Mama2c

Mama2c

poniedziałek, 5 października 2015

I po weekendzie...

I tym trudniej będzie wskoczyć na właściwe tory, bo weekend wyjątkowo spędzony na wyjeździe. Tak, tak- zabrałyśmy się z tatą, który miał mecz w Gdańsku. Żal byłoby nie wykorzystać takiej okazji- Eliza jeszcze nigdy tam nie była, ja właściwie tylko kiedyś wpadłam, przywitałam się z Neptunem i już wracałam do domu, a Lila? Wiadomo... Pogoda zapowiadała się bajecznie, co tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że jechać trzeba, i już.

Cóż- pogoda jako jedyna nie zawiodła :) Cała reszta? Ochów i achów nie będzie. Niestety. Ten wyjazd przypomniał nam, że wypady z dziećmi bywają hmm... trudne? Może to było za szybko po Zakopanem. Sama nie wiem. W każdym razie sporo było nerwów, takich zupełnie niepotrzebnych.

I mimo, że tata w niedzielny poranek zapowiedział: "Nigdy więcej takich pomysłów", to aż tak źle jednak nie było, i pewnie nie zrazimy się do tego stopnia, żeby nie skorzystać z następnej okazji :)

Muszę tylko pamiętać o zatyczkach do uszu jako o niezbędnym wyposażeniu auta i przeprowadzić szereg rozmów ze starszą córką, której zachowanie niepokoi mnie najbardziej...

Dziś tylko kilka wybranych fotek- zrobiłam ich tyle, że przejrzeć je wszystkie od ręki graniczy z cudem :)










Miłego, spokojnego i słonecznego tygodnia Dziewczyny!

29 komentarzy:

  1. Mimo wszystko ci zazdraszczam, bo my się od roku do Trójmiasta wybieramy i wybrac nie możemy :) Przydałby mi się jakiś dobry powód, jak mecz w Waszym przypadku! Podejrzewam, że jak ochłoniecie to z chęcią zorganizujecie jeszcze jakiś jesienny wypad :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zatyczki do uszu fajna rzecz. Fotki cudne . Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  3. Widze moje strony:-) gdansk:-) stuiowalam tam,cale5lat, kawalek zycia, mam sentyment...piekne jest stare miasto. Szalejecie po tej Polsce!:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. NAjwazniejsze, że pogoda dopisala:) ja niestety tez wiem, czym są wypady z dziećmni.. ochów i achów nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdansk :) kolejny adres na naszej mapie podrozy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super masz te dziewczyny:) moja mała jeszcze za mała,albo po prostu nie przyzwyczajona do eskapad:/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super masz te dziewczyny:) moja mała jeszcze za mała,albo po prostu nie przyzwyczajona do eskapad:/

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Gdansk. Bardzo klimatyczne miasto ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana w tym czerwonym płaszczu wyglądasz rewelacyjnie.
    Piękne kadry. A pogoda wręcz wymarzona na taki wypad.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzieci potrafią niekiedy dać w kość - coś o tym wiem ;) Jednak szybko o tym się zapomina i ... planuje się kolejny wypad z dzieciakami. Świetne zdjęcia - rozmarzyłam się i chce nad morze:) Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  11. też mam taka fotkę z Neptunem tylko jestem na niej w wieku Elizy:D
    śliczne zdjęcia jak zawsze zresztą a ty jak top model w tej czerwieni normalnie:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię Gdańsk :) Fotek pod Neptunem mam całą serię - od wieku koło 5 lat do początków znajomości z mężem, czyli dużo później ;) Nie co roku, ale prawie. Zatesknilo mi się.

    OdpowiedzUsuń
  13. w aucie udawaj, że śpisz.
    to czasem zniechęca dziateczki.
    nie zawsze działa, ale warto próbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdańsk fajne miasto- dawno tam nie byłam. Zdjęcia piękne i z Was urocza rodzinka ☺

    Marta masz super płaszczyk!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale super, bardzo lubię Gdańsk,chociaż nie mam możliwości często go odwiedzać, bo to aż około 800 km od nas, ale wasze zdjęcia przypominają mi nasz majowy wypad do Gdańska :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. O! Jak blisko byłaś! Ale powiem Ci, że chyba mimo wszystko warto było jechać, co?

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak Ci ładnie w czerwonym ! A ostatnie zdjęcie Lilki - mistrzostwo świata !

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też mam zawsze problem z wskakiwaniem na odpowiedni tor po weekendzie:) ale jak juz wskoczę, to ide jak burza.. byle do piątku :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ha! BARDZO dobrze zrobiłyście zabierając się z tatą i róbcie to zdecydowanie częściej :P choćby zatyczki okazały się niezbednikiem :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Marta, Wy to zawsze takie piękne zdjęcia macie! :) Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Och, na pewno nie było tak źle już za niedługo tego złego się zapomni zostanie tylko to co przyjemne - piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. jak będziecie wspominać ten rodzinny czas, będziecie wracac pamiecia tylko do tych namillszych trójmiejskich chwil ...

    OdpowiedzUsuń
  23. Robisz bardzo ładne zdjęcia - dlatego uprasza się o szablon z większymi zdjęciami!
    Ile masz cm? Pytam, bo Eliza Cię mocno goni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że nie dalej jak wczoraj wspominałam do męża, że mógłby tu pogrzebać przy tym szablonie :) Ja nie podołam temu zadaniu, a i On twierdzi, że nie czuje tego za bardzo... No nic, może Go przycisnę :)

      Mam niecałe 160cm :) Także Eliza nie będzie musiała się za bardzo starać, żeby mnie dogonić. Co mam nadzieję szybko zrobi, bo z całej (mojej) rodziny, to ja jedyna jestem takim karakanem :)

      Co do zdjęć- dziękuję, ale akurat z tych z weekendu w Trójmieście jestem wyjątkowo niezadowolona- nie bardzo mogłam się skoncentrować.

      Usuń
    2. Ustawienie szerokości na blogspocie jest proste. Wchodzisz w:
      - szablon
      - dostosuj
      - ustawienie szerokości
      - dolnym suwakiem przesuwasz sobie na taką szerokość jaka Ci pasuje (podgląd masz pod spodem).
      - zapisz
      - koniec :-)

      Kruszynka z Ciebie ;-)

      Ja się nigdy nie mogę skoncentrowac robiąc zdjęcia w plenerze, szczególnie, gdy jestem sama na spacerze, ale nawet gdy sama nie jestem, to też cały czas moje dzieci "coś" wymyślą ;-)

      Usuń
    3. Tzn. gdy jestem sama z dziecmi na spacerze.

      Usuń
    4. Promeska, dziękuję za podpowiedź. Jutro pokombinuję. Rozumiem doskonale, Ty masz dwójkę artystów- mi wystarczy jedna Lilka, żeby aparat porzucić w cholerę, kiedy jestem z Nią sama na spacerze. A, że zazwyczaj na spacerach towarzyszy nam jeszcze Misiek, który też ma swoje pomysły... :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  24. Ach Gdańsk, uwielbiam :) ilez to wspomnień mam z nim związanych, z całym Trójmiastem, choć najczęściej bywałam w Gdańsku i Sopocie :) Każda twoja fotka tu wrzucona przypomina mi tyle fajnych chwil z mojego życia :) I Westerplatte... ale to już wiesz, "rozmawiałysmy" dopiero co o tym. Dziekuję Ci za tą rozmowę.

    W ogóle cudne zdjęcia, a to z łabędziami i wpatrzoną Lilą w gołąbka fantastyczne :)
    A co to się dzieje, panna Eliza zbliża się wielkimi krokami do buntu nastoletniego widzę :) Ech, jedną nastolatkę już przeżyłam łatwo nie było .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Super wycieczka, az zazdroszcze!
    Znam dobrze Trojmiasto, gdzie bywalam czesto na wakacjach (glownie Sopot, ale tez i Gdansk Oliwa i Gdansk Wrzeszcz). Milo obejrzec znane mi stare katy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!