Mama2c

Mama2c

wtorek, 26 maja 2015

Marzenia do spełnienia...

Rzadko wracam już do TYCH wspomnień... Trauma tamtych dni, owszem- robi swoje, ale to nie dlatego. Zwyczajnie nie mam na to czasu. Dziś, być może nieprzypadkowo, a może tylko chcę tak myśleć, pojawiła mi się przed oczami ta scena, jak krótka migawka...

Mój pierwszy dzień mamy...
W sypialni, która teraz jest Jej pokojem...
Swoją drogą- jak cudnie byłoby mieć znów sypialnię :)
Ona- śpiąca w łóżeczku.
I my- na podłodze, obok tego łóżeczka, z kawą i czekoladowym tortem, który Marcin kupił z tej okazji... Wpatrzeni w tego małego, tak spokojnie i beztrosko śpiącego człowieka.
Ona tam JEST.
Nasza... Teraz i na zawsze- bez względu na to kiedy i gdzie się wyprowadzi...
Zawsze będę Jej mamą.
Sen się ziścił...

A potem... Wyśniłam sobie drugą Księżniczkę...
I tak czasami tylko myślę... Czy to już koniec moich/naszych marzeń...?








25 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego w Dniu Mamy i na zawsze Martus ♡
    Marzenia zawsze mozna ziscic :-) macie siebie przeciez.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam podobne przemyślenia do Twoich i trochę mnie to przeraża;). Wszystkiego najlepszego "Mamusiu":) Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Martuś nawet nie wiesz jak zazdroszczę wszystkim Mamom tego święta ...
    I jak bardzo się boję , że tylko takie uczucia będą mi towarzyszyć tego dnia ...

    Życzę Ci aby TEN DZIEN wywoływał zawsze uśmiech na Twojej twarzy . I aby te dwie cudowne istotki sprawiały byś się uśmiechała każdego dnia . A może nie dwie , tylko trzy ... Wszystkiego dobrego - jesteś naprawdę wspaniałą Mamą !

    OdpowiedzUsuń
  4. Martuś nawet nie wiesz jak zazdroszczę wszystkim Mamom tego święta ...
    I jak bardzo się boję , że tylko takie uczucia będą mi towarzyszyć tego dnia ...

    Życzę Ci aby TEN DZIEN wywoływał zawsze uśmiech na Twojej twarzy . I aby te dwie cudowne istotki sprawiały byś się uśmiechała każdego dnia . A może nie dwie , tylko trzy ... Wszystkiego dobrego - jesteś naprawdę wspaniałą Mamą !

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę że to nie koniec waszych marzeń;}. Ja się nauczyłam że czasami trzeba po prostu sobie żyć z dnia na dzień a marzenia zapukają niespodziewanie. Troszkę się naczekałam na te swoje marzenia i gdybym była młodsza zamarzyłabym sobie jeszcze raz;}

    OdpowiedzUsuń
  6. oj jak pięknie aż się wzruszyłam :) Martuś:*

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że nie koniec marzeń:) więc życzę spełnienia kolejnych Marta! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki koniec?! Protestuje! Marzenia trzeba spełniać i wymyślać nowe! W życiu trza mieć cele! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko zalezy od Was czy to koniec marzeń czy dalej będziecie marzyć i planować.. ;-) Mam nadzieję, że miło spedziłaś ten dzień ze swoimi skarbami :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Spełnienia marzeń ;)) Piękne księżniczki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Tya jak ja urodzilam potworka to bylo kilka dni przed dniem mamy. I sie zastanawiałam co mi maly da w ten dzień oprócz brudnych pieluch dostałam śliczny uśmiech gdy mnie rano zobaczył. I tak od 4lat to trwa, choc tych pieluch juz nie mamy. A od męża kwiatka.
    Wszystkiego naj dla nas mam.
    Ewa Denys

    OdpowiedzUsuń
  12. No ja liczę na to, że masz jeszcze jakieś marzenia do spełnienia ;-) Mój pierwszy Dzień Matki był... taki, że liczę na lepszy w przyszłym roku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne wspomnienia:) ja jakoś chyba na starość robię się coraz bardziej sentymentalna:/ Chciałabyś trzecią księżniczkę? Ja ostatnio będąc w pracy i karmiąc małego człowieczka stwierdziłam, że to cudowne i gdyby mi dali kasę(bo nie dalibyśmy rady finansowo- nie ma opcji) to zdevydowałabym się na trzecie chyba ;P

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiem, o czym myślisz... Jak wiesz - ja też...
    I boję się, że to koniec.
    I boję się, że nie mam prawa mieć takich marzeń - ba, nawet tak myślę! - bo już dostałam za dużo...

    OdpowiedzUsuń
  15. Marzyc mozna....moze cos sie spelni??
    Zawsze nalezy sie cieszyc z tego co juz mamy- np. dwoch cudow- naszych dzieciakow!
    pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Te pierwsze myśli towarzyszące rodzicielstwu są najpiękniejsze. Pamiętam, jak patrzyłam na Milę i mówiłam sobie: ona jest z nami i już będzie zawsze... Wiem, że wcale tak nie jest, że różne rzeczy się przyplątują, ale tak pomyślałam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Sliczne ksiezniczki. A marzenia sa do spelnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kto wie, może jeszcze jedno marzenie dołączy do Waszego grona. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Marzenia są po to aby się spełniały... tego Ci życzę, bo piękne masz marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana, zycze Ci w takim razie, aby to nie byl koniec Waszych marzen! :)

    U nas tez cyklicznie wraca temat trzeciego dziecka... Kiedy Potwory maja gorsze dni, mowie M., zeby w ogole nie zaczynal tematu, ze mowy nie ma, chce w koncu odetchnac. A potem nadchodzi dzien kiedy sa tacy kochani, calusni, a maz mowi, ze cieszy sie iz w koncu mamy czas na roboty okolodomowe. Mnie zas ogarnia smutek, bo ten "czas" oznacza, ze nie ma juz w domu malenstwa, ktore pochlanialoby cala nasza uwage... I przykro mi, ze takie skomplikowane to zycie... Czlowiek chcialby miec wszystko na raz: pieniadze, stabilizacje zawodowa, gromadke dzieci. Nie da sie wszystkiego pogodzic, szczegolnie kiedy nie ma sie juz dwudziestu kilku lat... :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja już poprzestaje na dwójce moich pociech. Mnie wystarczająco dają w kośc.Fakt, że wyszumiałam się do 30stki na maksa, a i te 7 lat Syna do narodzin córki były bardzo owocne w różne przeżycia. Teraz marzę aby córka odnalazła się w przedszkolu, nie chorowała za często. Wczoraj byłyśmy na pikniku przedszkolnym w stylu Country i byłam z niej taka dumna jak sobie świetnie radzi :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Marta, troszkę spóźnione, ale szczere życzenia - niech każdy dzień przynosi Ci radość z bycia Mamą. A marzenia niech się spełniają. W końcu po to są :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Po prostu nigdy nie przestawaj marzyć...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!