Mama2c

Mama2c

środa, 16 marca 2016

Ciasta, sałatki plus bonusy na Wielkanoc :)

Dziewczyny! Przepraszam Was, że jakoś tu nas mniej ostatnio. Brak weny plus przesilenie... Nie wychodzą mi posty "na siłę", także nie chciałam Was zanudzać.

Obiecałam jednak parę linków do świątecznych wypieków, i choć nie wiem, czy one faktycznie się Wam przydają- to i tak mam dużą frajdę, kiedy mogę pokazać Wam co też nowego i godnego uwagi wynalazłam :)
Gotowe?
Cóż, miejcie na uwadze, że ten post to jednak dla mnie duże wyzwanie, bo... Tak, tak- od poniedziałku postanowiłam trochę przystopować z jedzeniem.

Przystopować- to będzie najlepsze określenie. Nie jest to żadna dieta, ale sprzątanie szafy z ubraniami trochę mnie dobiło... I kiedy nie mogłam wcisnąć się w spodnie, które jeszcze 2-3miesiące temu były na mnie dobre... Same rozumiecie. Co w tym wszystkim jest najśmieszniejsze? Ja jem naprawdę zdrowo. Uwielbiam warzywa- surowe, gotowane, chude mięso, kasze, pełnoziarniste makarony, rozgniecione awokado zamiast masła, koktajle owocowo-warzywne...

...i ciasta. Dużo ciast. Choć zjadane w naprawdę małych ilościach. Jednak... codziennie. W domu, na mieście, u mamy.

No nic. Póki co jestem na etapie sprawdzania, czy przeżyję jedząc ciasto raz w tygodniu... Także, jeśli długo bym się nie odzywała... :)

Serniki na Wielkanoc 

Sporo się ich w ostatnim czasie napiekłam, dlatego póki co- odpoczywamy od nich.  Mam dla Was jednak kilka propozycji i niewykluczone, że któryś z podlinkowanych niżej przepisów zagości i na naszym wielkanocnym stole.

Sernik zebra. Prosty skład, podobnie z wykonaniem, a jaki efekt! I teraz się pewnie wygłupię, bo przecież Wy już pewnie wszystkie "zebrę" znacie, a ja naprawdę odkryłam ją całkiem niedawno. Poza tym- dopóki nie przeczytałam, jak zrobić te charakterystyczne warstwy-paski, byłam święcie przekonana, że to musi być cholernie skomplikowane... Tia, dziecko by sobie z tym poradziło :)

Skoro jesteśmy już przy "zebrze", podlinkuję Wam na szybko fajny przepis na babkę-zebrę ale w czerwone paski :)

Sernik karmelowy. Na blogu jest już co prawda przepis na sernik krówkowy, ale ten, który znalazłam, trochę się jednak od niego różni. Choćby wykończeniem- bo wyobraźcie sobie polewę z kremówki, mascarpone i kajmaku... Nie, nie- nie miałyście sobie wyobrażać, ile to kalorii :)

Sernik truskaskawkowo-czekoladowy na zimno. Jeszcze przed chwilą pisałam Iwonce, że ja nawet tych serników na zimno nie próbuję, a tu proszę- link, a pod nim sernik, który mnie jednak zaintrygował. Dodatkowy argument na tak, poza tym, że na pewno smakuje obłędnie to to, że serniczek ładnie się prezentuje.

Sernik z adwokatem. Przyznaję- mój tegoroczny faworyt. Chyba brakuje mi alkoholu, bo jakimś dziwnym trafem sporo przepisów z alkoholem w składzie zwróciło w tym roku moją uwagę.

Sernik z brzoskwiniami (zmiksowanymi na mus, piękny, pomarańczowy kolor). Każda z nas zna tradycyjny sernik z brzoskwiniami. Smaczny, ale... tradycyjny i trochę już oklepany. Tu mam dla Was jego następce- zapowiada się pysznie. Na pewno wkrótce u nas będzie gościł.

Babki wielkanocne

Po sernikach pora na babki. Jak się okazuje, całe wieki babki nie piekłam, także Wielkanoc będzie dobrą ku temu okazją...
 

Babka z adwokatem. A nie mówiłam? Ciekawa, bo adwokat mamy nie tylko w składnikach ciasta, ale i polewy. Także, jeśli uważacie, że święta można przeżyć tylko na lekkim rauszu, to przepis dla Was :)

A TU druga opcja babki z likierem. Pewnie równie dobra.

Babka migdałowa. Jakiś czas temu, korzystając z promocji, kupiłam trochę mielonych migdałów. I tak mnie właśnie kusi, żeby zrobić z nich babkę. TU kolejny, może nawet ciekawszy przepis.

Babka z nutellą. A gdyby tak babka z ukochanym kremem dzieciaków? Oj, czuję, że Lila by jadła :) Dlatego u nas jej nie będzie :) ale Wy się może skusicie.

Mazurki 

Tak jak pisałam Wam rok temu, u nas mazurków się nie piecze. Próbowałam, co prawda, w zeszłym roku się przełamać wybierając taki przepis, którego składniki mnie przekonają ale... No właśnie- ale dupa. Nic z tego nie wyszło. Myślę sobie jednak, że ja chyba po prostu nie znalazłam jeszcze TEGO idealnego przepisu. Póki co- znalazłam takie, które na pierwszy rzut oka wydają mi się interesujące.

Mazurek kokosowy z malinami. Zdecydowanie lubię wszystko co kokosowe- mnie długo nie trzeba by namawiać do tego mazurka :)

Mazurek kajmakowy. Nie wiem co prawda, czy ostatecznie zdecyduję się upiec mazurka, ale jeśli tak- to na pewno będzie to ten. Jakoś tak mi smacznie wygląda. I te składniki. Kwaśne wiśnie fajnie przełamią słodycz kajmaku, a płatki migdałowe lubię sobie dorzucić nawet do porannego jogurtu. 

Mazurek z kajmakiem i duszonymi jabłkami. Dla mnie to przede wszystkim zaskoczenie, z czym ten poczciwy, słodki ulepek można połączyć. Duszone jabłka, odrobina cynamonu...a pod nimi warstwa kajmaku na kruchym spodzie... Czuję się przekonana :) Być może nawet to jednak na ten przepis bym się skusiła...?

Pascha wielkanocna. U nas, to jedyne "coś słodkiego" za którego przygotowanie odpowiada od początku do końca moja mama. Nasza pascha to ta tradycyjna- z ogromną ilością bakali, skórki pomarańczowej, ciężka i kaloryczna. Natomiast u Sosny natknęłam się na paschę, która mnie- lubiącą wszystko co nieoczywiste, ujęła od razu. Przede wszystkim pistacje jako dodatek do paschy. Moja mama byłaby w szoku :) Po drugie- kliknijcie i zobaczcie jak wygląda pascha tego faceta. Padłam. Niech On otwiera już tą swoją cukiernię, a potem jej kolejne punkty w całej Polsce. Będę wierną klientką.

Torty 

Tu mam największy problem, bo jeszcze nie jestem zupełnie zdecydowana. Zdecydowanie to postanowiłam w tym roku nie przesadzić z ilością, muszę się więc mocno pilnować, żeby każdy z tych wypieków nie był w dwóch wersjach... A kusi ta perspektywa, oj kusi...

Tort adwokatowy. Właściwie, czemu by nie? Przede wszystkim- ma piękny żółty kolor. Taki właśnie wielkanocny, powiedziałabym. Poza tym- to kolejne ciasto, gdzie możemy przemycić trochę alkoholu :) No ale... trzeba by było drugi upiec dla dzieci, bo moja Lilka na samo hasło "tort" reaguje powiększonymi źrenicami...

Tort kokosowo-malinowy. Najwyraźniej maliny i kokos bardzo się lubią, bo przecież przed chwilą linkowałam Wam mazurka z takim połączeniem. To, co mnie w tym torcie szczególnie ujmuje, to wygląd. Zwróćcie uwagę, że masa malinowa, jest mniejsza od biszkoptu i jaki to potem daje fajny efekt. A, że ja od wczoraj jestem szczęśliwą posiadaczką (JUPIIIII!!!!) tortownic o mniejszej średnicy, tak mnie właśnie korci ten tort... Gdybym tylko jeszcze mogła wysłać jego kawałek tej Dobrej Duszyczce, która o mnie pamiętała :*

Tort klasyka. Wiem, że nie każdy podchodzi tak entuzjastycznie do testowania nowych połączeń, jak ja, w związku z tym musiał pojawić się link do tego tortu. Klasyczne połączenie masy z bitej śmietany i serka mascarpone z brzoskwiniami z puszki. Klasycznie, ale na pewno smacznie, bo sama bym chętnie taki torcik do kawki wciągnęła :) I co równie ważne- spójrzcie na tą dekorację! Mistrzostwo. To nie pierwszy tort w róże jaki widzę, ale za każdym razem zachwycają mnie one tak samo. A już te ombre w szczególności.

Tort tęczowy. Ten tort chodzi za mną już od daaaaawna. Urzekł mnie kolorami, wielkością placków biszkoptowych... Był poza moim zasięgiem, bo najmniejsza tortownica jaką miałam, to ta o średnicy 21cm. Teraz mogę już szaleć :) Jednak rozmiar ma znaczenie :) Odsyłam Was też do Iwonki, bo ten torcik, w Jej wykonaniu prezentuje się jeszcze ładniej!

Tort z kremem chałwowym. Są tu jacyś miłośnicy chałwy? Moja mama lubi, ja i Marcin mamy stosunek neutralny :) Jednak przyznaję- ten tort zwrócił moją uwagę, także- kto wie, kto wie... Na pewno nie będzie za słodki- tu z pomocą przychodzi dżem z czarnej porzeczki i jej owoce w masie. Jedyne, czego się obawiam, to to, że ten tort będzie zbyt smaczny aby poprzestać na jednym kawałku...

Tort bezowy (bez użycia miksera). Widział ktoś takie cuda??? A jednak- da się :) Lećcie zobaczyć, jaki fajny i prosty pomysł.

Uffff, jeśli chodzi o słodkości, to na tym koniec :) Mam jednak jeszcze dla Was kilka wielkanocnych perełek, które koniecznie musicie zobaczyć. Nieskromna ze mnie babka, ale przyznam szczerze, że lubię efekt "wow" na twarzach moich gości, więc jeśli też tak macie...

Sałatka iglo. Sama nazwa brzmi intrygująco, prawda? Nie mam pewności, czy Wam się link otworzy, bo sama mam jakieś trudności, w każdym razie szukajcie na blogu "KUCHNIA BRONI" w zakładce sałatki i surówki. Na tym samym blogu znajdziecie wiele niebanalnych pomysłów na podanie zwykłej sałatki jarzynowej, czy jajek. Bardzo, bardzo mocno zachęcam Was do przewertowania tego bloga. Ja co prawda zawsze w padam kompleksy, bo Bronia po prostu wymiata, ale popatrzeć można :)

Sałatka leśna polana. Kolejny niebanalna forma badania, w sumie zwyczajnej sałatki z kurczakiem. Wiem, że te sałatka robi furorę w sieci. My na pewno przetestujemy w te Święta.

Kolorowy cukier do dekoracji wypieków. Osobiście bardzo lubię wszelkie cukiernicze ozdoby- czekoladowe listki, serduszka, posypki, kwiatki z masy cukrowej... Wszystko, co można kupić. A tu się okazuje, że można sobie prostym sposobem samemu przygotować taki na przykład kolorowy cukier. Dla mnie mega pomysł! Patrzcie i róbcie. Fajna zabawa przede wszystkim dla dzieci, myślę że to może być dla Nich również ciekawe doświadczenie.

Wiosenne kwiatki z ciasta kruchego (na patykach do szaszłyków). Kolejny, fantastyczny pomysł na zabawę z dziećmi. Niech pamiętają z tych Świąt coś więcej, niż tylko umyte dla Jezusa okna :)

Mini murzynki pieczone w... skorupkach od jajek! Ten przepis również skierowany jest do dzieci- niezła frajda, jak sądzę.

Jak to w życiu bywa- szewc bez butów chodzi, i listy z moim świątecznym menu wciąż nie ma... A już najwyższa pora. Marcin także dopytuje się co będziemy jeść, bo oprócz wielu rzeczy, które nas łączą, umiłowanie jedzonka jest na szczycie tej listy :) Także zgodnie z prawdą, odpowiadam, że jeszcze nie wiem...

A Wasze świąteczne menu? Już zaplanowane?





 Działka sąsiadów... Sielski, swojski widok...









26 komentarzy:

  1. Ja po roku zajadania się wieczorami znalazłam jedną dobrą spódnicę w szafie, a raczej prawie dobrą, bo dziwnie powędrowała pod biust :) I jeszcze dwie sukienki, bo z dzianiny to trochę rozciągliwe. A uwierz szafę dzięki szyjącej mamie mam pełną. Jedyna nadzieja, że czeka na mnie u niej coś nowego. Także ja do linków nie zaglądam. Albo raczej powinnam pooglądać sobie zdjęcia, a nie zajadać się jutro ciachem z okazji imienin mojego taty :)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień, a przede wszystkim sposób, w jaki próbowałam się w te spodnie wcisnąć, przejdą do historii... Także rozumiem :) Co do spódnicy, to ostatnią dobrą załatwiłam przed kolędą... Zamek poszedł. Bluzka załatwiła wtedy sprawę, no ale... Że też mi się wtedy czerwona lampka nie zapaliła :)
      I jak w pracy? A jak poszła operacja "łapiemy siku"?

      Usuń
  2. Kompletnie nie mam planu co upichcę chociaż ten sernik z nutą miętowa który kiedyś zaprezentowałaś chodzi mi po głowie. Tyle że nie wszyscy pewnie by go chcieli tak jak ja i w związku z tym muszę jakąś małą tortownicę zakupić.
    U mnie raczej nic nowego.
    Narcyzy i tulipany wyszly i u mnie ale ostatnia noc była z mrozem -4 to nie wiem czy im nie zaszkodziło . Rzeżucha..hm nie przekonam sie nigdy do jej zapachu,no zwyczajnie mi śmierdzi,no tak jakoś mam.Ty jednak Martuś chyba zaszalejesz z ciastami.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, małe tortownice mają wiele zastosowań. Pewniaka można piec w dużej tortownicy, a eksperymentować bezpieczniej w mniejszej :) Sernik miętowy bardzo Ci polecam. Jutro piekę ciasta dla Marcina do pracy z okazji urodzin i mąż właśnie zażyczył sobie między innymi ten sernik, także- smakował :)

      A wiesz Iskierko, że naprawdę mam zamiar nie zaszaleć... No kurczę- taki mam zamiar... Obawiam się jednak, że może być różnie :)
      Ściskam.

      Usuń
  3. Omg ile przepisów :)) Dzięki, z czegoś na pewno skorzystamy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super. Napisz potem jak wrażenia :)
      Buziaki

      Usuń
  4. biorę wszystko z adwokatem. i jeszcze nim popiję ;)

    A tak serio to u nas na święta musi być babka, sernik z bezą i ze 3 mazurki, w tym kajmakowy :)
    kocham mazurki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Rany!! Ile tu na pokuszenie, poszalałas, nie ma co :) Przy każdym przepisie myslałam sobie tak - o, to zrobię, po czym przy kolejnym, a nie może to itd a do tego az mnie skręca bo pojadłam=bym juz, pojadła. tak sobie ostatnio nie radze z nawałem apetytu, ze moje plany an zrzucenie jeszcze kilku kg odejdą do lamusa. Mam tak samo jak Ty, ciasta - no kocham i już.
    Cieszę się, że małe tortownice dają Ci tyle radości, niech służa i czekam zatem na ten kawałek kokosowo-malinowy ;) :p
    Kurczę, rzeżuchę muszę posiać, kupiłam i leży - dziś dam dzieciakom, niech sieja, bo nie urośnie do świąt.
    A kolorowy cukier, super pomysł, widziałam już gdzieś, tez się przymierzam :)
    Buziaczki i czekam na relacje z pieczenia "małych" ciast, może to sposób teraz na te kg ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. i jeszcze raz ja, mam takie techniczne pytanie, dla pewności. Bo wczytałam się i oczopląsu dostałam, w te przepisy o pavlovej co mi proponowałas - wybraam dwa i zrobię z nich jeden, czyli ten krem i tak podane http://www.krainasosny.pl/2016/01/pavlova-z-kremem-jogurtowym-i-granatem.html#more z tą bezą http://www.mojewypieki.com/przepis/biala-pavlova i teraz pytanie, w obu są podobne proporcje na bezę, tylko w jednym są trzy blaty w drugim jeden taki koszyczek jakby bezowy. Te proporcje sosny to rozumiem, że są na każdy jeden z trzech blatów, prawda? Czyli jak chcę zrobić trzy blaty z przepisu "moich wypieków", to musze zrobić 3 x te proporcje, prawda? Bo już się pogubiłam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm, nie no już sama nie wiem, to wtedy wyjdzie z 18 jaj!! To możliwe, ze na jeden taki blat jak u sosny jest 6 jaj (białek)?? on niby podał 5 szt, ale czy to są proporcje na jeden blat, czy na całość z czego zrobić trzeba te 3 blaty? Zamotałam się..

      Usuń
    2. chyba już wiem ;) poszperałam dalej i w tej http://www.mojewypieki.com/przepis/gooey-chocolate-stack wskazała że to proporcje na 3 blaty, więc tam tez tak zapewne jest, uf :0 ;)

      Usuń
  7. AAAA... narobiłaś mi smaku, a ja ze względów zdrowotnych nie mogę w ogóle słodyczy. Jedyny bonus będzie taki, że wreszcie wrócę do wagi z czasów studiów.
    Ale przepisy się przydadzą. Tuż po Świętach moja mama ma urodziny, więc jak znalazł będzie słodki prezent.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj ile bym dała dzisiaj za taki sernik pyszny. A w święta pewnie nie będzie miejsca nawet kawałka wcisnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepisów bardzo dużo.. oj bardzo.
    Zjadła bym dziś wszystkie..
    A co do zdjęć, to u Was wiosna.. A u Nas piękna zima tej wiosny 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. O, a ja od zawsze mam taką ochotę na paschę! W ogóle pascha to bardzo moje klimaty, ALE o ile przy okazji Bożego Narodzenia co roku próbujemy z mamą coś nowego, tak nasze deserowe menu wielkanocne jest praktycznie bez zmian, bo... nasze mazurki i inne specjały są po prostu pyyyszne, a robi się je tylko raz w roku więc żal zrezygnować :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdzie tam zaplanowane, czekałąm na Twoje inspiracje :):) Teraz sobie spokojnie wszystko pooglądam i ustalę co zrobić. Dzięki Martuś!

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie pomału klaruje się lista potraw na Wielkanoc, ale ciast nie piekę, bo jak zawsze kupuje gotowe ze sprawdzonej cukierni :) Ale Ty na pewno poszalejesz, jak co roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja planow nie mam.... tradycyjne sniadanie a potem... zywiol :) Slodkosci cudowne jednak odstawilam calkowicie wiec nie moge ulec pokusie.
    Wiosna do nas rowniez zawitala- na krotko ale zaraz lepiej.
    Pozdrawiam serdecznie Martus!

    OdpowiedzUsuń
  14. Marta, spróbuj coś co mnie pomogło. Ja jem zdrowo i nie. Czyli np. Parówka, ale z papryką, ogórkiem, czy pomidorem.
    Makaron z sosem, ale i brokułami.
    Wciąż pilnuje się aby jeść co 3h. w pracy daje radę, gorzej w weekendy jak jestem w domu.
    Ostatnio podkręcam sobie metabolizm pijąc na czczo wodą z miodem i cytryną. i wiesz co? to naprawdę działa. Chudnę powoli, ale czuję się rewelacyjnie...w ciągu dnia, też mam pod ręką wodę z cytryną. potrafię, ze 2-3 słoiki wypić, a to dużo jak na mnie.
    I cos jest na rzeczy bo ostatnio na urodzinach teściowej usłyszałam od niej, że chudnę w oczach :)).
    z cukru mi ciężko zrezygnować, choć ostatnio próbujemy z męzem się ograniczać. trafiliśmy na taką książkę dr Zieby "ukryte terapie". w sumie wszystko to jest nam znane, ale jak człowiek przeliczy ile w zywnosci jest cukru (5g to 1 łyżeczka) to czasem brzydnie mi nawet czekolada mleczna...dlatego gorzka jest taka zdrowa, bo ma go najmniej. nawet chleb jest słodzony...ostatnio jak sobie zrobiłam zsumowanie swojego zwykłego menu na 1 dzień to wyszło mi, że wciągnęłam w sumie 30 łyżeczek cukru...już wiem czemu tak schudłam na diecie latem. praktycznie nie miałam cukru w posiłkach.
    czas na wiosenne zmiany :)) nie tylko w garderobie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, dziękuję za rady. Niestety, tylko się zdołowałam, bo... Ciepłą wodę z cytryną na czczo piję od lat. Cukru nie używam poza ciastami w ogóle. Pieczywa jem mało, a mogę nie jeść wcale. Warzywa- jak pisałam uwielbiam i u mnie żaden posiłek nie przejdzie bez dużej ilości warzyw. W ciągu dnia też sporo piję... A niestety- waga nic. Także, jak sądzę- ciasta i stosunkowa mała ilość ruchu robią jednak swoje.
      Ps. Czekolady mlecznej nigdy nie lubiłam :) Od zawsze wolałam gorzką. Jedyną mleczną jaką akceptuję, to tą z dużymi orzechami laskowymi :) Ale generalnie ja czekoladę jadam rzadko. No te ciasta, cholera, mnie dobijają. A weekendy to jest masakra. Na diecie powinni ich zakazać :)

      Fiu, fiu... Taki komplement od teściowej :)
      Buziaki

      Usuń
  15. A jakos nie mam weny w tym roku do wielkanocnych przygotowan. Nie wiem jeszcze co upieke ani co ugotuje. Ba! Nawet nie wiem czy uda nam sie na Swieconke w tym roku wybrac ( w angielskim kosciele nie ma takiej tradycji a w polskim jest owszem ale sa takie tlumy,ze o matko! Przez trzy lata z rzedu byl taki tlum,ze nawet w poblize kosciola nam sie nie udalo dostac:( ) . Tak,ze ten. Tyle w temacie swiat. Co do sernika ''zebry'' mozesz mi wierzyc lub nie ale wlasnie dowiedzialam sie od Ciebie o jego istnieniu ;) Za co notabene bardzo Ci dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Żeby tak się dało jeść i nie tyć! Bezcenne :P
    U mnie podobnie.. W coraz mniej rzeczy wchodzę, a w czerwcu do pracy czas..
    Pewnie na święta odpuszczę ciasta. Zrobimy w tym roku tylko to, co zawsze. :)
    Pięknie wiosnę widać na działce! Ach.. Aż się nie mogę doczekać, kiedy się przeprowadzimy. :)
    Oby tylko już było ciepło! :)
    Buziaki i powodzenia! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Moje wielkanocne menu bedzie bardzo okrojone. Moj tata bedzie w Polsce, a ciotka M. moze wpadnie na obiad, a moze nie, wiec nawet nie bede nic specjalnego szykowac. Zostaje nasza czworka, w tym dwoje ekstremalnych wybredniakow. ;) Nie ma dla kogo za bardzo sie starac. :)
    W ogole te Swieta wziely mnie z zaskoczenia. Niby wiem, ze to juz za tydzien, ale nic nie mam przyszykowanego. Rzezucha nie posiana... No, w proszku jestem... Malo tego, dzis jedziemy na "polskie" zakupy, a ja nawet listy nie mam! Ale prezenty dla Potworkow juz sa - to najwazniejsze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jesteś niesamowita! :)
    U mnie z ciast będzie żurek i faszerowane jaja ;)
    Ale mama na pewno dużo napiecze.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ojej ale tu pyszności ! Same perełki 😀
    A ja miałam iść na łatwiznę i w tym roku po prostu udać się do cukierni , ugotować tylko żurek i skroić tradycyjną sałatkę jarzynowa ... Ale teraz ? Teraz nawet te kwiatki na patyku mnie kuszą !
    Marta - jesteś niesamowita !
    I Bronia tez ! Sposób podania i prezentacji : rewelacja !

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale nam tu przygotowalas wybór! Ja zrobię sernik wiedeński, jedna sałatkę i tyle. Na obiady coś wymysle innego niż zwykle. Nie zamierzam się obrzerac. Choć ostatnio nawet jak chcę to nie mogę, bo albo wymiotuje albo mdli mnie pół dnia. Jem bo muszę. I oba dni zamierzam spędzić na basenie. Zamierzam wykorzystać obecność M - jak w ogóle przyjedzie- i niech on z młodym się bawi a ja w końcu popływam. Bo jak chodzę z nim sama to wiadomo muszę być cały czas przy nim

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!