Mama2c

Mama2c

poniedziałek, 13 lipca 2015

W wielkim skrócie...

...czyli o naszym weekendzie, zanim będę miała czas się rozpisać.

Piątek... 






Sobota... 




Niedziela... 



Trochę się działo, głównie przyjemnie, a dziś, wraz z poniedziałkiem, wszystko wróciło do normy. Życie...
Zaczyna mi brakować tych drzemek Liki. Owszem, wieczorem jest świetnie, kiedy o 20 widzę moje małe Szczęście słodko śpiące, ale... Te dwie godzinki w ciągu dnia były mi jednak baaaaaardzo na rękę. No nic- przywyknę. Do wielu rzeczy przywykłam... I żyję.


35 komentarzy:

  1. Wiesz, miałam to samo, wolałam chyba te godzinki w ciągu dnia niż to że o 20-tej młoda pada na twarz, bo niedługo potem padam i ja :)))))) u nas tez się działo w weekend! miłego poniedziałku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się jednak wieczorami posiedzieć, bo cenię sobie bardzo ten mój czas wolny :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Hehe co robić, trzeba przywyknąć, bo co zrobić. Ja teraz nam takie spadki energii w dzien ze chętnie bym Lilcię zadtąpiła w tym drzemaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i tu się właśnie pojawia problem, bo ja też. Ona za to pełna energii- jak zawsze. Choć czasami ziewa już o... 15 :)

      Usuń
  3. Przemek przestal spac jak mial 15 miesiecy. Oj jak bylo ciezko sie przestawic😕 das rade po miesiacu bedzie lepiej....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam, dam- pewnie, że dam!
      Buziaki

      Usuń
  4. Oj tak.drzemki dzieci są cudowne.dziś moja spała całe 40 min nawet się nie zdążyłam dobrze namyślić co zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie lubiłam tak krótkich drzemek- ledwo człowiek kawę zrobi, i co? Już koniec?!

      Usuń
  5. O jak fajnie...
    Ja musiałam.przywyknąć tuż po roku bo tak szybko zrezygnowali z drzemek :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, po roku? Nie mieli serca chłopaki :)

      Usuń
  6. Ja na samą myśl o utracie drzemek mam ciarki na plecach. ;) Przeżyjemy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że przeżyjemy. Nie mamy innego wyjścia :)

      Usuń
  7. Czekam na dalszy ciag- zdjecia zapowiadaja fajna relacje :) Lilcia w lezaku mega slodka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to słodka dziewczynka jest, i tyle :)
      Już niedługo relacja.
      Buziaki!

      Usuń
  8. Zdjęcia zapowiadają naprawdę przyjemny wpis :) A odnośnie drzemek (lub raczej ich baku) też mam ogromne obawy, bo już naprawdę nawet chwili dla siebie nie wygospodaruję i będę musiała chyba przerzucić się na tryb nocny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nawet przy drzemkach był w obiegu tryb niemal nocny :) Zdecydowanie jestem typem mamy, który potrzebuje chwili dla siebie, nawet jeśli to oznacza pójście spać koło północy :)

      Usuń
  9. O tak. Ja baaaaardzo długo tęskniłam do dziennych drzemek. Zdecydowanie 2 h w ciągu dnia było lepsze niż spokój około 21. Ale już się przyzwyczaiłam. Teraz czekam aż Syno sam będzie się ubierał i do końca rozbierał ( ach te koszulki i bluzki są nie do zdjęcia samodzielnie na razie).
    My w weekend mieliśmy gości i grilla.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas Lila dziś uparła się, że sama założy bluzkę. No to założyła- nie dość, że na drugą stronę, to jeszcze tył na przód :) I uparła się, że Ona tak wyjdzie na balkon.
      Gości i grille też lubimy!

      Usuń
  10. Jak zawsze piękne foty.
    Drzemka (jedna) długa - fajna sprawa... to fakt.
    Buziaki z wakacji! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, ach... ale Ci dobrze! A jaka Ty piękna na tych zdjęciach. Wakacje Ci służą- zdecydowanie.
      Pozdrawiamy

      Usuń
  11. Ale jak to tak :) U nas pogoda nie zachwycała, ale udało się spędzić fajny weekend. W sobotę pierwszy raz od półtora roku zabraliśmy dzieciaki na obiad do pizzerii, co uwidoczniło braki w socjalizacji moich dzieci :D
    A w niedzielę P. zrobił sobie dzień majsterkowania.

    Też mi brak drzemek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas mimo regularnego w miarę wychodzenia do kawiarni i tak braki w socjalizacji mocno biją po oczach :)
      Eh, drzemki... Bosko było!

      Usuń
  12. I tak pociesz sie, ze miala je dlugo. Moj Mlodszy syn zatracil je w 18 miesiacu zycia!!!! I bardzo, ale to bardzo brakuje mi tych drzemek , no ale takie zycie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny weekenda za Wami.
    Ja właśnie korzystam z drzemki Młodego. Pogoda mi sprzyja. Jak niebo pochmurne, Chłopak śpi więcej :) Chwilo trwaj...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to u nas też tak bywało z Lilą, że bardziej Ją morzyło przy deszczu. Oj tak, chwilo trwaj- zazdroszczę :)

      Usuń
  14. Heh u nas dzieciaki dość szybko rezygnowały z dziennej drzemki, no ale mi to było na rękę - wolę położyć spać wcześniej i mieć wieczór dla siebie, niż się użerać do późna z dzieckiem, które sobie w dzień odespało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest ta druga strona medalu- wojowanie do późna też w końcu znam :)

      Usuń
  15. Jak Calineczka przestała spać w południe, to też strasznie brakowało mi jej drzemek. Miałam dwie godziny wolnego w ciągu dnia, a tu nagle tego nie ma... Ale z czasem zdążyłam się przyzwyczaić. :)
    Piękne zdjęcia. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to- zanim się człowiek przyzwyczai bywa ciężko. U nas najgorsze są te dni, kiedy pogoda nie dopisuje, wtedy bywają kryzysy.
      Dziękujemy i pozdrawiamy!

      Usuń
  16. Zazdroszczę Ci tego wypadku.. Ja idę na urlop od 20 a ciągnie się... Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do urlopu zawsze się ciągnie, a urlop mija za szybko :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  17. Gdziekolwiek byliscie, cokolwiek robiliscie - wyglada super! :)

    Moje Potworki nadal spia, nawet Bi! Nie moge uwierzyc, ze zima ona nie spala i jezdzilysmy sobie na lyzwy, a potem nagle jej sie odwidzialo i zaczela drzemac z Nikiem. Ostatnio widze, ze ciezko jej zasnac, wiec pewnie niedlugo spanie w dzien odejdzie w zapomnienie (chociaz nie wiem jak to jest w przedszkolu, do ktorego idzie), ale poki co ciesze sie tymi 2-3 godzinkami wolnymi w weekendy. Nawet jesli koliduja z planami "wyjazdowymi". :)

    Od kilku postow, oprocz Miska, na zdjeciach pojawia sie jeszcze jeden piekny czworonog. Czyzby twoj brat rowniez sprawil sobie (a raczej synowi) pupila? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I było super, oj było! No muszę przyznać, że sama też znam sporo dzieci, które dość długo ucinały sobie drzemki w dzień. W porównaniu do Elizy, Lilka i tak długo spała w dzień. Jej starsza siostra przestała spać definitywnie, kiedy miała 2lata.

      Na zdjęciach widać Bystrą- suczkę mojego brata, Adoptowali ją ze schroniska w listopadzie ubiegłego roku jako 4miesięcznego szczeniaczka. Wulkan energii normalnie :) Jak na nią patrzę, i uświadamiam sobie, że nasz zarezerwowany szczeniak też taki by był, to z uczuciem ulgi patrzę jednak na Miśka :)

      Usuń
  18. Witaj w klubie z drzemkami, a w zasadzie ich braku, ech :)
    Piękny weekend, wiele pisac nie trzeba :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!