Mama2c

Mama2c

poniedziałek, 2 listopada 2015

Najpiękniejszy dzień tej jesieni...

Jak wiecie, trochę byłam w tym roku na bakier z tą moją ukochaną jesienią... Niby nadal doceniałam jej piękno, to bogactwo kolorów, fakt, że dynia smakuje teraz najlepiej, ale... Ale kiedy zejdę na ziemię, a zdarza mi się to co najmniej dwa razy w ciągu dnia- podczas porannego i wieczornego spaceru z Miśkiem, to myślę sobie: "O kurna, jak szroni, a to dopiero jesień"... I tak, chcąc, nie chcąc, myśli moje wędrują do tej nieszczęsnej zimy. Jednak póki co, można śmiało powiedzieć, że jesteśmy w samym środku jesieni, i tego się na razie trzymajmy :) A w minionym tygodniu, jakaś ta pogoda łaskawsza była. Że o weekendzie nawet nie wspomnę, i tym oto sposobem, przechodzimy właśnie do tytułu niniejszego posta.

Tak, dzisiaj zdecydowanie był najpiękniejszy dzień tej jesieni- piękny, słoneczny, ciepły... Dzień, kiedy Lila oficjalnie stała się trzyletnią pannicą, doprowadzając tym faktem matkę do łez. I nie, żeby nie były to łzy szczęścia, bo owszem- dumna i wzruszona jestem wielce, jakie mam już duże, mądre i rezolutne dziecko... Tylko rozumiecie- Ona mądra i rezolutna była i 2,5roku temu :) A jednak dużo mniejsza niż teraz... I gdzieś tam w środku, skrycie, to mi jednak troszeczkę żal, że już nie jestem mamą maluszka... Kruszynki, która pachnie najpiękniej na świeci, maleństwa, które uspokaja bicie mojego serca, dzidziusia, który... I tak mogłabym w kółko, a łzy by kapały i kapały, a przecież ja dziś nie o tym chciałam! Bo nie- to nie jest post o urodzinach Lilki :) Ten dopiero przede mną, wydłużając tym samym moją osobistą listę blogowych zaległości...

Dziś chciałabym Wam pokazać jeden jesienny dzień w Szczecinie... 























Ps. Do grona szczęśliwie urodzonych 1listopada dołączyła dziś Alicja! I wiecie co? My z Elizą to chyba wiedźmy jakieś jesteśmy, czy coś :) Pisałam już o tym kiedyś, że to właśnie moja starsza córcia wykrakała Lilce tą, jakby nie było, dość wyjątkową datę narodzin. I dziś, nie wiem nawet, czy nie właśnie wtedy, kiedy Maleńka przychodziła na świat, pomyślałam o Martuni, o tym, że... fajnie by było, gdyby Alicja to dziś się urodziła... No i masz! Położyłam Lilę spać, wchodzę na FB, a tam kogo widzę?! No Alicję widzę :) MAGIA!

31 komentarzy:

  1. Uwielbiam Lilke!!! Wspaniale coreczki Wasze :) piekna jesten i piekne zdjecia w jesiennym klimacie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Lilke!!! Wspaniale coreczki Wasze :) piekna jesten i piekne zdjecia w jesiennym klimacie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Och Lila jest z 1listopada :) zaprzyjaznione malzenstwo i moja dlugoletnia przyjaciolka tez sa z tego dnis, nie sposob nigdy zapomniec o Ich urodzinach :) Dorzucam do tego grona Lilcie ;-) wszystkiego dobrego dla Ciebie i Twojej cudnej trzylatki!!! Mam to samo uczucie nieuchronnie uciekajacego czasu i teskmoty za malenkim pachnacym bobasem, choc trzecie urodziny u nas w przyszlym roku dopiero. Nie mniej jednak czesto lapie sie na tym, ze Tolcie traktuje nadal jak moja malusia dziewczynke :-)
    Piekna Szczecinska jesien, piekna Lilcia i ta zlota para.. cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tam pieknie u Was.... Widze ze świnka dalej zwiedza Szczecin hi hi.
    PS.super Ci wyszlo zdjęcie tej pary w odcieniach dyni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia, tajemniczy klimat, ładnie u Was.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego najlepszego Lilciu :*

    OdpowiedzUsuń
  7. 100 lat Lilka!

    Piękne zdjęcia, dobrze, że jesień chociaż trochę jest łaskawa z pogodą i da się nacieszyć swoim pięknem. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mialas racje- listopad jes sliczny! wszystkiego naj dla Lilci!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkiego dobrego dla twojej trzylatki :) A z Ciebie niezła czarownica-wróżka :) Może i mi coś "wywróżysz"? :) Piekny ten Wasz jesienny Szczecin!

    OdpowiedzUsuń
  10. To prawda, że w ostatnich dniach pogoda nas rozpieszcza i wreszcie można nacieszyć się jesienią. Wczoraj wyciągnęłam nawet H. na spacer i kazałam mu się głośno zachwycać tymi kolorami, zapachem i słońcem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiem Ci że ja tak czasem tęsknie za takim zapachem maleństwa,ehh na wnuki raczej musze poczekać. Próbuje coś pisać ,chociaż dopiero sie uczę poruszać w tym blogowym świecie,najwyżej przestanę , zapraszam : http://matczyneturbulencje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Piekna jesien! I ta para obejmujaca sie ta czule... :) Oj ciezko jest czasem przyjac fakt,ze dziecko nie jest juz takim wlasnie pachnacym malenstwem. Ale wiesz co? Najelepiej w tym wszystkim szukac pozytywow. Dla Lili najserdeczniejsze zyczenia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow no przepiękne te zdjęcia :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Liluśka spełnienia Twoich malutkich marzeń i niech zawsze Tobie słoneczko świeci, aaa i zostań troszkę dłużej dzidziusiem dla swojej fajnej mamuśki;}.
    Zdjęcia przepiękne, wszystkie mają to "coś" w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkiego najcudowniejeszego dla Lilci :)
    Martuś - czarujesz zdjęciami, jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie,Wy laski jakie cudowne:) no i Lila faktycznie jyż taka duża...

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie,Wy laski jakie cudowne:) no i Lila faktycznie jyż taka duża...

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystkiego naj naaaajlepszego dla Lilianny dużo zdrówka!! Sto lat☺
    A zdjęcia piękne! Ładnie tam macie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszystkiego cudownego dla Twojej 3letniej dziewuszki;-) niech zdrowo rośnie piękna panna;-) córy masz na schwał.

    1Listopada;-) fajna data,mój jest z 1października,szkoda,ze córeczka z 2a nie z 1września. No ale to nie koncert życzeń.

    Jeszcze raz wszystkiego najslodszego dla Lilki*

    OdpowiedzUsuń
  20. Lilcia jest w wieku mojego Misia. Misiu mial urodzic sie 28 pazdziernika, ale zdecydowal szybciej...
    Wszystkkego najcudowniejszego dla Solenizantki!
    Polska jesien - kocham!

    OdpowiedzUsuń
  21. Sto lat dla malej :) A jesień coraz piękniejsza można oddychać pełną piersią :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ajajaj, spoznione Zyczenia Urodzinowe dla Lilci! Niech nam ta mala slicznotka rosnie zdrowo i tak madrze i rezolutnie jak dotychczas!!! :*

    Wiem o czym piszesz. Jak patrze na tego mojego rozgadanaego lobuza (o Bi to w ogole nie wspomne), to tez lezka mi sie w oku kreci, ze przeciez on dopiero co pelzal po dywanie, popiero co konczyl roczek, a drugie urodziny to byly raptem wczoraj. A tu juz trzecie zblizaja sie wielkimi krokami! :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny ten jesienny Szczecin. I wymarzona pogoda na ten wyjątkowy dzień dla Waszej rodziny, a szczególnie Lilci. Jeszcze raz - wszystkiego, co najlepsze dla Jubilatki.

    OdpowiedzUsuń
  24. To teraz już jasne dlaczego Lila taka temperamentna dziewczyna: w końcu to Skorpionica :-)
    Wszystkiego najlepszego od cioci również Skorpionicy :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. U nas jesień przepiękna...wprawdzie rano przymrozki, ale słoneczko nie odpuszcza...kocham taką jesień.
    No i jaram się...bo młoda zaczęła wychodzić na dwór :PP

    OdpowiedzUsuń
  26. Jesień piękna w tym roku ale na Twoich zdjęciach wspanialsza tysiąc razy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. 100 lat!!! Szczecin zachwyca - ten jesienny bardzo a pewnie w inne pory roku również:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Moja ulubiona pora roku😊 Czekam na nia caly rok!Piękne zdjęcia!Oddają caly jej urok😉

    OdpowiedzUsuń
  29. Przepiękne zdjęcia. Nigdy nie byliśmy w Szczecinie. Może czas się wybrać :).

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja tu dopiero dziś dotarłam i co widzę? Wydało się, kto mi Alicję zaczarował ;) Właśnie pożegnałam wyrzuty sumienia, że za bardzo się przepracowałam i nie pozwoliłam jej nacieszyć się wystarczająco życiem w maminym zaciszu ;) To nie moja wina! To czary :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!