Mama2c

Mama2c

wtorek, 1 grudnia 2015

Płynne przejście...

No i witamy się w grudniu- jednym z przyjemniejszych miesięcy w roku :*
Kto już słyszał "Last Christmas"? :) 

Jesień, jesień... Bywało pięknie :)







Co prawda u nas dziś już bez śniegu, o ile to, co spadło w niedzielę, można nazwać śniegiem, ale i tak czujemy grudniowy klimat :)
A co do śniegu... Kurczę, posypało takim byle czym, co przykryło trawę i weź teraz matko wytłumacz dziecku, że nie- nie pójdziemy na sanki... Ech! Może zabrakło mi dziecięcej fantazji, może trzeba było spróbować czy nasze sanki pomkną po trawie?
Póki co, odliczamy z Lilą do piątkowej wizyty Mikołaja w przedszkolu. Dzieci uczą się piosenek, a Mała co rano demonstruje mi, jak przywita Świętego. Mam nadzieję, że ktoś mu szepnie na ucho, żeby zabrał ze sobą zatyczki do uszu :p
Z tej okazji przypomniały mi się pierwsze przedszkolne Mikołajki Elizy... Zapytana przez Mikołaja, czy powie Mu jakiś wierszyk, po chwili namysłu zaczęła mówić: "Ślimak, ślimak wystaw rogi..." :) Rany, a u mnie od razu klucha w gardle. Za "mientka" jestem na takie imprezy z udziałem moich dzieci. Wzrusza mnie wszystko co robią/mówią...

O, a co się jeszcze tyczy Elizy i Mikołaja... Chyba trochę Jej żal, że już w Niego nie wierzy.
Sytuacja sprzed paru dni:

Nasza starsza córcia minęła się "odrobinę" z prawdą, mąż robi Jej wykład, a ja celem wzmocnienia, pokrzykuję z łazienki: "Eliza! W tym domu się nie kłamie! Czy my kiedykolwiek okłamaliśmy Ciebie albo Lilkę?!" Na co dziecko nasze odpowiada: "No Lilę to okłamujecie!" Jezus Maria, Dziewczyno! Czy ty nie rozumiesz, że Mała nie musi wiedzieć, że w domu jest czekolada, i kiedy pyta o coś słodkiego, to tekst, że nic takiego w domu nie ma, jest dla jej dobra??? "My? Kiedy my okłamaliśmy Lilkę?"- pytam już bez tej pewności w głosie, bom zatrwożona, co też mogę ciekawego usłyszeć... Na co Eliza odpowiada oburzona, ale gdzieś, gdzieś tam w środku, kropelka żalu się chyba toczy: "No z Mikołajem ją okłamujecie!"
O. I takie kwiatki. No to jak Drogie Mamy- kto jeszcze okłamuje swoje dziecko/dzieci? Kto ma zamiar okłamywać Je w przyszłości?
Napisałam już kiedyś o tym post, i póki co, zdania nie zmieniłam- na to jedno kłamstwo daję sobie całkowite przyzwolenie. Nie mam żalu do moich rodziców, że też mnie tak okłamywali. Co więcej- ja jestem Im za to wdzięczna :)

Choinka autorstwa mojej mamy... Jak dobrze, że Ona lubi robić takie rzeczy!


Sobotni "śnieg"...



Nasz tegoroczny kalendarz adwentowy, również autorstwa babci. Jestem nim absolutnie zachwycona. 



Czy grudzień przyniósł mi poprawę nastroju? Tego jeszcze nie wiem, problemy co prawda nie zniknęły, ale... na pewno spojrzę na nie inaczej. Przed nami cudowny czas oczekiwania, i mam nadzieję tego nie zepsuć.

Mamy już nawet za sobą przymiarkę do pierniczków... Lilę udało się trochę wyciszyć, parę razy nakryć na pakowaniu do buzi jak największej ilości surowego ciasta na pierniczki (moja krew, nie zabraniam, ale babcia dostawała co chwilę zawału :)) i trochę się pośmiać, bo tak jak w tamtym roku, Małą fascynowało samo robienie pierniczków- kształty, wzory, tak w tym, szalenie spodobało Jej się robienie dziurek... Tym sposobem przemyciła kilka całkiem podziurkowanych pierniczków. Agentka :)



26 komentarzy:

  1. Uwielbiam te Twoje dziewczyny....z jakiego przrpisu robisz pierniczki? Też muszę się zabrać...może dziś ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia, w tym roku robiłam z tego przepisu:
      http://www.kwestiasmaku.com/desery/ciasteczka/pierniczki/przepis.html

      Całkiem, całkiem wyszły.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Uwielbiam te Twoje dziewczyny....z jakiego przrpisu robisz pierniczki? Też muszę się zabrać...może dziś ....

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha ha! A ja nie oklamuje dzieci-prawde mowie! Sama wierze w Mikolaja. :) Spotkalam go kiedys na korytarzu naszego bloku(majac jakies 9 lat czyli juz wieku kiedy zaczelam powatpiewac) no i dostalam dwa listy i jedna gre planszowa od prawdziwego Mikolaja z Laponi. :) A my jeszcze nie pierniczymy,moze w weekend zaczniemy ?

    OdpowiedzUsuń
  4. My pierniki robimy tydzien wczesniej. Inaczej musimy je zrobic jeszcze kilka razy, by starczyly do Swiat.
    Zdolna ta twoja mama.
    Choineczka cudna!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha, ha... Bystrzacha z Elizy, Nie ma co :)
    A Lila jaka skupiona przy pierniczkach. Moja mama ma podobnie z ciastem. A ja lubię sobie podjeść. Na mnie krzyczy Mąż, bo miał kiedyś przygodę po surowym cieście.
    Kalendarz rewelacyjne. Ma Babcia talent.
    Miłych oczekiwania

    OdpowiedzUsuń
  6. A u mnie ani zimy, ani śniegu, ani klimatu... Nie wierzę, że to już grudzień !!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie się robi smutno na myśl że naszym dzieciom inne doniosą że Mikołaja nie ma. To takie cudowne patrzeć na ich radość związaną z oczekiwaniem. Kalendarz super!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ech ten dreszcz emocji, kiedy się czekało na Mikołaja (i zasypiało zamiast czuwać :P). I ta radość rano, kiedy się znajdowało prezenty... No jak tu pozbawić tego dzieci? :)
    Choć my opowiadamy o prawdziwym Mikołaju - tym z Miry, a nie z Laponii i jak go rysujemy, to jak biskupa, w szacie z krzyżem, a nie jak grubego krasnala.
    Eliza potrafi przyciąć tekstem :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna ta choinka Twojej mamy :) Co do oklamywania.....też dajemy sobie na to jedno przyzwolenie, ale boje się co będzie jak młoda juz się dowie, że to kłamstwo :( Też jestem mientka :) Ryczę przy każdej możliwej okazji, gdy córka gdzies występuje czy coś :) Wiesz co moja zaprezentowala jak Mikołaj ją poprosił o wiersz/piosenkę" Znasz piosenkę Fasolek "Zielony ogórek?" No, to mu zaśpiewała, a ja nie wiedziałąm czy smiać się czy płakać ze wzruszenia :) Zyczę ci tego, by kłopoty jakos tak magicznie - w końcu idą święta - się skurczyły chociaz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mojego Kuby nie okłamuje zawsze mówię mu prawdę a prawda jest taka że Święty Mikołaj istnieje. Jak odebrać dziecku taka radość czekania i nam się udziela. Cudna choinka z róż co prawda śniegu ma nie być w te święta ale atmosfera powoli mi się udziela. Żadnych świątecznych piosenek jeszcze nie słyszałam ale to co dzień będzie się zmieniać. Oj ta Elizka z ta prawdomównością na rózgę zasłużyła a powiedz mi czy panna życzyła sobie coś od Mikołaja jak na w niego nie wierzy. Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  11. Pewnie, że okłamuje Syna na temat św. Mikołaja i jeszcze długo zamierzam to robić ;)
    Nie lubię pierników i nie piękę ich. Moją mama też ich nigdy nie robiła, więc nie mamy tej tradycji w rodzinie. Ale smacznego życzę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale masz zdolną Mamę !!!! Wielkie Wow, serio :)

    Ja okłamuję nadal i będe to robic ile się da :) to jest takie cudowne, bo i sama uwielbiam Mikołaja i zabawę w niego. Zuza po dziś dzień nam mówi, jak wielki zawód przezyła, kiedy nas podejrzała jak lecimy z prezentami z szafy, pod choinkę... żałowała szalenie, ze to zobaczyła, bo jak twierdzi, ta cudowna dziecieca naiwność wtedy jej odeszła. także oszukujmy ile się da :)

    Last Christmas słyszę już od jakiegoś czasu w kółko, w wykonaniu mojego Dziecka ;) szykują się na występ w przedszkolu :)

    U nas pierników nie ma, ale za to Mama moja piecze tradycyjnie od lat papatacze - nie ma lepszych ciasteczek, no chyba że jeszcze moje owsiane z bakaliami, bo pewnie tez napiekę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. My też oklamujemy takich samych sytuacjach;-)
    Moi rodzice też mnie oklamywali w związku ze świętym Mikołajem. I jestem im za to bardzo wdzięczna. Dzięki temu kłamstwu mam przepiękne bożonarodzeniowe wspomnienia z dzieciństwa.

    Jeju,Twoje córki mają przepiękne włosy.

    Ja się bardzo na grudzień cieszę, ten miesiąc ma coś w sobie...magia i oczekiwanie,jutro zaczynam przystrajac dom!

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak właśnie czytałam, że nie powinno się dzieci okłamywać w sprawie Mikołaja.
    Że należy im powiedzieć, że tak naprawdę to go nie ma, opowiedzieć, że kiedyś był, jaki był, co robił i że na pamiątkę teraz my się obdarowujemy prezentami.
    Że tak się buduje zaufanie.
    I ja tak zrobię.
    Kiedyś. Jak mi dziecię dorośnie na tyle, że przestanie w niego wierzyć :)
    Mam wewnętrzne przekonanie, że tak się buduje dziecięcą szczęśliwość ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. No, u nas "śnieg" wyglądał bardzo podobnie - ale łudziłam się, że to tylko tak na początek, taki przedsmak przed prawdziwą śnieżną burzą...a teraz nawet ślad po nim nie został. Dobrze, że nie rozpędziłam się jeszcze z kupnem sanek, bo być może wcale nam się nie przydadzą tej zimy...

    Twoja Mama to mega zdolniacha ! Jakbym sama umiała taką oryginalną choinkę skonstruować, to pewnie zrezygnowałabym z tradycyjnego, obwieszonego bombkami drzewka (choć chyba i tak będziemy musieli w tym roku zrezygnować, bo biorąc pod uwagę reakcję Młodego na choinki w centrum handlowym naprawdę jest się czego bać ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, no i oczywiście odnośnie Mikołaja zamierzam kłamać jak najęta, bez mrugnięcia okiem ;) - pewnie aż dopóki jakiś mniej naiwny przedszkolny kumpel Bąbla w tym temacie nie uświadomi ;)

      Usuń
  16. Klamalam i wcale sie tego nie wstydze :) radosc dzieci, oczekiwanie i to napiecie warte jest tego malutkiego grzeszku ;)
    U ciebie juz swiatecznie- pieknie a ja jeszcze w lesie ;) musze tez wyciagnac cos z zakamarkow- miasto juz w swietle i dekoracjach tonie- ja jakos w tym roku w tyle jestem :O
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj , bo jakby inaczej.Toż to nie kłamstwo to fantazja, bez której świat jest szary. \kalendarz i choinka zachwycając!!! Nasze ciasto na pierniczki dojrzewa jak co roku, natomiast przymiarka też była ale w postaci cynamonowych ciasteczek. Cudnie radzi sobie pani córka

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja kłamie ile wlezie i tak się wkręcam że sama zaczynam wierzyć ale magia świąt powinna być i już;)). Mam w d...ie ględzenie dlaczego nie powinnam okłamywać. To jest najpiękniejszy czas dla dzieci . Wiesz co moja Starsza też ma etap wiary w Mikołaja za sobą i robi wszystko żeby Młodsza poczuła żal że wie... Na szczęście mamusia stoi na straży i pilnuje co by za dużo słów nie zostało wypowiedzianych.
    Martuś ale masz zdolną mamę. Przepiękne cudeńka zrobiła.
    Przyjemnie się patrzy na Twoje zdjęcia bo u mnie non stop deszczyk i szaro - fuj.
    Moc uścisków dla Ciebie babeczko i niech Cię trzyma pozytywnie klimat przedświąteczny. Pamiętaj Mikołaj istnieje;)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ Ty masz utalentowaną mamę!

    Kurde, Marta, zostaniesz moją mamą??? Grudzień, a u Ciebie już pachnie pierniczkami - też tak chcę!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak juz wspomniałam we wcześniejszym komentarzu.
    Mój 4,5 letni syn stwierdził ze mikolaj nie przynosi prezentów. Tylko stwierdza ze my mu kupimy prezent.
    Zapewne przez akcje z zeszłego roku w przedszkolu. Bo jakim cudem mkolaj byl w przedszkolu a 2dni później w galerii?
    Ja dzis 3 bita bede z młodym robic albo serniczki w foremkach na muffinki.
    Buziaki
    Ewa Denys

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja oklamuję, choć nie jestem pewna, czy moje kłamstwo w ogóle do Mili dotarło. Niemniej też się uczy piosenek na piątek, też :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja tez kłamie pisze listy, opowiadam na 1000 pytań do.... I dobrze mi z tym. Tak potrafią tylko dzieci wierzyć. Ale u Ciebie juz pięknie przed świątecznie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja Last Christmas słyszałam już w październiku (!) :)

    Ależ Babcia jest uzdolniona! Choinka i kalendarz rewelacyjne!!! A z przepisu na pierniczki i ja chętnie skorzystam - Kwestię Smaku uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O jaaaa, ale macie fajny kalendarz adwentowy! Ja znow w tym roku poszlam na latwizne i kupilam zwykle, z czekoladkami. Zeby jednak nie bylo do konca tak na slodko i bez wysilku, dzieciaki maja same szukac odpowiedniej cyferki (pisze ja na kartce, zeby wiedzieli czego poszukuja). Bi szuka z zapalem, Nik ryczy, ze nie chce, tak wiec nie do konca trafiony pomysl... ;)

    My idziemy na zabawe swiateczna w naszym kosciele w niedziele. Niestety, moj maz nie wytrzymal i naopowiadal dzieciom o prezentach oraz Mikolaju i dzis rano Bi sie rozplakala, bo nic nie dostala. A mowilam durnej pale, ze dzieciom sie mowi takie rzeczy najwczesniej z dziennym wyprzedzeniem... :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!