Mama2c

Mama2c

sobota, 3 września 2016

Wracamy do domu...

Najwyższa pora zakończyć moją urlopową serię :)
Podzieliłam nasz wyjazd na tyle postów tylko i wyłącznie ze względu na ilość zdjęć, które chciałam Wam pokazać :)

Ech, pomyśleć, że kiedyś, kiedyś... całkiem niedawno to było zresztą, kiedy jeszcze nie pracowałam, zdarzało mi się narzekać na brak czasu. I tu wybuchamy wszystkie baaaaaaardzo głośnym śmiechem... Powiedzmy sobie jasno- wtedy nie wiedziałam, co to znaczy brak czasu. Jaka ja byłam wtedy zabawna :) I jak się okazuje- chujowo zorganizowana.

Wracając do urlopu...

Z Kowar, gdzie mało nie oszaleliśmy przez Lilkę, ruszyliśmy do Jeleniej Góry, bo tacy z nas właśnie masochiści- wiedzieliśmy, że i tam coś pewnie odwali, ale nie mogliśmy odmówić sobie przyjemności z odwiedzenia kolejnego pięknego miasta. A, że Jelenia jest piękna, wiedzieliśmy już dawno- kiedyś spędziliśmy tam popołudnie w... sali zabaw :) W Karpaczu akurat padało, zabraliśmy więc dzieciaki (był wtedy z nami mój brat), żeby Im się nie nudziło. Przez Jelenią zawsze wraca moja mama, kiedy jest na urlopie w górach- nie raz nam ją polecała.

Nie pomyliliśmy się- Lila dokazywała, Eliza też zadania nie ułatwiała, ale... warto było. Zresztą, spójrzcie same: 













Długo tam niestety nie zabawiliśmy- przed nami była przecież dość długa droga do domu... Patrząc na Jelenią za dnia, wyobrażałam sobie, jak klimatycznie musi tam być jesienią, podczas wieczornego spaceru... Może kiedyś :)

Zanim wybraliśmy się na nasz "zawrotnie" długi urlop, odwiedziliśmy jeszcze jedno miasto, które chciałabym Wam tutaj pokazać. Część z Was, o ile nie wszystkie, kojarzy je na pewno z coroczną imprezką, zwaną Woodstockiem :) Tak, tak- wybraliśmy się do Kostrzyna nad Odrą :)
Marcin ma tam dobrego kolegę, z którym pracował. Trochę był to wyjazd służbowy, ale bardzo, bardzo miło spędziliśmy ten dzień. Niestety zwiedzanie Kostrzyna musieliśmy przerwać z powodu deszczu. Byłam bardzo niepocieszona i mam nadzieję, że za jakiś czas tam wrócimy.

Żona Marcina kolegi jest przedszkolanką, uwielbiającą pacynki i teatrzyki- ma całe kartony różnych przebrań. Lila była zachwycona, co zapewne dostrzeżecie na zdjęciach. Co prawda nie ma to jak paradować w stroju Mikołaja w lipcu, ale któż z nas nie lubi świątecznych klimatów. Jeszcze tylko włączyć Last Christmas, upiec pierniczki i możemy wypatrywać pierwszej gwiazdki :p








Przez chwilę zostałam sama z dziewczynkami i poczułyśmy się jak prawdziwe turystki. A zwiedzenie Kostrzyna gorąco Wam polecam.

Poniżej Park Miejski:











Spacer wśród ruin miasta:


















Dworzec:





Koty... Dziewczyny były zachwycone. Nie wiem jak zwierzaki :)




Ufff, teraz już tylko zrelacjonować to, co po urlopie i wyjdę z wakacjami na prostą :) W praktyce będzie to pewnie oznaczało, że jak już uporam się z sierpniem, to będzie do opisania wrzesień plus wszystko to, co jeszcze zaległe :)... Dementuję- doba nie jest jak guma w gaciach- nie dajcie się nabrać :)

19 komentarzy:

  1. A następnym razem polecam Wam jeszcze Jawor! cudne miasteczko na trasie z niezwykłą Świątynią Pokoju i uroczym rynkiem, a - i kapitalne muzeum w zamku....dziewczyny urosną, to zniosą lepiej...A teraz- spokojnego, powakacyjnego tygodnia! maluchy w pracy pewnie dają popalić w tych pierwszych dniach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie bywa Basiu :) No płaczą, sporo. Wiadomo, to przecież maluszki, nowa sytuacja. Tutaj tylko czas i cierpliwość mogą nas uratować.
      Dzięki za podpowiedź, pewnie się wybierzemy.

      Usuń
  2. Cudowne te wasze relacje!! A zdj. Bomba!!

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja polecam Pławną z teatrem lalek i Arką
    http://www.tvn24.pl/wroclaw,44/plawna-gotowa-na-potop-arka-stoi-dumnie-i-czeka,399122.html
    i galerie darka Milinskiego, na pewno dziewczyny bedą zdowolone bo i tu sa olbrzymie marionetki
    zdjecia i urlop chyba udany - co widać na zdjeciach
    pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękujemy za namiary, pewnie skorzystamy.
      Buziaki!

      Usuń
  4. Oj jaki piękny czerwony domek na zdjęciu jak nic kiedyś sobie jeszcze na zewnątrz taki kolor "dupne" a co😈
    A tak na serio Lilka w stroju Mikolaja wymiata😆

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe co Wojtek na ten pomysł powie :) Lubi czerwony tak samo jak Ty? :)

      Usuń
    2. No ..... Chyba nie ma wyjścia troche he he ale chyba by to już była lekka przesada 😋

      Usuń
  5. Też lubimy takie Ciocie :)
    Szkoda, że urlopy tak szybko się kończą. Świetna wycieczka za Wami.

    OdpowiedzUsuń
  6. I kto by pomyślał , że to był naprawdę krótki urlop ? Fajnie ze wykorzystaliście każdą wolną chwilę . A za rok , za rok znów będą wakacje ! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze, mi się marzy od roku pokazywanie Małej Mi takich miejsc. Chcę to potraktować trochę jak projekt, dobrze zaplanować, odłożyć kasę i wybywać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie spędzony czas a dzięki fotkom to ja już dużo "zwiedziłam " hehe
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Jeleniej Gory pamietam najlepsze pierogi z kapusta i grzybami jakie jadlam :D Sciskam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo,że urlop mega krótki to owocny jednak. Zazdroszczę Wam. A doba mogłaby być dłuższa

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach Marto, dobrze, ze wybyliscie na kilka dni! Zawsze to jakas odskkocznia od codziennosci i wspomnienie na zimowe badz pracowite dni!Wejdziesz w rytm, dziewczynki podrosna - powinno byc z chwili na chwile lepiej.
    W Jeleniej bylam i zostawila u mnie mile wspomnienia- jakos tak przypadla mi do gustu. Panorama za miastem powala- sliczne widoki- to miejsce gdzie moglabym wrocic.
    Sciskam kochana i sil zycze :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Co jak co, ale Mikołaj wymiata ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak blisko nas byliście... kolejna zaprzepaszczona szansa na spotkanie :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie komentarz. Dzięki temu będę mogła odwdzięczyć się tym samym!