Mama2c

Mama2c

wtorek, 15 września 2015

Pocztówka z wakacji

Moje Drogie!

Hmm, napisałam to, co przeczytałyście powyżej i... zawiesiłam się :)
Zdecydowanie ja i organ, którym homo sapiens myślą jesteśmy na zasłużonych wakacjach...
Cóż, akurat mam wolną chwilę, w związku z czym postanowiłam szybko się Wam zameldować.

Pewnie jesteście ciekawe co u nas?
Nie jest źle :) Momentami nasz urlop przypomina wakacje w krzywym zwierciadle, ale szczegóły zostawię sobie na posty po powrocie do domu :)
Chodzimy, nawet całkiem sporo. Nie czuję... małego palca u lewej stopy, a wczoraj wracając z Morskiego Oka "zepsuł" mi się jakiś mięsień pod pośladkiem :)
Każdy dzień żegnamy całkiem miłym akcentem. O, takim dokładnie:






Noce mijają nam niemal równie intensywnie jak dni. Nie wyobrażajcie sobie jednak niczego specjalnego... Lila odreagowuje emocje związane z wyjazdem- mówi przez sen, domaga się piersi z częstotliwością, której nie powstydziłby się przeciętny noworodek, rozpycha się po całym łóżku...

Mimo wszystko... Dobrze nam tutaj :)


Buziaki!!!

49 komentarzy:

  1. Ściągnęłam Cię myślami:) Bo słyszałam, że w górach halny:) ale chyba przesadzili:) bawcie się dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a w których górach Basiu? :) Nie, nie- póki co nie wieje. No chyba, że jutro rano wyjdziemy z domu i przeżyjemy szok.

      Usuń
    2. U nas halny od wczoraj... Czyli za dwa dni deszcz tak mówią. Super rodzinko ze zdjęcia czekam na Was😘

      Usuń
    3. Kurna Dziewczyny, nie straszcie :) Czyli co? Zwijać manatki?

      Usuń
    4. Oj tam zwijać przeciez halny to ciepły ale silny wiatr najwyżej tylko fryz Ci lekko zmierzwi. Caluski

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Staramy się Sylwia, jednak bywa różnie. Jak to na urlopie z dziećmi. Eliza umila nam pobyt swoimi fazami.

      Usuń
  3. O super ,aj ja ostatnio nad morskim okiem bylam hmm 16 lat temu i studziłam w jeziorze butlę z mlekiem dla rocznego syna. Nie wspominając że z tego wyjazdu przywiozłam...drugiego syna ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przywiozlam z Zakopanego corke... :D

      Usuń
    2. Szczęściary!!! To ja za 3lata chętnie przywiozlabym sobie taką pamiątkę :)

      Usuń
    3. To moze i ja na urlop wybiorę sie do Zakopca ! Chodziłam po klinikach zamiast jechać w góry ! A górale to przecież jurne chłopy !

      Usuń
    4. Aneta, Ty to zdaje się masz blisko do tych jurnych chłopaków :p

      Usuń
  4. Jak miło, że o nas pamiętasz pomimo takiej intensywności Waszych dni i nocy :) Smaczek Redds'a bardzo kuszący - takiego jeszcze nie próbowałam, ostatnio raczyłam się jabłkiem i trawą cytrynową. Odpoczywajcie i niech żaden halny nie wywieje Was stamtąd wcześniej, niż to sobie zaplanowaliście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z trawą cytrynowa czeka na dzisiejszy wieczór :)

      Usuń
  5. Jupi :)) Odpoczywajcie :D
    Wyświetliło mi się w linkach "pocztówka z wakacji" i zdjęcie Reddsa pod spodem, padłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był mój zamysł z tą fotka ;)

      Usuń
  6. Najważniejsze, że dobrze Wam tam! Przywieź duuuużo zdjęć, przynajmniej chociaż tak zobaczę Tatry za którymi tak tęsknię....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tęskniłam tak samo, dlatego rozumie :*

      Usuń
  7. Halny olej i odpoczywaj na całego Masz wrócić zrelaksowana z obolałymi mięśniami tyłka i innych części ciała ;}}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, obolala to jestem cała, bo jakże by inaczej -okres drugiego dnia pobytu mnie nawiedzil :(

      Usuń
  8. Może gdzieś tam na szlakach spotkacie moją córkę :-), odpoczywaj, korzystaj z piękna Tatr, zregeneruj siły na cały rok :-). Piękna z Was para, a córki to marzenie !!!. Pozdrowienia Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To po powrocie zapytaj córkę, czy widziała taka czwórkę oderwana lekko od rzeczywistości :)

      Usuń
  9. Lila łobuz ukochany :) Wiem, ze to już troszkę męczące, ale troszkę Ci zazdroszczę tego karmienia jeszcze mimo wszystko :)

    odpoczywajcie bez naciągnietych mięśni i kontuzji palców ;) Fajnie razem wygladacie, u nas dziś pełnia lata, choć podobno to ostatnie takie podrygi, ale posyłam Wam tą letnią pogodę i niech Wam służy do końca urlopu :)

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko, długie karmienie piersią było moim marzeniem. Tyle, że sama nie sądziłam, że będzie ono trwało aż tak długo :) pogoda póki co bardzo korzystna, w związku z czym korzystamy. Buziaczki

      Usuń
  10. a nad morskim okiem byłam ostatni raz na jakimś wyjeździe szkoleniowym z Firmy... jezu jak to musiało być dawno :/
    Wykłócałam się tam z opasłymi turystami, którzy przeładowali wóz konny i w dość gorącą pogodę chcieli aby te konie ich pod tą górę zawiozły.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, sytuacja koni na Podhalu niewiele się zmieniła, i prędko się nie zmieni. I o ile starsze osoby w jakiś sposób jestem w stanie zrozumieć i nawet rozgrzeszyć, o tyle ludzi w średnim wieku, a już młodzieży- nigdy. A i takich "turystów" widzieliśmy i teraz, i poprzednim razem. To jest straszny widok, kiedy te konie ciągną ten pełny wóz pod górę, ogromny wysiłek... Serce się kraje :(

      Usuń
  11. Zazdroszczę ci tych gór.. Ja już tyle lat nie byłam, może za rok. Korzystaj i ciesz się widokami ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Góry gorąco polecam, Junior już na pewno da radę.

      Usuń
  12. Piekna pocztowka! :)

    Wypoczywajcie (aktywnie) i cieszcie sie gorami! My moze w przyszlym roku "polazikujemy", jesli maz rzeczywiscie namowi mnie na wyjazd do Polski... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, czyli jakieś wstępne plany już macie? Ja tam bym chyba się zgodziła :) No i wizja tego, że choć na jeden dzień można by dzieci z dziadkami zostawić... A o tym, że Tatry są magiczne, to pisać ci nie muszę :)

      Usuń
  13. Kurcze ja Ci też zazdroszczę, bo nie byłam jeszcze ani razu. A mam już zaraz 30 na karku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, jeszcze wszystko przed Tobą, naprawdę. Ja na przykład nie byłam nigdy na Mazurach. I też wierze, że może za rok, dwa mi się uda :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Juti, rozumiem. Pamiętaj o mojej propozycji -wino, Kraków i góry też możemy zaliczyć :)

      Usuń
  15. Super ! super ! super! Wiadomo, że wakacje z dzieciakami bywają dość...hmmm..abstrakcyjne ;) Ale korzystajcie na maxa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to jest rewelacyjne określenie -abstrakcyjne :) co ciekawe najbardziej abstrakcyjne okazało się pójście z Lila do kościoła... Ale to już w poście, bo w komentarzu tej masakry ująć się nie da.

      Usuń
  16. Góry :) Super!!! Życzę wielu kilometrów w nogach, pięknej pogody, niesamowitych widoków (już pewnie są) i wielu cudnych wspomnień. Bawcie się dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnień mamy całkiem sporo, o nich już wkrótce. Pozdrawiam

      Usuń
  17. Nigdy nie byłam w polskich górach! :( Też tak chcę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiem, wiem...wakacje z dziećmi...chyba wakacje dla dzieci :PP
    Ale Ja nie żałuje, nasz młody tez marudził, młoda tez czasami do uduszenia była, ale ogólnie było super...zmiana klimatu już daje zajebistego kopa :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym kopem to zdecydowanie tak, aczkolwiek racja -wakacje dla dzieci, co najlepiej oddaje pustka w portfelu :)

      Usuń
    2. A u nas portfel był...ciężki...ale to od bilonu na jeździki, hehe...w górach chyba nie uświadczysz" :)

      Usuń
  19. Marta, jak ja lubię Twoje poczucie humoru. Ale tak naprawdę po dniu na szlaku, trunek jak z pocztówki smakuje wybornie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, po szlaku jak po szlaku, ale po wyprawie z dziećmi to chyba powinnam bezkarnie sięgać po nierozcienczony spirytus :)

      Usuń
    2. Kochana, przyjemności! Urlop chyba już kończycie, ale trzymam kciuki by humory nie opuszczaly Was do samego końca :) super, że pogoda jest dla Was łaskawa i nie przeszkadza w górskich wędrówkach. Fotki piękne, jak zawsze. Widzę jednak po obecnych na nich kurtkach i kapturach, ze czeka nas szok termiczny...

      Usuń
  20. Super :) Oby tak dalej :) Było dobrze ( bo nie mowie o małym palcu ani o mięśniu :D ) ani o małej ) Tylko o tym że wam Dobrze :))
    Czekam na opis po powrocie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!