby się sesja z Ewą Ch.!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ty nazwałaś nasze prosiaczki?! Jak?! :) Och, no! Foch.

      Kasia, te świnki, to się odżywiają najzdrowiej z całej naszej rodzinki :)
      One mają tak napuszone futerka, i dlatego wydają się takie wielgachne. W rezultacie są raczej drobne :)

      Usuń
    2. Ps. Sesja z Ewą?! Nigdy bym Im tego nie zrobiła :) One mają słabe serduszka :)

      Usuń
  8. Super! To muzeum świetne... Nie sądziłam, że w Szczecinie takie są :D Musimy się wybrać przy okazji odwiedzin Paprykarzów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A są, są :) Co Ty myślałaś :)

      Usuń
  9. ale fajne miejsce Przemo by był zachwycony:D tyle machin w jednym miejscu:) a Eliza tyle pracy wkłada w te swoje prace aż miło patrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, to musimy wpisać muzeum na naszą listę miejsc do zobaczenia, kiedy przyjedziecie. A niedługo odezwę się do Ciebie w tej sprawie, tylko muszę mieć w końcu chwilę!

      Usuń
  10. Widzę, że ferie mimo, że się skończyły będziecie dobrze wspominać :) Mega aktywnie spędzony czas! a to muzeum - świetny pomysł :) u nas ferie dopiero za tydzień, ale córka do przedszkola chodzi, więc ja nie obejmują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak- ferie to przywilej szkolniaków :)
      A ferie- faktycznie- udane!
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Fajne, fajne- polecamy :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Nooo Kochani miny mówią same za siebie! :D
    Świetna wyprawa, sama chętnie pooglądałabym takie cacka :)
    D. mówi, że podobne muzeum jest w stolicy.
    Marta weź mi Kobito powiedz co te Wasze prosiaczki jedzą, że są takie WIELKIE???? Matko Bosko ja w życiu takich świnek nie widziałam!
    No olbrzymy jakieś! :D
    I jakie mają włosy długie ja pitolę! :D :D
    No i "Na Straganie" :D To nasz ulubiony wierszyk, który mamy z Zuzą opanowany do perfekcji :D
    Ściskam mocno! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to musimy jechać do stolicy. A powód jest nie jeden, bo Eliza tam jeszcze nie była. Aż wstyd!

      Wielkie?! No coś Ty :) A tak serio- one tylko tak wyglądają przez te futerka. Generalnie to mam wrażenie, że są raczej drobne :)

      Do " Na Straganie" próbuję przekonać Lilę. Ona uwielbia "Okulary"- pięknie go recytuje. Eliza lubiła bardzo "Małpę w kąpieli"- czytałam Jej po sto razy dziennie ten wiersz :)

      Usuń
  13. Fajnie!!! Też mi się chce dobrze spędzić ferie z dziećmi (zaczynamy za tydzień!), ciekawe, co z tego wyjdzie, bo z ząbkującym F nie musi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Wam zazdroszczę, że te dni dopiero przed Wami :) U nas były za szybko- nie zdążyliśmy się "znudzić" chodzeniem do szkoły po Sylwestrze, a już były ferie. Oby F. i Jego wyżynające się ząbki byli dla Was litościwi i ten czas był aktywny!

      Usuń
  14. jestem pod wrażeniem tych wspaniałych okazów, które znajdują się w muzeum :) my także uwielbiamy takie rodzinne wypady, które wypełniają cały dzień.
    Ferie, ferie u nas jeszcze tydzień i także dobiegną końca cudowne dni...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj my też, my też :) Dlatego tak czekam na wiosnę, zima jednak trochę nas zawsze ogranicza i uziemia :)

      Usuń
  15. Swietna ta kawiarenka :) z przyjemnoscia zabralabym sie tam z chlopakami,a Elizy praca imponujaca.

    Czekam na przepis z babeczkami :) juz sie oblizuje na sama mysl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy. Kawiarnia super, może u Was jest., albo będzie podobna. Przepisy będą w kolejnym poście.
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  16. Miejsce rewelacja i widać że dziewczyny bawią się świetnie :}}. Jeeejku jaką zdolną Elizkę masz- cuda spod jej łapek wychodzą. Szkoda że tak mało kawiarenek jest dostosowanych do ludzi z dziećmi- my tez czasami chcemy spokojnie kawkę wypić i nie gonić za swoimi szkrabami ;}}}}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdolna jest z Niej bestia :)
      To prawda- mało, mało. A szkoda, bo u nas też zazwyczaj jedno siedzi i pije, albo je, a drugiej biega, i tak na zmianę. Dlatego, jeśli mam być szczera- wolę póki co chodzić tylko z mężem, albo z Elizą :)

      Usuń
  17. Praca super.moja tez uwielbia ale czasem w polowie zapal ja opuszcza.kawiarni zazdroszcze brakuje miejsc przyjaznym dzieciom.u mnie w okolicy same sale zabaw na trrenie ch i platne:/ a z muffinkami budujesz napiecie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Eliza też czasami ma lenia, i zawsze takie większe prace robi kilka dni. Zresztą, nawet od strony technicznej, nie było to do zrobienia w jeden dzień.

      Z Elizą dość często chodziliśmy do sal zabaw, z Lilą ich unikamy. A kawiarnia od nas jest daleko, więc i tak nie będę korzystać.

      Muffinki będą już w kolejnym poście :)

      Usuń
  18. Uwielbiam takie muzea. ;)
    Praca Elizy cudna, życzę wygranej! Masz bardzo zdolną córkę.
    Eh, a ta kawiarenka... Jak ja chciałabym aby w moim mieście było takie miejsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię, ale żeby odczuć pełną satysfakcję, to jednak polecam z ciut starszym dzieckiem, bo my jednak generalnie koncentrowaliśmy się na pilnowaniu Lilki :)

      Co do kawiarni, to mimo wszystko znam ten ból- niby kawiarnia jest, a może i nie jedna, ale to wszystko w centrum. My mieszkamy na obrzeżach, a ja nie mam swojego auta- także i tak nie korzystam.

      Usuń
  19. Byliśmy w tym muzeum za Starszakiem. Teraz czekamy na okazję, żeby zabrać młodszego synka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O!!! Super, a macie tu rodzinę, czy byliście na wakacjach? Jeśli będziecie planowali przyjazd, to może umówimy się na kawkę. Byłoby świetnie!

      Usuń
  20. o jaaaa sama bym się tam wybrała !
    jesteś wspaniałą mamą :)
    super ta praca Elizy - na jaki temat ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniałą? Tak to wygląda z boku? To miło mi... Ja jestem jednak dla siebie dużo bardziej krytyczna :) Może dlatego, że ciężko tu zamieścić wszystkie nasze rodzinne potyczki i potknięcia.

      Praca była robiona na konkurs pt. "Ogrody pływające-czyli Szczecin 2050". W zeszłym roku praca Elizy zdobyła drugie miejsce! Fantastyczne emocje. Mam nadzieję, że w tym roku chociaż wyróżnienie będzie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  21. Ale Wam dobrze i fajnie :)) Cieszę się, że już wszystko ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, dobrze- oby jak najdłużej :)
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  22. Ale fajowe miejsce! zrobiłaś dziewczynką wielką frajdę,sobie przy okazji chyba też trochę? PS,Ale Eliza ma piękne włosy,jeju...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne, ale jakie trudne w czesaniu!!!
      Miejsce naprawdę fajne, polecam :)

      Usuń
  23. Cześć
    Twojego bloga dopiero zaczęłam czytać, ale powiem Ci, że czyta się bardzo przyjemnie, i z równą przyjemnością oglądam zdjęcia. Wyglądasz super, dziewczynki są śliczne, i świnki super :-) My też mamy 2- świetne zwierzątka. Pozdrawiam!
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Justyna, bardzo dziękuję za tak miłe słowa!
      Bardzo przyjemnie czyta się każdy taki komentarz :)
      Zwierzaki generalnie są super! A Wy jakie macie na stanie?
      Pozdrawiam

      Usuń
  24. Wow! Zazdraszczam takich chwil!

    OdpowiedzUsuń
  25. Przekomiczni są chłopcy :D Już wiem dlaczego niektórzy mówią o świnkach długowłosych "mopy" :D

    Co do murzynka bambo - mój mąż stworzył własną wersję... mam nadzieję, że Tymon jej nie zapamięta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio, tak o nich mówią? Niezłe :) I takie... prawdziwe :)

      Eh, wiesz, z doświadczenia wiem, i Ty pewnie również, że dzieci najszybciej, no po prostu w locie, zapamiętują to, czego absolutnie nie powinny. Przykład? Eliza ma 2lata 7miesięcy, jesteśmy pierwszy raz z Nią w górach, wyjazd do bani pod każdym względem. Najczęściej używane przez nas słowo? Taaaak, siarczysta "kurwa". Oczywiście nie do Elizy, gdzieś tam w naszych rozmowach. I byliśmy pewni, że nawet nie słyszy...
      Po powrocie nic nie potrafiła opowiedzieć, co widziała, ale... Jak Ona pięknie to "kurwa" mówiła! I to nic, że był to jedyny wyraz, w którym "r" było takim normalnym "r"... :)

      Usuń
  26. Ale super ferie :)
    A za pracę na konkurs daję pierwsze miejsce, jest piękna :) Serio!!

    Pozdrawiam i obiecuję zaglądać tu częściej na ile czas pozwoli :)

    Mama dwóch Córek i Synka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Iwosiu! Oj my tak wysoko nie mierzymy :) Byłoby super, gdyby Eliza dostała choć wyróżnienie!

      Co do braku czasu- rozumiem, aż za dobrze, choć u mnie na stanie o jedno dziecko mniej!
      Pozdrawiam Was gorąco.

      Usuń
    2. Jeśli "tylko" wyróżnienie miałoby być, tzn że mamy bardzo uzdolnione nowe pokolenie :) Nie mniej jednak, życzę Wam najwyższego wyniku!!

      Z tym czasem na wszystko co sobie wymyśliłam, zaplanowałam, ułożyłam, to zawsze mam tak samo, wielki deficyt i już. Może zbyt dużo planuję ;) Ale, że lubię czytać, to choć na chwilkę, późnym wieczorkiem, przed snem pozaglądam to tu, to tam :) Starając się nie myśleć, jakie to ja mam wielkie zaległości na własnym blogu, które, zawsze jak uda mi się napisac jakis nowy aktualny post, to obiecuję sobie, że następnym razem, to już je nadrobię... ;)

      Usuń
  27. uwielbiam oglądać zdjęcia, więc absolutnie nie przeszkadza mi że jest ich obrzydliwe dużo;)
    świetnie spędzony czas i piękna pamiątka.

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudny mieliście ten tydzień. Muzeum techniki rewelacja. Lubię odwiedzać takie miejsca i mam nadzieję, że moje dzieci także będą lubiły. Świnki macie cudowne:) Takie do przytulania:) A Eliza jest bardzo zdolna. Miło jest mieć taką córeczkę:) Serdecznie Was pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!