Mama2c

Mama2c

środa, 7 października 2015

...ale najbardziej podobało mi się w Gdyni!

Właśnie tak. Owszem- Gdańsk i Sopot też robią wrażenie i znów miałam niedosyt, ponieważ nie zobaczyliśmy wszystkiego, ale to Gdynia, w której byłam po raz pierwszy, oczarowała mnie najbardziej. Poprzednim razem, a było to wieki temu- Eliza miała wtedy 3lata, zrezygnowaliśmy z Gdyni na rzecz wizyty na Helu. I tu, myślę, że zabłysnęłam jak nic...

Była nadziela, mieliśmy czas do 13, Marcin pyta więc co wybieram- Gdynię, czy właśnie Hel. Geografii jakoś nigdy nie lubiłam, ale bardzo elementarną wiedzę jednak przez te lata edukacji posiadłam (jakim cudem sama nie wiem :)), także ochoczo zawołałam, że Hel, no bo jak to- nie zobaczyć tego sławnego, najbardziej wysuniętego na północ punktu Polski?! No to mąż mnie zabrał... Szliśmy, szliśmy... A zimno wtedy było jak jasna cholera. I tak sobie teraz myślę, że wtedy to mój małżonek wcale mnie jeszcze nie znał. Dlaczego? Ano dlatego, że On mnie zabrał na helską plażę, obwieszczając triumfalnie, kiedy już tam dotarliśmy: "To tu!"... Na co ja, z nieudawanym rozczarowanie, zapytałam: "Tuuuu? Przecież tu nic nie ma, tylko plaża" Zapewniam Was, że mina męża była bezcenna :) Gdyby mnie chociaż do fokarium zaprowadził...

I dlatego, kiedy teraz spytał, czy jedziemy z Dziewczynami na Hel, odpowiedź mogła być tylko jedna :) Helowi już dziękujemy. A przynajmniej wtedy, kiedy mamy mało czasu, bo wierzę głęboko, że gdybyśmy dysponowali jego większą ilością, to i Hel może być interesujący. Bo niestety plaża, w drugiej połowie listopada, to nie było coś, co mogło mnie wtedy zachwycić :)

Gdyni też nie zwiedziliśmy- żeby nie było. Mając na uwadze powrót do domu i wykonanie wieczornej toalety przy dwójce dzieci, jednak człowiek mocno trzyma się założonej godziny odjazdu... Jednak to słynne molo i klif, które widywałam wcześniej na tylu blogach- zachwycające. I tylko żal właśnie, że tak krótko... Jak przyjemnie byłoby tamtej niedzieli rozłożyć koc, zrobić sobie piknik z prawdziwego zdarzenia, a już najlepiej z jakąś zaprzyjaźnioną rodzinką... Może... Może kiedyś :)















45 komentarzy:

  1. Ja nie przepadałam za morzem, dopóki Mąż nie wywiózł mnie w zeszłym roku właśnie na Hel. Był piękny wrześniowy dzień, pojedyncze osoby na plaży, bo prognozy były niezbyt optymistyczne. Byłam oczarowana. Chciałabym kiedyś wrócić. Gdyńskich plaż nie znam. Za to zawsze raczymy się tam rybką na łajbie.
    Ależ widoki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście uważam, że wczesną jesienią nad morzem jest najpiękniej.No i ten brak tłumów :) Chociaż w Trójmieście ta zasada nie obowiązuje :) Rybka na łajbie... ach, szkoda, że nie mieliśmy aż tyle czasu.
      Buziaki

      Usuń
  2. Mnie mega ciągnie do Trójmiasta! Córce do tej pory pokazaliśmy tylko zoo w Oliwie! Chciałabym ją zabrać na molo, pokazać statki....ech, niby prosta droga, całkiem niedługa ,a le jakoś wciąz za daleko :( Jakoś tak czuję przez skórę, że już prędzej W KOŃCU wybierzemy się w Tatry niż do Trójmiasta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem o czym mówisz. My na przykład tak wybieramy się do Warszawy- też nas ciągnie, ale zawsze "coś". Jak wiesz Tatry uwielbiam, więc uważam, że nawet zyskacie, jeśli tam szybciej dojedziecie :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. No to jak już zapadnie decyzja o Warszawie, to proszę się zameldować mi koniecznie - bo to bardzo dobry kierunek, mieszkamy kilometr od niej ;)

      Usuń
    3. Iwosia, to teraz już naprawdę mam dodatkową motywację! Tak nam się po cichu z Marcinem marzy wyjazd w grudniu we dwójkę, tzn, na weekend tylko, ale to póki co tylko marzenia. Jednak gdyby, jakimś cudem, to zamelduję się na pewno i mam nadzieję na kawę i ciasto w miłym towarzystwie. Buziaki

      Usuń
  3. Najpiekniejsze ze zdjec to oczywiscie nr. 6 :) Dziekuje:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Star, Ty wiesz :***
      Buziaki ślę i trzymam nadal kciuki, czekając na wieści co u Ciebie.

      Usuń
  4. Następnym razem do mnie pisz! ugościmy w naszym pięknym mieście :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję, że nie wiedziałam. Na pewno się odezwę, mam tylko nadzieję, że to nie będzie za kilka lat, bo jednak dzieli nas te 5godzin jazdy, a przy dwójce dzieci, to już jednak sporo.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Lubię jak ktoś ładnie pisze o moim mieście. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja tak już mam, że o ładnych miastach, ładnie piszę :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. A mi się na Helu baaardzo podobało, byłam tam w tym roku po raz drugi w życiu i było bosko! Piękna prawie pusta plaża, cudna pogoda i ta promenada wokół plaży, a widoki z niej jak na jakiejś wyspie- przepiękne!! Na pewno chciałabym tam wrócić. W Gdyni też byłam (kiedyś dawno temu) i też ładnie tam, ale aż taka zachwycona jak ty nie byłam :-)
    Zdjęcia urocze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie dochodzę do wniosku, że mój małżonek zaprowadził mnie na tą plażę jakimś ostatnim, zapomnianym przez świat wejściem, bo nic z tego o czym piszesz nie widziałam :( No nic- podobnie jak do Gdyni, na Hel trzeba wrócić :) Buziaki

      Usuń
  7. O, ja też lubię Trójmiasto. Wydaje mi się że panuje tam bardzo wyjątkowa atmosfera... Taka bloga :) rybką z surówką i frytami też bym nie pogardzila. A w Gdynii oceanarium zaliczone? Dziewczynom mogloby się spodobac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, w Gdyni byliśmy również "w biegu"- jedyne na czym się tym razem skoncentrowaliśmy to to, żeby pójść z Dziewczynami na molo i plażę. Czyli tak jak przypuszczałam- do Gdyni trzeba wrócić!

      Usuń
    2. Ostatanio jak bylam w oceanarium to sie rozczarowalam. Male, akwaria brudne, nie warto. Ale to tylko moje zdanie. :D

      Usuń
    3. Agatka, masz rację - d*** nie urywa, ale widziałam reakcje dzieci, które były po prostu zachwycone. Pamiętam, że na samym końcu zwiedzania dochodziło się do akwarium z rybami, które można było dotykać - dzieci w siódmym niebie a tłum taki, że głowa mała :)

      Usuń
    4. Hehe, jak to te dzieci mają, że czasami byle bubel je zachwyci :)

      Usuń
  8. Uwielbiam klimatyczne,polskie morze. Az teskno mi sie zrobilo. Moze kiedys pokaze chlopcom, ze Polska to piekny kraj ;)a w Gdyni nigdy nie bylam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miniu, Chłopcy urodzili się w Irlandii, więc to zawsze będzie Ich ojczyzna, ale racja- warto pokazać Im kraj, w którym urodzili się rodzice :) Bo przecież jest i co pokazywać :) Buziaki

      Usuń
  9. Pieknie tak jesienia pospacerowac po plazy.... w Trojmiescie bylam....25lat temu.... wiec hmmm, wypadaloby pojechac i ponownie zwiedzic.
    Fajnie, ze zdecydowaliscie sie na ten wspolny wypad!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie to była dobra decyzja. Ja miałam podobnie z Zakopanem, może czas, który dzielił mnie od poprzedniego razu był krótszy, bo tylko 14lat, ale też czułam, że wypada już wrócić :)

      Usuń
  10. Oj pięknie po prostu bajka jak dla mnie dziewczyny z gór ktora nad morzem była ostatnio w 99 wstyd!!! Martuś jak dla mnie foty boskie zwłaszcza ta Eliza w ruchu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pomyślałam o tej fotce, jak Elizka w powietrzu jest :) Śliczne foty...
      Ania jak do nas przyjedziecie latem to wybierzemy się nad morze i... spotkamy się tam z Martą i Jej rodzinką?? :) Co Wy na to Dziewczynki?? :)

      Usuń
    2. Eliza uwielbia takie wygłupy, mam mnóstwo Jej takich właśnie zdjęć :) Dziewczynę coś chyba ciągnie do latania :) Co my na to??? Śliweczko, jasne, że tak. Tylko musicie dać sporo wcześniej znać i ustalić miejsce, bo my do plaż w okolicach Gdańska to wiecie- mamy jednak kawałek. Bliżej nam do Kołobrzegu, Świnoujście, Międzyzdrojów :)

      Usuń
    3. Termin ustalimy wspólnie, mamy jeszcze trochę czasu do lata hihi :)
      A Elizka musi być bardzo wysportowana - podziwiam :)

      Usuń
    4. Moje kochane. Ja najchętniej to bym sie do Was teraz teleportowała jak by się dało bo potrzeba mi porządnego kopa żeby sie podnieść.....

      Usuń
    5. Anulka, całuję Cię mocno! Wiem, że teraz taki kop potrzebny, ale obie wiemy, że nie zostawisz teraz taty i mamy. Nasz drzwi zawsze są otwarte, Ty wiesz :*

      Usuń
    6. Śliweczko, fakt- Eliza lubi sport bardzo, ale sama powiedz- no czy my byśmy w Jej wieku też tak nie dały rady? Pewnie, że byśmy dały :)
      Tak, tak- do lata niestety dużo czasu.

      Usuń
  11. No dokładnie, fokarium :) dla mnie Hel to fokarium i dobre frytki obok ;) Choć robi tez wrażenie podróż widząc po dwóch stronach wielką wodę :)

    A tak jak przedreptałam tysiące ścieżek po Gdańsku i Sopocie, tak do Gdyni pojechałam jak dotąd tylko raz, ale jaki to był fantastyczny RAZ !! Byłam tam dokładnie 4 lipca 2009 podczas Heineken Open'er Festival. w 9 tygodniu ciąży z Tymonkiem, bo występował tam mój ukochany MIKE PATTON z Faith no More :):):)
    A klif przepiękny, prawie taki sam jak w Jastrzębiej Górze. Jak zawsze cudne zdjęcia, no kocham morze i zdjęcia na jego tle mnie ujmują, do tego Wy tacy uśmiechnięci, miło ogladać :)
    No i te łabędzie, widziałam kiedyś je na plaży w Gdańsku zimą, wtedy pierwszy raz i jak dotąd również jedyny widziałam śnieg na plazy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, frytki- no to już mega zachęta :) Eliza uwielbia, Lila jak Jej się pozwoli to też nie pogardzi :)
      Fajne są takie wspomnienia, prawda Iwonko?
      W Jastrzębiej jeszcze nie byłam, ale kto wie... Jakoś mnie za granicę nie ciągnie, więc jest duża szans, że zaczniemy intensywnie zwiedzać Polskę :)

      Usuń
  12. A ja właśnie wolę Gdańsk i Sopot a ta Gdynia to.. jakoś zupełnie do mnie nie przemawia. ale wiem dlaczego - sentyment,.. a tam wydarzyło się coś złego i podświadomie pewnie celowo jej unikam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To często reguła, że do pewnych miejsc mamy sentyment, a jeśli inne źle nam się kojarzą- podświadomie je omijamy i czujemy do nich niechęć.
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  13. Mojej rodzince nie przypadł do gustu Hel [przepraszam wszystkich miłośników }. My jesteśmy taką łazęgową ekipą że lubimy coś zobaczyć i przywieźć do chałupki wspomnienia z poznania nowych miejsc. Gdynia, Gdańsk są to miasta w których warto posiedzieć dłużej i pozwiedzać ponieważ jest co.
    Zdjęcia prześliczne, Wy pięknie razem wyglądacie;}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz Kasiu- każdy ma jakieś swoje odczucia, i swoich faworytów :)
      Buziaki Kochana!

      Usuń
  14. Lubie Cie jeszcze bardziej za ten post, wiesz? :*

    Jak nie jestem zupelnie patriotka jesli chodzi o Kraj, to moje rodzinne miasto ko-cham! Ten klimat, zapach, slony wiatr tworzacy przeciagi na cale centrum! Nabrzeze pelne statkow, bulwar, plaza i klify! Ech... zatesknilam... Sopot jest ciasny i przyprawia mnie o klaustrofobie, Gdansk oprocz starowki raczej brzydki i taki... "komunistyczny", ale Gdynia to jest to! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*
      O, widzisz! I to zupełnie nie pod publikę było z tą Gdynią, ponieważ wiedziałam, że jesteś z Trójmiasta,ale nigdy nie doczytałam dokładnie z którego z tych trzech :) I proszę- jaki traf :)

      Ja to jestem w ogóle specyficzna w swoim patriotyzmie, bo... Nie miałabym problemu, żeby mieszkać za granicą, nie czuję jakoś tego ducha patriotyzmu, ale to temat na osobny post, natomiast- jeśli chodzi o wakacje- bardzo lubię jeździć po Polsce. Uważam, że jest naprawdę ładna, bardzo zróżnicowana- tak, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Marzy mi się taki objazdowy urlop po Polsce- nigdy na przykład nie byłam na Mazurach, ani na Kaszubach. Podobnie z Bieszczadami. Natomiast, za granicą sama nie wiem, co chciałabym zobaczyć- może włoskie miasteczka? Tak, to na pewno. No i Stany- fascynujące, jakoś tak pociągające, a z drugiej strony tak bardzo, bardzo dla mnie nierealne, że nawet nie myślę, że kiedyś, kiedyś mogłoby się to udać.

      Z Gdańska to niestety znam tylko starówkę, no i to co zobaczyłam przejazdem, także zdania póki co nie mam. Podobnie z Sopotem- na szybko plaża i molo :) Wiem, że jeszcze tam wrócimy. Głównie ze względu na Gdynię. Ale kiedy to będzie- nie wiem :)

      Usuń
  15. Faktycznie piękne miejsce - nigdy nie byłam. Ostatnio w tych rejonach (tj. Kołobrzeg) byłam w wieku 7 lat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina- wszystko przed Tobą :) Naprawdę. Czasami jest tak, że nie jeździmy w dane rejony wiele, wiele lat, a potem jesteśmy tam naprawdę często.
      Ściskam mocno!

      Usuń
  16. Właśnie pięknie jest jesienią, wtedy nie ma już tylu turystów, co w samym sezonie. Można spacerować i jest po prostu pięknie. Chrzestna Meli mieszka z rodziną w Gdyni :) ale nigdy nie ma czasu..
    Zawsze coś ;)
    Osobiście wolę góry..
    Piękne zdjęcia! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana, ja zdecydowanie też, ale właśnie- poza sezonem, kiedy tych turystów mniej (chociaż ja mam wrażenie, że Kraków, Gdańsk, Wrocław, no i oczywiście Warszawa to takie miasta, gdzie ciężko o czas, kiedy jest naprawdę mało turystów :P) fajnie zrobić sobie taki wypad. O, to świetnie- będziecie mieć pewnie wiele okazji, żeby odwiedzić Trójmiasto,
    Buziaki Dziewczynki!
    Ps. Z tym zawsze coś, to rozumiem aż za dobrze- u nas jest tak samo :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!